Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Będzie zajęcie dla prywatnych firm pośredniczących w szukaniu pracy

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Do państwowego systemu aktywizacji bezrobotnych mają być włączeni komercyjni pośrednicy. Czy będzie można na tym zarobić? Według ekspertów na polskim rynku jest dużo miejsca na tego typu działalność

12,3 proc. Polaków nie ma w Polsce pracy. To prawie 2 mln potencjalnych klientów firm zajmujących się pośrednictwem pracy. W najbliższych miesiącach ta liczba na pewno wyraźnie się nie obniży, a z zapowiedzi ekonomistów spodziewających się pogłębienia spowolnienia gospodarczego można wnioskować, że bezrobotnych będzie jeszcze więcej.

Trzy nowe rodzaje usług

Aktywizacją bezrobotnych zajmują się obecnie finansowane z Funduszu Pracy wojewódzkie, miejskie i powiatowe urzędy pracy oraz agencje rządowe. FP dysponuje kapitałem w wysokości 7,5 mld zł. W ub. roku na tzw. aktywne formy walki z bezrobociem zarządzający nim minister finansów przeznaczył 3,3 mld zł. W tym roku wydatki mają być o ok. 100 mln zł wyższe. - Państwo ma środki na zmaganie się z problemami osób niemających pracy - twierdzi Piotr Lewandowski, główny ekonomista Instytutu Badań Strukturalnych. - Jednak obecnie większość pieniędzy trafia do niezbyt efektywnych Urzędów Pracy, które z kolei w dużej części przeznaczają je na podnoszenie kwalifikacji osób już zatrudnionych.

Według IBS, mimo że liczba wykwalifikowanych pracowników tego sektora i doradców od siedmiu lat rośnie o ok. 2 proc. rocznie, w 2010 r. na ok. 500 zarejestrowanych bezrobotnych przypadał przeciętnie jeden profesjonalny pośrednik. Zaledwie połowa korzystających z państwowego wsparcia osób, po zakończeniu szkoleń znalazła miejsce na rynku pracy. Do programów natomiast zakwalifikowało się tylko 30 proc. bezrobotnych. - Publiczne pośrednictwo oraz doradztwo zawodowe jest w Polsce słabo rozwinięte i mało skuteczne - zauważa Lewandowski.

Jest jednak szansa, że ten stan rzeczy niebawem się zmieni. W resorcie pracy przygotowywane są rozwiązania, które do procesu aktywizacji bezrobotnych mają włączyć małe, pośredniczące w zatrudnieniu, podmioty prywatne. Szczegóły nie są jeszcze znane, wiadomo jednak, że nie chodzi tylko o zwiększenie środków znajdujących się w Funduszu Pracy, lecz także utworzenie trzech nowych kategorii usług: prostego doradztwa dla aktywnych, bardziej złożonych działań skierowanych do osób potrzebujących poważnego wsparcia oraz najtrudniejszych, adresowanych do trwale bezrobotnych. - System wykorzystujący niezależne od administracji podmioty sprawdził się za granicą, więc nie ma powodu, aby w Polsce było inaczej - uważa Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Nadzorujący proces legislacyjny wiceminister Jacek Męcina zapewnia, że projekty nowelizacji odpowiednich ustaw będą gotowe już za kilka miesięcy, a wejść w życie mogą w połowie 2014 r. Jest szansa, że duże, państwowe pieniądze popłyną wtedy w stronę firm pośredniczących.

Branża z potencjałem

W porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej krajowy, wyceniany na około 3,5 mld zł rocznie rynek pośrednictwa pracy jest wciąż stosunkowo niewielki. Działa na nim nieco ponad 3,5 tys. podmiotów, które 90 proc. przychodów czerpią z pracy tymczasowej. W dwa razy większej pod względem liczby mieszkańców Wielkiej Brytanii firm tej branży jest cztery razy więcej. Na terenie mającej ponad 60 mln obywateli Francji około 17 tys. podmiotów zajmuje się pośrednictwem w zatrudnieniu i doradztwem.

Po chudych latach 2009 i 2010, kiedy na skutek kryzysu liczba firm na krajowym rynku spadała, ubiegły rok dla branży był stosunkowo dobry. Na skutek rosnącego zapotrzebowania na pracowników ze strony zwiększających powoli produkcję koncernów, a także otwarcia dla Polaków niemieckiego rynku pracy liczba nowych podmiotów wzrosła o ok. pół tysiąca (zarejestrowano ponad tysiąc, 480 zakończyło lub zawiesiło działalność). Jeśli chodzi o formę własności, wciąż dominują małe i średnie, należące do osób fizycznych, przedsiębiorstwa (42,66 proc.). Ponad jedna trzecia rynku (pod względem liczby podmiotów) zajęta jest przez spółki z o.o.

