Dziennik Gazeta Prawana logo

Kapitał z głową

30 czerwca 2018

ROZMOWA I Barbara Bartkowiak, prezes zarządu Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości, Sieć Aniołów Biznesu AMBER

Na czym polega działalność Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości?

Fundacja zajmuje się głównie finansowaniem etapu powstawania i rozwoju przedsiębiorstw, tych mikro oraz małych i średnich. W szczególności oferujemy przedsiębiorstwom pożyczki nawet do pół miliona zł oraz poręczenia kredytów. Jesteśmy największym pośrednikiem finansowym inicjatywy JEREMIE w Polsce, a nasze fundusze pożyczkowe działają w siedmiu województwach: zachodniopomorskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, wielkopolskim, lubuskim i dolnośląskim. Nasze wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw przekroczyło 1 miliard złotych.

Fundacja oferuje również instrumenty kapitałowe poprzez własny Fundusz Kapitału Zalążkowego POMERANUS SEED oraz dostęp do inwestorów prywatnych poprzez Sieć Aniołów Biznesu AMBER. To oferta dla tych bardziej wymagających firm.

Na czym polega ta szczególna oferta?

Inwestycje kapitałowe skierowane są do firm, które mają duży potencjał rozwoju. W krótkim czasie powinna pojawić się duża skala działalności. Za takimi przedsięwzięciami muszą stać dobre zespoły ludzi. Rozwój musi być także oparty o silne przewagi konkurencyjne. Często jest to też bazowanie na nowej technologii czy know-how lub sposobie dotarcia do rynku. Takie firmy na wczesnym etapie nie dostaną kredytu, a jednocześnie potrzebują kapitału, za którym idzie wsparcie - kapitału z głową.

Sieć Aniołów Biznesu to?

To miejsce w którym można spotkać prywatnych inwestorów. Aniołowie biznesu to osoby prywatne, które chcą inwestować swoje własne pieniądze. Nie szukają więc rozgłosu i dotarcie do nich jest trudne. Sieć wybiera projekty i wstępnie je analizuje. Wybrane przygotowuje do prezentacji.

Jesteśmy jednak bardzo wymagający, bo inwestorzy nie chcą rozmawiać ze wszystkimi. Liczy się jakość projektów a nie ich ilość.

Kim są inwestorzy w Sieci AMBER?

Wszyscy nasi inwestorzy wywodzą się z biznesu. W znacznej części są to osoby, które rozwijały swoje firmy od podstaw i później sprzedały je. Rozumieją więc tworzenie firm od podstaw i decyzje jakie trzeba na tym etapie podejmować. Wiedzą także jak zarządzać biznesem w dużej skali, i to doświadczenie w połączeniu ze strategicznymi kontaktami jest dla młodych przedsiębiorców równie istotne jak kapitał.

Czy dużo jest osób zainteresowanych inwestowaniem?

Coraz więcej. Widzimy to po zgłoszeniach do Sieci. To wynika z rozwoju gospodarczego. Jest coraz więcej transakcji związanych z przejęciami, fuzjami. Rośnie grupa przedsiębiorców, która sprzedaje swoje firmy.

Do inwestowania w młode firmy trzeba być jednak przekonanym. To zdecydowanie inna formuła lokowania kapitału, która wymaga doświadczenia i zaangażowania. Jednocześnie dająca szansę na znacznie większe zwroty. Do inwestowania w młode firmy nie można podchodzić w sposób pasywny. Tutaj zaangażowanie inwestora ma duży wpływ na rozwój firmy. Trzeba też dysponować kapitałem, który pozwoli na zaangażowane w kilka transakcji, aby zminimalizować ryzyko.

Co udało się do tej pory osiągnąć w Sieci?

Przede wszystkim współpracujemy z grupą ponad pięćdziesięciu inwestorów. Dobre relacje i budowane zaufanie przekłada się na coraz lepsze dopasowanie projektów inwestycyjnych.

Drugim ważnym elementem są dobre projekty inwestycyjne, które spływają do Sieci.

Liczą się jednak efekty. Tylko w 2012 r. już pięć firm podpisało umowy z inwestorami w ramach naszej Sieci, a kolejnych kilka dzięki naszemu wsparciu pozyskało inne finansowanie. Do końca roku będą jeszcze kolejne transakcje. Wszystko wskazuje na to, że wartość inwestycji na koniec tego roku przekroczy wartość dofinansowania z pieniędzy publicznych jakie pozyskaliśmy na rozwój Sieci.

Jakie to przedsięwzięcia?

Jest to na przykład spółka SDS Optic powstała w Szczecinie, która produkuje bardzo zaawansowane produkty optoelektroniczne. Jest także spółka NeptunIDE wprowadzająca na rynek środowisko oprogramowania przyspieszające pracę programistów i dające wymierne oszczędności. Niedawno jeden z naszych inwestorów zainwestował w spółkę Mementis, która rozwija sieć usług pogrzebowych. Zróżnicowanie branżowe jest więc duże. Wspólnym mianownikiem jest jednak ogromny potencjał rynkowy i wczesny etap rozwoju.

Wróćmy do wsparcia samej Sieci. Na co mogą liczyć firmy szukające finansowania oprócz dostępu do inwestorów?

Fundacja sama inwestuje, więc wiemy jakimi kryteriami kierują się inwestorzy. Wiemy też jak należy przygotować się do rozmów, żeby zainteresować Aniołów Biznesu. Tą wiedzę przekazujemy przed spotkaniem z inwestorami.

