Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Pytania o i od przedsiębiorców

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Poznańską dyskusję Skrzydeł Biznesu można podsumować jednym zdaniem: ludzi przedsiębiorczych z Wielkopolski i województwa zachodniopomorskiego interesują konkrety!

Według danych z waszych firm jest kryzys czy go nie ma?

pełnomocnik zarządu ds. PR, Krajowy Rejestr Długów

Wbrew temu, co słyszymy, naszym zdaniem nie ma kryzysu. Owszem, gospodarka rozwija się wolniej, wzrost nie osiąga już 5 proc. PKB, tylko 2 - 2,5 proc., ale nadal jest.

Istnieje problem z zatorami płatniczymi, ale wynika on właśnie z tych obaw. Firmy często przyjmują asekurancką postawę: nie zapłacę kontrahentowi, dopóki nie zapłaci mi mój klient. To jest źródło problemu.

key account manager, HBI Polska

W naszej firmie słowo kryzys pojawia się najczęściej przed podpisaniem umowy z klientem, który mówi: jest kryzys, poproszę o rabat. Na pewno są trudne czasy, ale firmy nadal chcą inwestować. Widzimy, że chcą zainwestować w naszą usługę i chcą mieć z tej inwestycji zwrot. Widzimy również, że małe i średnie przedsiębiorstwa wychodzą poza swoje tradycyjne rynki i szukają nowych odbiorców. To oznacza, że rynek funkcjonuje mimo spowolnienia.

Jak na podstawie zachowań państwa klientów można ocenić kondycję małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce?

Streamsoft Polska

Firmy nie przestały inwestować w nowe technologie. Różne są budżety, różny poziom tych inwestycji. To, co ważne, to zaobserwowana przez nas zmiana zapytań. Zwracając się do nas, przedsiębiorcy pytają, czy są technologie, które pozwolą im uchwycić wszystkie koszty w firmie, zredukować koszty i zoptymalizować działania. Kiedyś bywało z tym różnie - firmy kupowały oprogramowanie, nie zastanawiając się, jakie konkretnie korzyści chcą przez to osiągnąć. Dziś wyznaczają sobie konkretne cele do realizacji. A chca przede wszystkim narzędzi oceny kondycji swojego przedsiębiorstwa i redukcji kosztów działania.

kierownik produktu IT dla Firm

Po części podzielam tę opinię. Kiedy w Orange przygotowywaliśmy projekt IT dla firm, zrobiliśmy pilotaż i odwiedziliśmy około 1 tys. małych i średnich firm, okazało się, że wykorzystuje się bardzo różne oprogramowanie do zarządzania firmą, że jest ono bardzo niezintegrowane. Zaobserwowaliśmy wówczas, że w Polsce bardzo brakuje standaryzowanego taniego oprogramowania do zarządzania. Małe i średnie firmy mają jednak spore ograniczenia co do kwot, które mogą zainwestować w IT. Stąd nasza oferta.

Z doświadczenia wiem, że jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania techniczne, rynek wymaga solidnej edukacji, żeby najnowsze technologie były wykorzystywane także w małych i średnich przedsiębiorstwach.

W przypadku energii elektrycznej nie powinniście mieć problemów ze znalezieniem klientów. Czy jednak i u was widać, że firmy szukają oszczędności?

Biuro ekspansji rynkowej - Departament handlu, Enea SA

Powiedziałbym, że dla nas energia jest produktem, którym handlujemy, więc musimy przystosować ofertę dla klienta tak samo jak każda inna firma. Klienci są coraz bardziej świadomi swoich możliwości potrzeb. Dla nas najbardziej wartościowy odbiorca energii to ten, który wie, jaki ma potencjał i czego oczekuje nie tylko od sprzedawcy energii, ale od każdego kontrahenta.

Jak w praktyce odróżnić i oceniać oferty od firm energetycznych? MSP nie mają specjalistów w tym zakresie...

Właśnie dla takich podmiotów kierujemy naszą ofertę. Wiemy, że nasi partnerzy mają problemy, które czasami są naprawdę łatwe do rozwiązania, ale w każdym przypadku wybór musi być indywidualny. Na pewno nie może decydować tylko cena. W praktyce przy porównywaniu ofert założyłbym, że oferty ze skrajnymi cenami należy odrzucić, a pozostałe ocenić pod względem stabilności, bezpieczeństwa funkcjonowania i innych ważnych dla konkretnego przedsiębiorstwa cech. Wyznaczyłbym sobie cztery, pięć takich istotnych warunków poza ceną i sprawdził najbardziej poważne oferty pod tym kątem.

Po uwolnieniu cen niektóre firmy skorzystały nawet na obniżce kosztu energii o ponad 20 proc. Dzięki czemu to było możliwe?

Teraz nadal trwa dobry moment na negocjowanie kontraktów. Jeszcze kilka miesięcy temu przewidywano czarne scenariusze i firmy kontraktujące energię przyjmowały duży margines ryzyka możliwych wzrostów cen m.in. z powodu konieczności opłacenia praw emisji dwutlenku węgla. Okazało się, że ponieważ prawo o wspieraniu odnawialnych źródeł energii nie weszło jeszcze w życie, a Komisja Europejska zrezygnowała z nacisków, ceny energii są teraz niższe niż na początku roku.

