Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraina to rynek bardzo trudny, ale jednocześnie rozwojowy

1 lipca 2018

U NASZYCH SĄSIADÓW w każdej branży i w każdym regionie rośnie liczba firm spóźniających się z płatnościami, ale warto być na tym rynku

Według danych KUKE średnie terminy płatności na rynku ukraińskim to 60 dni (najkrótszy 7 dni, najdłuższy 360 dni), a przeciętny okres opóźnień w płatnościach rośnie z 30 - 60 do 90 i więcej dni. Światowy kryzys pogorszył tę sytuację.

Na niestabilną sytuację makroekonomiczną Ukrainy największy wpływ ma spadek PKB o 14 proc. w 2009 r., rozwinięta szara strefa generująca ok. 45 proc. PKB, drastyczne obniżenie moralności płatniczej ukraińskich przedsiębiorstw (49 proc. w styczniu 2010 r.), wysokie zagrożenie upadłością, trudności z windykacją długów (13 mln zł w lutym 2010 r.).

W związku z niezwykle trudną sytuacją Ukraina została zmuszona do poszukiwania wsparcia w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Spadek produkcji przemysłowej w 2009 roku przekroczył 30 proc. w porównaniu do roku poprzedniego, rynek sprzedaży hurtowej skurczył się o 11 proc. a sektor budowlany niemal o 60 proc.

Rok 2009 charakteryzował się poważnym spadkiem eksportu dóbr konsumpcyjnych na Ukrainę. Firmy z tego kraju w okresie wrzesień 2008 - luty 2009 miały znaczące trudności z zakupem walut. Wiele banków zażądało natychmiastowej spłaty udzielonych kredytów. Dla wielu podmiotów ukraińskich rok 2009 był przełomowy i zadecydował o ich dalszym funkcjonowaniu. Niestety nie ma dostępu do informacji o liczbie bankructw na Ukrainie w ostatnich latach.

Pomimo trudnej sytuacji gospodarczej na Ukrainie, KUKE - uznając, iż obecność polskich firm w tym kraju jest perspektywiczna - od lat niezmiennie ubezpiecza należności od firm ukraińskich, a także inwestycje realizowane przez polskich przedsiębiorców w tym kraju. KUKE pozostała otwarta na ten rynek, pomimo że w 2009 r. odnotowała ponad 100-proc. wzrost zgłoszeń opóźnień płatniczych od kontrahentów ukraińskich. (Warto zauważyć, iż ok. 60 proc. tych należności zostało spłaconych, choć trzeba przyznać, że do 2008 r. wskaźnik ten kształtował się na poziomie 80 proc.).

W czasie kryzysu KUKE jako jedyna instytucja ubezpieczeniowa w Polsce podniosła do 95 proc. w ubezpieczeniu należności krótkoterminowych i do 100 proc. przy ubezpieczeniu należności z okresem spłaty 2 i więcej lat swoją odpowiedzialność za szkody ponoszone przez polskich eksporterów m.in. w handlu z Ukrainą. Ogółem w latach 2007 - wrzesień 2010 KUKE ubezpieczyła należności w kwocie prawie 870 mln dol. Jest to ta część polskiego eksportu, która bez KUKE prawdopodobnie nie zostałaby zrealizowana. Zdecydowana większość z tych obrotów finansowana była kredytem krótkoterminowym.

W 2010 roku KUKE nie zawarła ani jednej transakcji ubezpieczenia kredytu długoterminowego związanego z eksportem na Ukrainę. Niestety, pomimo że KUKE nie ograniczyła ekspozycji na Ukrainę, lecz złagodziła nawet uwarunkowania zawierania transakcji, w 2009 roku nastąpił prawie 40-proc. spadek ubezpieczonych obrotów z Ukrainą i dalszy - choć już wolniejszy - spadek obrotów w pierwszych trzech kwartałach 2010 r. Do końca 2009 r. udział ubezpieczonych należności z Ukrainy w portfelu KUKE kształtował się na poziomie 8 - 9 proc., w 2010 r. spadł do ok. 6 proc.

