Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Słód wraca do łask

2 lipca 2018

Wzrost popytu na piwo lepszej jakości i spadek cen surowca spowodowały, że wartość tegorocznej produkcji słodu przekroczy 700 mln zł

Wzmożony popyt ze strony browarów na krajowy surowiec to efekt niższych cen słodu krajowego niż sprowadzanego z zagranicy. Za polski surowiec trzeba obecnie zapłacić 1,6-1,7 tys. zł za tonę, o kilka procent mniej niż za importowany.

Za granicą na ceny słodu miał wpływ nieurodzaj w Czechach, na Słowacji czy w Danii. Te kraje dotychczas przodowały w sprzedaży surowca do Polski. W ciągu 10 miesięcy tego roku, według GUS, zaimportowano 112,7 tys. ton słodu. Dla porównania w całym 2011 r. było to 206,5 tys. ton.

Nie bez znaczenia są też zmiany w sposobie konsumpcji piwa przez Polaków. Jeszcze niedawno podstawowym kryterium wyboru była cena. Browary produkowały więc piwo jak najniższym kosztem i zamiast słodu stosowały substancje niesłodowe. Od pewnego czasu piwosze oczekują wysokiej jakości trunku. Producentów zmusiło to do nawiązania współpracy z wytwórcami słodu. Nie było to trudne, bo cena surowca, która pięć lat temu dochodziła do 3 tys. zł za tonę, znacząco spadła.

Słodowniom pomaga wreszcie wzrost produkcji i sprzedaży piwa. W pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku wyprodukowano 34 mln hektolitrów trunku, o prawie 5 proc. więcej niż przed rokiem.

Korzystają zakłady w naszym kraju, choć większość z nich należy do międzynarodowych firm posiadających słodownie również w innych krajach. O lepszym roku mówi rynkowy lider Soufflet Polska, wytwarzający 115 tys. ton surowca rocznie. Optima Słodownia Pneumatyczna (jedyna polska firma z czołówki) przyznaje, że jej tegoroczna produkcja wzrośnie do 30 tys. ton, czyli o kilka procent w porównaniu z 2011 r.

Należąca do duńskiej grupy DMG słodownia w Strzegomiu deklaruje wzrost sprzedaży aż o 22 proc. do 13,6 tys. ton. - Przychody spółki ze sprzedaży wyniosą 167 mln zł i będą większe o 24 proc. niż przed rokiem, a zysk netto zwiększy się o 13 mln zł z 8,2 mln zł przed rokiem - wyjaśnia Marcin Siemion, prezes DMG Polska.

Spadkowi importu słodu do Polski towarzyszy jednak obniżanie się eksportu surowca. To może zaskakiwać, skoro polskie słodownie mają przewagę konkurencyjną nad zakładami z zagranicy. Marcin Siemion dowodzi, że różnica w cenie nie jest na tyle duża, by - biorąc pod uwagę wahania kursów walut - zapewniała opłacalność zagranicznej sprzedaży surowca.

Na wyniki eksportu słodu z Polski wpływ ma również to, że nasz rynek jest kontrolowany przez międzynarodowe firmy, które od pewnego czasu stosują zasadę sprzedaży surowca do najbliższego browaru. To oznacza, że czeskie słodownie dostarczają towar do browarów w Czechach, a polskie - do zakładów w Polsce.

Tegoroczny rozwój rynku sprawił, że duzi producenci słodu, jak DMG w Strzegomiu, decydują się na inwestycje. Ale mali gracze ich nie planują, bo obawiają się, że browary znów będą rezygnować ze słodu na rzecz tańszego surowca niesłodowanego.

@RY1@i02/2012/245/i02.2012.245.00000100b.802.jpg@RY2@

Rośnie popyt na słód na krajowym rynku (tys. ton)

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.