Czy w obecnym stanie prawnym istnieje możliwość odłożenia zapłaty podatku od towarów i usług?

partner w kancelarii Bobiński Ciepierski Kirchner Schwartz Adwokacka Spółka Partnerska

Słyszeliśmy podczas różnych wystąpień o problemach z opóźnieniami płatności. Fiskus tego nie rozumie. W obecnym stanie prawnym mamy obowiązek rozliczyć VAT, nawet jeśli miesiącami czekamy na zapłatę od kontrahenta. Istnieje możliwość korekty VAT, mówiąc potocznie, wycofania faktury, jednak zasada jest następująca: VAT musi zostać zapłacony od faktury przyjętej, a nie zapłaconej. Postulowana metoda kasowa byłaby zapewne dużym ułatwieniem dla przedsiębiorców. W lipcu 2013 roku wejdzie w życie pewnego rodzaju rozwiązanie pośrednie, czyli możliwość wystawienia faktury nawet 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy. To ułomne rozwiązanie, ale pomoże tym, którzy będą wiedzieć, że powstanie problem z płatnością.

Są prowadzone prace nad zmianami w prawie spółek. Czy spółki komandytowo-akcyjne będą nadal istnieć?

Spółka komandytowo-akcyjna jest spółką prawa handlowego. Nie ma osobowości prawnej. Jej istnienie nie budzi wątpliwości. Kontrowersję, która wyniknęła z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z kwietnia 2012 r., budzi zmiana związana z optymalizacją w zakresie podatku dochodowego. NSA stwierdził, że opodatkowanie dochodów wspólników spółki komandytowo-akcyjnej powinno się odbywać na tych samych zasadach co w przypadku dywidendy w spółkach akcyjnych. Chodziło o moment powstawania obowiązku podatkowego inny dla osób fizycznych, inny dla osób prawnych. Zmiany, które mają to ujednolicić, wejdą w życie mniej więcej za 1,5 roku. Interpretacje ministra finansów, które są instrukcjami dla dyrektorów izb skarbowych, mogą się pojawiać wcześniej. To oznacza, że jeszcze w 2013 roku będzie można traktować spółkę komandytowo-akcyjną jako pewnego rodzaju wehikuł podatkowy, ale trzeba każdy przypadek traktować indywidualnie. Stan faktyczny za każdym razem będzie trzeba sprawdzać pod kątem tego wyroku NSA.

Czy giełda może zastąpić bank? Czy można tam szukać finansowania, kiedy banki odmawiają kredytu?

GPW

Myślę, że można tak powiedzieć, bo część instrumentów finansowych, np. obligacje, ma konstrukcję podobną do kredytu bankowego. Otrzymujemy od inwestorów kapitał, za który płacimy kupony podobne do odsetek bankowych, płatne zazwyczaj co kwartał lub co pół roku, a w ostatnim okresie spłacamy wartość nominalną kapitału.

Czy emisja obligacji może zastąpić kredyt bankowy? Uważam, że tak, zwłaszcza że warunki wejścia na rynek Catalyst określone przez giełdę są stałe, a bankom zdarza się zmieniać swoje wymogi względem przedsiębiorstw, w związku z czym wiele spółek może mieć problem z uzyskaniem kredytu. Jednocześnie, z każdym rokiem coraz więcej inwestorów lokuje swoje środki na rynku papierów dłużnych, dzięki czemu poprzez emisję obligacji przedsiębiorstwa pozyskują kapitał płacąc oprocentowanie nierzadko niższe niż w przypadku kredytów bankowych i zyskują dodatkowo promocję swojej firmy na giełdzie.

Czy polskie małe i średnie przedsiębiorstwa są innowacyjne?

Poznański Park Naukowo-Techniczny Fundacji Uniwersytetu Adama Mickiewicza

Przedsięwzięcia innowacyjne mają do siebie to, że są ryzykowne i w związku z tym trudno uzyskać dla nich finansowanie. Szczególnie teraz, w czasie kryzysu, kiedy nieprzewidywalność co do powodzenia danego przedsięwzięcia jest bardzo duża. Do naszego funduszu mogą się zgłaszać wszyscy, którzy chcą rozpocząć działalność gospodarczą, ale też dojrzałe spółki z sektora MSP, które mają innowacyjne pomysły z branży IT, chemii albo biotechnologii i potrzebują wsparcia kapitałowego. Naszego wsparcia - maksymalnie 600 tys. zł - udzielamy poprzez wejście do nowej spółki na nie więcej niż 50 proc. udziałów. Poza kapitałem dajemy też infrastrukturę, doradztwo, weryfikujemy bezpłatnie szanse powodzenia przedsięwzięcia, robimy analizy rynkowe i finansowe.

Na pytanie o innowacyjność polskich firm mogę odpowiedzieć na podstawie zainteresowania naszą działalnością. Powiedziałabym, że jest naprawdę duże. Zakończyliśmy jedną rundę i było dużo ciekawych projektów. Najwięcej z branży informatycznej, choć jakościowo nie były najlepsze. Tu lepiej wypadały te z branży chemicznej i biotechnicznej. Ważne jest to, że firmy nie tylko chcą się rozwijać, lecz także mają świadomość, jak ważne jest zarządzanie strategiczne, dokładna analiza otoczenia biznesu, monitorowanie rynku.

@RY1@i02/2012/212/i02.2012.212.20000030h.803.jpg@RY2@

fot. bartosz dziamski

mww

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.