Jednak pod względem wartości obrotów dominują duże przedsiębiorstwa, obsługujące niemal wszystkie zagadnienia związane z HR. Liderem jest zgarniający blisko jedną trzecią przychodów, pochodzący z Holandii Ranstadt. Za nim (17 proc.) plasuje się mający główną siedzibę w USA Manpower Group. - Branża jest jednak w fazie rozwoju i nowe, krajowe podmioty nadal mają spory potencjał - uważa Jacek Pawlaczyk, ekspert rynku pracy.

Niełatwy biznes

Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia (ustawa z 20 kwietnia 2004 r. Dz.U. nr. 99, poz. 1001 z późn. zm.) pośrednik musi być wpisany do specjalnego rejestru prowadzonego przez marszałka województwa, na terenie którego działa. Otrzymanie certyfikatu nie jest uzależnione od poziomu wykształcenia, zaliczonych kursów czy egzaminów. Aby wejść w posiadanie dokumentu, należy jedynie w urzędzie złożyć komplet papierów (m.in. wpis do ewidencji podmiotów gospodarczych, ewentualnie wyciąg z Krajowego Rejestru Sadowego) oraz uiścić opłaty (ok. 300 zł). W przypadku spółek cywilnych dodatkowo należy przedstawić kserokopię umowy spółki, a także wskazać osobę, która będzie odpowiedzialna za reprezentację przedsiębiorstwa w kontaktach z administracją publiczną.

Samo prowadzenie działalności wbrew pozorom do łatwych nie należy. - Pokutuje przekonanie, że aktywizacja bezrobotnych to zajęcie, które polega na wyszukiwaniu ofert, ewentualnie podtrzymywaniu kontaktów z pracodawcami - mówi Jacek Pawlaczyk. - Tymczasem jest to bardzo szeroka działalność, które powinna uwzględniać nawet zagadnienia psychologiczne. Pozostającym przez dłuższy czas bez pracy osobom zazwyczaj brakuje wiary we własne możliwości. Ich pokonanie jest ważnym i bodaj najtrudniejszym elementem pracy profesjonalnego doradcy.

Istotne jest także zapewnienie podopiecznym odpowiednich, uwzględniających dotychczasowe doświadczenie zawodowe, ale także pasje i zainteresowania, kursów doszkalających. Osoby przez dłuższy czas bezrobotne często nie potrafią sporządzić nawet poprawnego i interesującego CV, zaprezentować się przyszłemu pracodawcy, nie znają języków, zapomniały albo w ogóle nie wiedzą, jak dawać sobie radę w korporacji.

Zarobić na pracy

Wynagrodzenia pośredników pracy zazwyczaj uzależnione są od wartości kontraktu oraz zajęcia, do którego szukani są pracownicy. Średnia marża, w przypadku najczęściej oferowanej obecnie, pracy tymczasowej, wynosi 10-15 proc. wartości podpisanego przez pracownika kontraktu. Przeciętna stawka na przykład osoby zatrudnionej do pomocy w biurze, według firmy Work Service, wynosi 13,6 zł za godzinę. Zatem dopiero znalezienie dużych odbiorców daje w miarę przyzwoite przychody.

Jednak aby zdobyć pozycję rynkową, samo pośrednictwo już nie wystarczy. Firma świadcząca usług personalne musi wyprzedzać zapotrzebowanie: zbierać informacje o bezrobotnych oraz w aktywny sposób oferować ich koncernom (tzw. permanent placement). Wymaga to monitorowania rynku, utrzymywania kontaktów z obiema stronami ewentualnej umowy oraz monitorowania potencjalnych, jeszcze niewyrażonych potrzeb odbiorców. Ale na tego rodzaju pośrednictwie można więcej zarobić - marża wynosi wówczas 20-30 proc.

Restrykcyjne przepisy dotyczą agencji zajmujących się rekrutacją do pracy za granicą. Zgodnie z ustawą firmy od bezrobotnych nie mogą pobierać przedpłat oraz kaucji. Wolno im natomiast, prócz wynagrodzenia za usługi, liczyć na zwrot poniesionych kosztów, związanych na przykład z załatwieniem wizy, przeprowadzeniem badań lekarskich oraz tłumaczeniem dokumentów (dyplomy, świadectwa, nostryfikacje itp.). Warunkiem jest jednak wyszczególnienie tych kosztów w umowie. Nie ma natomiast istotnych ograniczeń w zakresie opłat za usługi pobieranych od pracodawców.

Wykaz działających legalnie agencji zatrudnienia znajduje się na www.kraz.praca.gov.pl, a także na stronach internetowych wojewódzkich urzędów pracy.

@RY1@i02/2012/171/i02.2012.171.13000020b.802.jpg@RY2@

Coraz więcej pośredników na rynku pracy

Aleksandra Kozicka-Puch

mf dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.