Firmy starają się nie zwalniać. Ale i rekrutacji jest niewiele
Zwykle jesienią pracodawcy uzupełniali załogi. W tym roku tylko 13 proc. przedsiębiorstw deklaruje chęć zatrudniania. 9 proc. planuje zwolnienia
Tegoroczna akcja rekrutacyjna będzie skromniejsza niż ta z roku 2011. Świadczy o tym nie tylko niewielki ruch w agencjach rekrutacyjnych i na portalach internetowych, lecz także sondaże w firmach. Z badań PKPP Lewiatan wynika, że tylko 13 proc. przedsiębiorstw chce jesienią przyjąć nowych ludzi. Zdecydowana większość, czyli 78 proc., nie szykuje żadnych ruchów. Co ciekawe, najwięcej zwolnień, ale także rekrutacji planują średnie i małe zakłady. Wśród tych, które będą zatrudniać, najwięcej jest firm prowadzących działalność naukowo-techniczną.
Są to nie tylko duże zagraniczne koncerny, które otwierają w Polsce centra usługowe i badawcze, lecz także wiele rodzimych spółek z różnych branż, które czas spowolnienia chcą wykorzystać na opracowanie nowych produktów i usług. Poszukują one m.in. technologów, inżynierów, chemików, biotechnologów, kontrolerów jakości, jednym słowem specjalistów, najlepiej z kilkuletnim doświadczeniem. Chemików szuka np. producent materiałów budowlanych firma Balex Metal z Bolszewa, a inżyniera elektryka - spółka Ospel z Wierbki.
Rekrutacji nie wykluczają także firmy zajmujące się obsługą nieruchomości, transportem, gospodarką magazynową, gastronomią i zakwaterowaniem. Praca będzie również w centrach usług księgowo-finansowych, które w tym roku przenoszą swoje siedziby do Polski ze względu na niższe koszty pracy. Na liście pracodawców, dla których ludzi szuka agencja rekrutacyjna Hays Recruiting, są m.in. Metsa Group, Laureate - Online Interactive Education, E&Y SSC czy Euroclear.
Z analiz ofert znajdujących się w bazie danych agencji Work Express wynika, że nowych pracowników szukają przede wszystkim firmy logistyczne, windykacyjne, finansowe oraz informatyczne. Tradycyjnie już duży popyt jest na specjalistów IT - mówi Artur Ragan z Work Express. - W cenie są handlowcy ze znajomością technologii IT i testerzy aplikacji.
Ponad tysiąc ogłoszeń jest również od firm, które poszukują ślusarzy, operatorów maszyn, mechaników i monterów. - Rok temu takich zleceń było 10 - 15 proc. więcej, ale jeśli nasz eksport do Niemiec gwałtownie nie wyhamuje, to podaż miejsc pracy w tych zawodach również nie powinna maleć - mówi Artur Ragan z Work Express.
Niestety, znacznie mniejsze jest zapotrzebowanie na zwykłych robotników zatrudnianych przy prostych pracach produkcyjnych i usługowych. Firmy wolą też pracowników tymczasowych, z których usług mogą zrezygnować, gdy kończy się zlecenie.
Najtrudniej będzie o etat w Zachodniopomorskiem i na Śląsku, bo tu najwięcej przedsiębiorstw planuje zwolnienia. Największy odsetek firm zamierzających zatrudniać jest za to w Wielkopolsce, na Kujawach oraz w Małopolsce.
@RY1@i02/2012/172/i02.2012.172.21400010a.802.jpg@RY2@
Średnie firmy planują największe wzrosty i równocześnie redukcje zatrudnienia
Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu