Towarzystwa przykładają się do kontroli ryzyka
Fundusze
W obliczu rosnącej zmienności na rynkach i po tym, jak przez kilka tygodni uczestnicy funduszu Idea Premium nie mogli wypłacać z niego pieniędzy, TFI coraz większy nacisk kładą na zarządzanie ryzykiem inwestycyjnym. W ostatnich miesiącach dwóch ważnych dla polskiego rynku funduszy inwestycyjnych graczy - zarządzający 2,4 mld zł Allianz TFI oraz Skarbiec TFI, którego aktywa to blisko 9,5 mld zł - wprowadziło znaczące zmiany w procesie lokowania kapitału.
Skarbiec wdrożył skomplikowany proces inwestycyjny, który ogranicza rolę pojedynczych zarządzających.
- To jest proces, w którym o wszystkim rozstrzygają głosowania kilku ekspertów - tłumaczy Ludmiła Falak-Cyniak, szefowa zespołu zarządzania aktywami towarzystwa. Nowy komitet limitów jest organem odpowiedzialnym za zarządzanie ryzykiem. Jego członkowie mogą w drodze głosowania nakazać zarządzającemu pozbycie się papierów danej spółki z portfela.
Allianz TFI również utworzyło specjalną komórkę zajmującą się kontrolą ryzyka. Może ona zawetować plany zakupu papierów spółek niepublicznych oraz tych dopiero wchodzących na giełdę.
Podobne prawo ma także w przypadku używania ryzykownych instrumentów finansowych (na przykład kontraktów terminowych) w zarządzaniu środkami funduszy absolutnej stopy zwrotu. Komórka na bieżąco kontroluje, czy w portfelach funduszy Allianz nie przybywa zbyt szybko spółek o niskiej płynności, czyli takich, na akcjach których obroty są małe.
Jak twierdzą przedstawiciele towarzystw, zmiany w procesie inwestycyjnym zmniejszą zmienność wyceny jednostek i poprawią wyniki inwestycyjne w długim terminie.
Piotr Rosik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu