Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Ubezpieczenia nieruchomości powinny być obowiązkowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Andrzej MaciĄŻek o tym, jak upowszechnić w Polsce polisy od powodzi

Tylko w przypadku gospodarstw wiejskich, gdzie występuje obowiązek ubezpieczenia, mamy dane pewne, a nie oparte na szacunkach. Wynika z nich, że ponad 90 proc. budynków na wsi jest ubezpieczonych od tych ryzyk. Podobnie w przypadku ubezpieczeń budynków wielorodzinnych. Ubezpieczone są też praktycznie wszystkie bloki zarządzane przez spółdzielnie mieszkaniowe. Jeśli chodzi o wspólnoty, gdy wynajmują one profesjonalnych zarządców, to jedną z pierwszych czynności, która jest przez nich podejmowana, jest właśnie zakup ubezpieczenia.

Właśnie ten segment rynku najtrudniej oszacować. Przez wiele lat w obiegu była informacja, że poziom ubezpieczenia w przypadku budownictwa jednorodzinnego nie przekracza 35 proc. Pojawiały się nawet szacunki, które mówiły o ok. 20 proc. Jednak z naszych ostatnich danych wynika, że poziom ten jest znacznie wyższy i wynosi ok. 60 proc. W ostatnich latach szybko wzrastała liczba takich polis.

Głównie finansowaniem budowy domów z kredytów hipotecznych. W ich przypadku ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych jest bardzo często wymagane przez bank. Trzeba jednak pamiętać, że 60 proc. ubezpieczonych domów jednorodzinnych to średnia krajowa. W dużych aglomeracjach ten wskaźnik może przekraczać 90 proc. W małych miejscowościach, czyli na terenach, które często są najbardziej narażone na powodzie, jest on niestety o wiele niższy.

Problem polega na tym, że ubezpieczeniem nie są objęte wszystkie budynki. Tymczasem normą w Unii Europejskiej jest to, że takie ubezpieczenia są powszechne. Może to być system dobrowolny lub obowiązkowy. Każdy kraj inaczej określa ryzyka mieszące się w powszechnych ubezpieczeniach katastroficznych. W polskich warunkach obejmują one powodzie, huragany, osuwiska i trzęsienia ziemi.

W państwach "starej" UE budynki są ubezpieczane dobrowolnie, a mimo to ubezpieczonych jest prawie 100 proc. domów. Dzieje się tak dlatego, że wcześniej przez wiele lat ubezpieczenia były obowiązkowe.

Tworząc system ubezpieczeń - niezależnie od tego, czy dobrowolny, czy obowiązkowy - określa się ryzyka, które obejmuje polisa, a następnie wprowadza rozwiązania stabilizujące ten system finansowo. Mogą to być np. gwarancje państwa lub fundusz katastroficzny, do którego trafia część składki. Dzięki temu branża ubezpieczeniowa może podołać likwidacji skutków każdej katastrofy bez konieczności podnoszenia stawek. To stabilizuje system i pozwala przekazać w ręce ubezpieczycieli pełną odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań. W Polsce powinniśmy wprowadzić system obowiązkowych ubezpieczeń z dopłatami państwa do składek. Byłyby one skierowane do osób mniej zamożnych i gwarantowały powszechność ubezpieczenia.

To pytanie do polityków, ponieważ to do nich należy ostateczna decyzja. Naszą rolą jest przygotowanie rozwiązań systemowych, a następnie ocena ryzyka i wypłata odszkodowań. Trzeba pamiętać o tym, że rozwiązania stosowane w innych państwach europejskich były przygotowywane przez kilka lat. Podobną drogę musi przejść teraz Polska.

@RY1@i02/2011/006/i02.2011.006.000.014a.001.jpg@RY2@

Fot. Leszek Szymański/PAP

Andrzej Maciążek, członek zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń

ROZMAWIAŁ MARIUSZ GAWRYCHOWSKI

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.