Na etapie negocjacji jesteśmy neutralni, ale obu stronom zapewniamy wsparcie prawników, którzy ułatwiają uzgadnianie warunków inwestycji.

Ostatnim, ale coraz bardziej znaczącym elementem jest nasz Fundusz Pomeranus SEED. Możemy więc współinwestować z prywatnymi inwestorami i już to robimy.

Na koniec spytam jeszcze czego nie lubią inwestorzy?

Rewolucyjnych pomysłów. Dopóki jest to tylko pomysł, to nie ma co liczyć na zainteresowanie inwestorów. Liczy się egzekucja i wdrożenie. Do inwestorów można już przyjść z prototypem, czy usługą wstępnie przetestowaną na małej grupie klientów. Ważne jest jednak udowodnienie sprawności działania i efektów. Istotna jest również jakość komunikacji z inwestorami. Trzeba ich traktować jako przyszłych partnerów a nie sponsorów.

Dla inwestorów trzeba mieć też informacje - sprawdzone i wiarygodne. Zaufanie buduje się poprzez udowodnienie, że zna się branżę i wie jak rozwijać produkt czy usługę. Jest się świadomym konkurencji, tej istniejącej i tej potencjalnej. To Sieć weryfikuje czy firma takie informacje posiada i czy odrobiła pracę domową.

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.05000030l.808.jpg@RY2@

Barbara Bartkowiak, prezes zarządu Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości, Sieć Aniołów Biznesu AMBER

Wszyscy nasi inwestorzy wywodzą się z biznesu. W znacznej części są to osoby, które rozwijały swoje firmy od podstaw i później sprzedały je.

ROZMOWA I Marcin Staniszewski, prezes zarządu SDS Optic ze Szczecina

Dlaczego zdecydował się Pan na finansowanie rozwoju firmy przez inwestora?

Inwestor w przypadku mojego projektu był jedyną możliwą ścieżką finansowania. Pierwsze pieniądze pozyskałem od znajomych, ale środki te wystarczyły na stworzenie prototypów i udział w targach. Technologia, którą tworzę pozwala produkować bardzo zaawansowane elementy optoelektroniczne i sprzedawać je na całym świecie. Od początku w projekt wpisana jest konieczność bardzo dynamicznego rozwoju, współpracy z dużymi koncernami i konieczność zapewnienia dużej jakości. To wymaga kapitału i dużego doświadczenia.

A dlaczego właśnie Sieć Aniołów Biznesu AMBER?

Projekt wysłałem do kilku funduszy i sieci. Wtedy mieszkałem jeszcze w USA. Sieć AMBER odpowiedziała szybko. Poza tym zespół Sieci wytłumaczył mi, które z informacji i elementów projektu jakimi dysponowałem są najistotniejsze. Na prezentację projektu ma się niewiele czasu i zarówno slajdy jak i teasery muszą być syntetyczne. Sieć pomogła też w nawiązaniu pierwszego kontaktu z zespołem naukowców ze Szczecina, który jest kluczowy dla powodzenia całego projektu.

Jak toczyły się rozmowy z inwestorami?

Po prezentacji w Sieci AMBER kilku inwestorów wyraziło zainteresowanie. Była więc możliwość porównania propozycji oraz warunków, rozmów z kilkoma osobami. Dało to również inne spojrzenie na mój biznes. Wybór był trudny, bo szuka się partnera na co najmniej kilka lat. Wybrałem dwóch inwestorów z Sieci, a trzeci inwestor pojawił się z innej strony. Główne warunki były uzgodnione w ciągu miesiąca, a finalne warunki dopięliśmy w ciągu trzech miesięcy. Tutaj też korzystałem z prawników zapewnionych przez Sieć, dzięki czemu rozmowy i negocjacje szły sprawniej.

Co wnieśli prywatni inwestorzy?

Kapitał, który był niezbędny na początek. Ponadto duże wsparcie organizacyjne. Projekt wymagał współpracy z naukowcami. Inwestorzy wnieśli tutaj swoje doświadczenie, bo umowa musiała zabezpieczać interesy spółki pod kątem praw własności przemysłowej i intelektualnej. W dalszej perspektywie liczę też na kontakty branżowe na całym świecie.

Co może Pan poradzić innym firmom rozważającym finansowanie przez inwestorów?

Na pewno trzeba być świadomym, że inwestor oczekuje podzielenia się firmą, a często też władzą w firmie. Trzeba więc wiedzieć ile może i chce się oddać. Inwestorzy chcą też wiedzieć co dzieje się w spółce i z tym również trzeba się zmierzyć, bo tutaj nie jest już tylko "ja" tylko "my". Do rozmów z Aniołami Biznesu trzeba się przygotować. Zarówno pod kątem strategii biznesowej jak i warunków inwestycji. Brak odpowiedzi z naszej strony to ryzyko dla inwestora i najlepszym przypadku gorsze warunki inwestycji. Im więcej czasu poświęcimy na przygotowanie, tym lepiej wybierzemy inwestora i szybciej dojdziemy do porozumienia.

Na pewno trzeba być świadomym, że inwestor oczekuje podzielenia się firmą, a często też władzą w firmie. Trzeba więc wiedzieć, ile może i chce się oddać.

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.05000030l.809.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.05000030l.810.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.05000030l.811.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.05000030l.812.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.