Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Windykatorzy zarabiają na kupionych długach

27 czerwca 2018

Wierzytelności

Ubiegłoroczne duże inwestycje w portfele wierzytelności napędzają wyniki spółek windykacyjnych. Większość z nich w III kw. zwiększyła przychody i zyski.

Do takich zalicza się największa z grupy publicznych firm windykacyjnych - spółka Kruk. W III kw. jej przychody wyniosły 85,8 mln zł, o 28,5 proc. więcej niż w tym samym okresie 2011 r. O dwie trzecie wzrósł zysk netto, który wyniósł 21,8 mln zł. Dynamicznie - o ponad 95 proc. - wzrosły przychody Kredyt Inkaso, choć wynikiem netto spółka rozczarowała, zaliczając stratę na poziomie 310 tys. zł. Do czołówki pod względem wielkości przychodów wskoczyło P.R.E.S.C.O. Group, które je niemal potroiło w ciągu roku. A zysk netto spółki wzrósł o połowę.

Zdaniem Grzegorza Kujawskiego z DM Trigon dobre wyniki za III kw. to echo dużych inwestycji w zakup portfeli wierzytelności w poprzednim roku. Iza Rokicka, analityk DI BRE, przypomina, że w latach 2009-2011 r. wartość rynku praktycznie się potroiła. Dla przykładu lider rynku, czyli Kruk, w ubiegłym roku wydał na portfele niemal 570 mln zł. To prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej. Choć spółka wyraźnie ograniczyła zakupy w tym roku (inwestycje w ciągu trzech kwartałów wyniosły 190 mln zł) to wartość spłat z portfeli jest wyższa niż w ubiegłym. W ciągu trzech kwartałów było to 332 mln zł w porównaniu do 234,2 mln zł przed rokiem.

Perspektywy dla branży nadal są dobre, choć - jak mówi Grzegorz Kujawski - efekt wysokiej bazy z tego roku ograniczy dynamikę wyników firm, zwłaszcza tych, które wyliczają swoje przychody memoriałowo. Podaż długów w roku przyszłym może być nawet większa niż w bieżącym, bo sprzyjać temu będzie dekoniunktura w gospodarce. A ceny portfeli powinny być niższe, ponieważ firmy windykacyjne nie będą w stanie tak agresywnie, jak w ostatnich kwartałach, finansować zakupów długiem.

Po wyraźnym wzroście zadłużenia w 2011 r. firmy z czołówki starają się już nie zwiększać go nadmiernie. Z danych za III kw. wynika, że daleko im jeszcze do poziomów alarmowych - np. kowenantów ustalanych przy emisjach obligacji. Kowenant to wielkość wskaźnika zadłużenia, przy której emitent musi zwiększać oprocentowanie obligacji albo przed czasem wykupić emisje. Z firm z czołówki największy zapas ma P.R.E.S.C.O., którego wskaźnik zadłużenia netto do kapitałów własnych wynosił 0,6 przy limicie ustalonym na 2. Ale i lider branży, czyli Kruk, ma swój dług pod kontrolą. Wskaźnik zadłużenia netto to 1,65. Pierwszy limit to 2,2.

@RY1@i02/2012/237/i02.2012.237.000001100.802.jpg@RY2@

Największe publiczne spółki windykacyjne

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.