Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W Sopocie o perspektywach dla polskich przedsiębiorców

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Spotkanie w Sopocie to nie tylko wręczenie nagród Skrzydeł Biznesu, lecz także okazja do rozmowy o kondycji polskich firm. Czy - według przedstawicieli naszych partnerów - widać w wynikach przedsiębiorstw zapowiadany kryzys?

- Od roku na podstawie badań, które prowadzimy co kwartał, a nie własnych przekonań, twierdzimy, że wcale nie jest źle. Nie mamy kryzysu, tylko nieco wolniejszy wzrost gospodarczy. W ankietach pytamy firmy, jaka jest ich kondycja finansowa i czy oczekują poprawy. W ostatnim badaniu 22 proc. firm odpowiedziało, że sytuacja finansowa uległa poprawie, a 20 proc., że pogorszyła się. 58 proc. nie zauważyło zmiany. Przewaga tych, którym się polepszyło, nad tymi, których sytuacja uległa pogorszeniu, nie jest może duża, ale nadal jest - mówi Andrzej Kulik z Krajowego Rejestru Długów. - Wygląda to różnie w zależności od segmentu gospodarki. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw odsetek tych, którzy widzą poprawę, jest wyższy niż średnio. Mikroprzedsiębiorstwa z kolei bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość - prawie 40 proc. firm z tego segmentu uważa, ze w przyszłym kwartale ich sytuacja się poprawi.

- Potwierdzam to, co powiedział pan Andrzej Kulik: nie jest tak źle, jak to przedstawiają media. Nie mamy jeszcze wszystkich raportów z 2011 roku, więc trudno podsumowywać, ale wszystko wskazuje na to, że sytuacja nie pogorszyła się drastycznie - mówi Piotr Rogowski z HBI Polska.

Zmiany kondycji firm - może nawet szybciej niż w badaniach - można dostrzec w ich zamówieniach. Czy polskie przedsiębiorstwa nadal inwestują w nowoczesne technologie?

Firmy zawsze inwestowały w narzędzia informatyczne, teraz zmienił się zakres zapytań - odpowiada Jolanta Uździcka z firmy Streamsoft, która specjalizuje się w rozwiązaniach IT dla przedsiębiorców. Teraz słyszymy głównie pytanie, czy da się zredukować koszty, jaka jest efektywność narzędzia, jakie koszty można dzięki niemu zmniejszyć. To oznacza, że przedsiębiorstwa optymalizują swoje działania, szukają coraz bardziej świadomie i chcą rozliczać swoje zasoby. To jest reakcja na sytuację zewnętrzną. Firmy szukają oszczędności, ale nie na zasadzie: zwolnijmy 40 osób, to się nam poprawi. Raczej chcą usprawniać procesy, wiedzą, że trzeba poprawiać poszczególne procesy i na podstawie narzędzi informatycznych chcą podejmować decyzje, co rozwijać, a jakie działania zarzucić.

Edyta Bielińska, kierownik projektu IT dla Firm Orange, poleca firmom zastanowienie się, czy jest sens inwestowania w sprzęt i kupowania go za gotówkę. Według niej warto teraz przeznaczyć - zdecydowanie mniejsze - środki na kupno usług, które taki firmowy sprzęt IT miałby obsługiwać, a nadwyżkę na rozwój.

Czy okres spowolnienia gospodarczego może być dobrym czasem, żeby myśleć o wystartowaniu na giełdzie?

- Firmy widzą, że jest trudniej np. o kredyt, natomiast giełda nie zmienia wymagań w zależności od sytuacji na rynku - odpowiada Maciej Wojdyła z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. - Na pewno dobrze jest wykorzystać ten czas na przygotowania, np. zmianę formy prawnej, uporządkowanie firmy, aby później było łatwiej napisać prospekt emisyjny. Spowolnienie nie jest dobrym momentem na emitowanie akcji, za które za jakiś czas można będzie uzyskać więcej. Jest natomiast możliwość emitowania obligacji, bo zawsze, kiedy spada zainteresowanie akcjami, rośnie zainteresowanie papierami dłużnymi, więc można je wyemitować przy niższym oprocentowaniu.

Nie wszystkie decyzje należą do przedsiębiorców. Wszyscy działają w otoczeniu prawnym, na który mają niewielki wpływ, bo zależą one od uregulowań ustawodawczych. Co powinno się w nim zmienić?

Katarzyna Ryszard, radca prawny (Peter Nielsen & Partners Law Office) wskazuje, że dobre zmiany w prawie już zachodzą. Mówi np. o nowelizacji ustawy o VAT, która wprowadza obowiązek podatkowy dla małych przedsiębiorców dopiero w momencie otrzymania zapłaty za towar lub usługę. Na razie obowiązek zapłaty podatku powstaje niezależnie od tego, czy przedsiębiorca otrzymał pieniądze, czy nie. Wskazuje także, że codzienność przedsiębiorcy zdecydowanie się uprości w momecie zniknięcia obowiązku potwierdzania otrzymania faktur korygujących co do odliczenia VAT.

- Mamy nadzieję, że te zmiany przejdą i od lipca 2013 roku będą obowiązywać - mówi.

@RY1@i02/2012/203/i02.2012.203.20000050n.802.jpg@RY2@

FOT. ŁUKASZ OSTALSKI

mww

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.