Turystyka na ostrym wirażu. Upadki biur niemal co dzień
Fala bankructw
O niewypłacalności poinformowało właśnie dziewiąte biuro w tym roku - warszawskie Summerelse. W zeszłym roku padło jedno, wcześniej padały po 2 - 3 biura rocznie.
Presji nie wytrzymują nowicjusze. We wrześniu 2010 r. w życie weszło nowe prawo zezwalające na otwieranie biur każdemu - bez doświadczenia i bez kapitału. W większości przypadków upadłe biura nie działały dłużej niż dwa lata. - Nowe podmioty nie są w stanie pozyskać klientów, bo nie mają dobrze rozwiniętej sieci sprzedaży. Nie mają też pieniędzy na reklamę - tłumaczy Krzysztof Piątek, prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki.
Próbują zatem pozyskać klientów, sprzedając wycieczki np. przez serwisy grupowe znacznie poniżej kosztów, nawet z 50-proc. upustem. Kosztów, które często już poniosły, bo hotelarze nieznanym podmiotom często każą za miejsca płacić z góry. Dlatego, jak twierdzą fachowcy, to dopiero początek upadłości.
Tomasz Starzyk, analityk z Soliditet Polska, prognozuje, że w tym roku w sumie może upaść nawet 15 touroperatorów. Ale i tak na rynku pozostanie jeszcze 3,3 tys. firm.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu