Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Dodatkowa godzina na GPW nie zwiększyła obrotów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Gdyby efekty wydłużenia sesji na warszawskim parkiecie o godzinę oceniać po wczorajszym dniu, zabieg ten nie miałby większego sensu. W ciągu ostatnich 60 minut handlu na giełdzie nie wydarzyło się nic specjalnego.

Rynek nie zareagował nawet na bardzo dobre informacje z USA, gdzie po otwarciu giełd indeksy poszybowały w górę. U nas nie było na to żadnej reakcji.

Eksperci twierdzą, że efekty zmiany długości sesji będzie można oceniać dopiero za kilka tygodni, a nawet miesięcy. - Na razie można powiedzieć, że dłużej nie znaczy lepiej. Inwestorzy muszą się przyzwyczaić do nowych godzin handlu i efekty może zauważymy za jakiś czas - mówi Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse.

Z kolei Krzysztof Stępień, główny analityk Agiofunds TFI, twierdzi, że wczorajsza sytuacja może być dowodem na niską korelację naszego rynku z giełdami amerykańskimi. - Bardziej jesteśmy związani z tym, co się dzieje na indeksie DAX, niż w USA - mówi Krzysztof Stępień. I dodaje, że gdyby tej dodatkowej godziny handlu w Warszawie by nie było, rynek zamknąłby się podobnie.

Ale nie tylko ostatnia godzina wczorajszej sesji była nudna. Cały dzień nie należał do ciekawych. Obroty sięgnęły ledwie 500 mln zł, a na największych spółkach wynosiły po kilkadziesiąt milionów. Najciekawszym wydarzeniem był nagły wzrost kursu akcji TP SA o 10 proc. - Stało się to za sprawą jednego większego zlecenia przy obrotach wynoszących jedynie 16 mln zł - mówi Cymcyk.

JSU

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.