Świadczy to nie tyle o zmianie warunków ubezpieczania przez KUKE, lecz przede wszystkim o zmianie warunków prowadzenia biznesu z kontrahentami z tego kraju. Przecież szkodowość ubezpieczonych przez KUKE należności eksportowych z transakcji realizowanych na Ukrainie przekraczała w ostatnich latach 100 proc. Można wręcz powiedzieć, że korporacja sponsorowała w okresie kryzysu polski eksport na Ukrainę. Natomiast malejąca aktywność polskich przedsiębiorców na Ukrainie ewidentnie świadczy o trudnościach ekonomicznych, jakie to państwo obecnie przechodzi.

Dlatego pomimo iż w ustawie budżetowej corocznie ustalany jest dla KUKE określony limit maksymalnego zaangażowania z tytułu ubezpieczeń gwarantowanych przez Skarb Państwa m.in. na wsparcie eksportu z krajami zza wschodniej granicy, od lat nie udaje się tej kwoty w pełni wykorzystać.

Aby polscy eksporterzy mogli z powodzeniem zaistnieć na zagranicznych rynkach, przede wszystkim konkurując ceną, KUKE dostosowała swoją ofertę finansową do ich możliwości i od lat jest jedną z najtańszych, o ile nie najtańszą agencją w UE. Mimo to wielu przedsiębiorców podejmuje ryzyko działania bez wsparcia instytucjonalnego, jakie stanowi system ubezpieczeń eksportu, nie biorąc pod uwagę faktu, iż z eksportem wiąże się znacznie wyższe i bolesne ryzyko niż przy działalności w kraju. Wynika z nieznajomości rynku i kontrahenta, struktury gospodarczej i kultury prowadzenia biznesu oraz braku rozeznania możliwości odzyskania należności.

Zdobywanie nowych rynków narażone jest na szczególne ryzyko, jeśli dotyczy krajów o nieustabilizowanej sytuacji ekonomicznej i politycznej. Za takie uznawane są rynki wschodnie.

Polski przedsiębiorca, chcąc upewnić się, że zamierza przeprowadzić transakcję z ukraińskim partnerem, może zwrócić się do wywiadowni gospodarczej o weryfikację kontrahenta ale także do KUKE o sprawdzenie, czy prowadzenie z nim transakcji finansowych jest bezpieczne. Chociaż KUKE nie jest wywiadownią gospodarczą, posiada sporą wiedzę o firmach zebraną w ciągu 20 lat działalności.

@RY1@i02/2011/013/i02.2011.013.130.008a.001.jpg@RY2@

Stawki za ubezpieczenia ze wsparciem państwa

Zawarcie umowy ubezpieczenia kontraktu eksportowego finansowanego kredytem kupieckim o okresie spłaty poniżej 2 lat nie jest tak skomplikowane, jak się sądzi. Przedsiębiorca po przedłożeniu stosownego wniosku o ubezpieczenie i ocenie przez KUKE jego kontrahentów zawiera polisę obrotową, do której włączane są limity kredytowe na poszczególnych kontrahentów z krajów ryzyka nierynkowego. Rozliczenia za ubezpieczenie odbywają się "z dołu" po zrealizowaniu obrotów z danym kontrahentem i pod warunkiem ich zgłoszenia do korporacji do 10. dnia miesiąca po miesiącu realizacji obrotów.

Aby uprościć procedury, KUKE wypracowała produkt, który umożliwia współpracę eksportera wyłącznie z instytucją finansującą. Efektywnie ubezpieczenie Korporacji - choć odwołuje się do kontraktu realizowanego przez polskiego eksportera - zawierane jest z bankiem. Wobec tego formalności związane z zawarciem ubezpieczenia, jak również obowiązek dochodzenia ewentualnego odszkodowania spoczywają praktycznie wyłącznie na banku. Eksporter otrzymuje zapłatę gotówkową najpóźniej po zrealizowaniu kontraktu.

W przypadku poddostaw polskich eksporterów do eksporterów z innych krajów schemat objęcia polskiego kontraktu ochroną ubezpieczeniową jest jeszcze prostszy i w ogóle nie wymaga wiedzy eksportera o udziale agencji. KUKE zawarła z ubezpieczycielami w większości krajów - naszych znaczących partnerów gospodarczych umowy o reasekuracji, które umożliwiają włączanie polskich poddostaw do ubezpieczenia tamtych agencji.

ANNA PAWLAK

KUKE SA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.