Fiat zainwestuje miliard euro pod Turynem
Pracownicy fabryki w Mirafiori zgodzili się na nowe warunki pracy i płacy. Od poparcia tych planów koncern uzależnił modernizację zakładu.
Szefowie Fiata mówili wprost: jeżeli zmian w zasadach reorganizacji pracy nie poprze w referendum zdecydowana większość, inwestycje trafią gdzie indziej. Nie trafią. Porozumienie poparło 54 proc. załogi.
W Mirafiori ma być produkowanych 280 tys. aut rocznie - jeepów i lancii w ramach sojuszu z Chryslerem. W grudniu porozumienie z kierownictwem Fiata podpisały cztery związki zawodowe. Odrzuciły je dwie inne, które nawoływały 5,5 tysiąca pracowników fabryki do głosowania przeciwko umowie.
Przeciwnicy reorganizacji pracy uznali ją za naruszenie praw pracowniczych. Plan przewiduje między innymi ograniczenie prawa do tzw. dzikiego strajku, surową walkę z absencją, wzrost obowiązkowych godzin nadliczbowych z 40 do 120 rocznie i skrócenie przerwy na każdej zmianie o 10 minut. Zwolennicy "tak" w referendum podkreślają, że dzięki ogromnym inwestycjom fabryka Mirafiori ma zagwarantowaną przyszłość, a załoga pracę.
Spór o losy fabryki Mirafiori wybuchł pół roku po batalii o przyszłość przestarzałej filii w Pomigliano d’Arco na południu Włoch, gdzie ma być produkowany nowy model pandy. Włosi poparli projekt reorganizacji, której efektem będą inwestycje rzędu 700 mln euro w unowocześnienie zakładu.
CEZ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu