Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki sprytnie obchodzą groźną rekomendację T

27 czerwca 2018

Kiedy na kredyt cię nie stać, a chcesz coś kupić na raty, weź pożyczkę

Dwaj liderzy naszego rynku consumer finance - hiszpański Santander i francuski Credit Agricole - część swojej działalności pożyczkowej w Polsce prowadzą nie poprzez banki, ale przez wyspecjalizowane spółki. Jak to działa?

W niektórych sytuacjach klientom trudno nawet się zorientować, że biorą pożyczkę niebankową, a nie kredyt.

Tak jest na przykład przy zakupach na raty, kiedy liczy się przede wszystkim to, by uzyskać finansowanie np. sprzętu AGD czy RTV, a formalnościami związanymi z umową zajmują się pracownicy sklepu.

Inaczej jest przy pożyczce gotówkowej. Jak wyjaśniło nam biuro prasowe Santander Consumer Banku, klienci, którzy przychodzą do jego placówek, mogą dostać zarówno kredyt bankowy, jak i pożyczkę z firmy niebankowej. Decyduje klient. W każdym przypadku zapisy umowy muszą być jednak zgodne z ustawą o kredycie konsumenckim, która m.in. wymaga przedstawienia wszystkich kosztów i parametrów związanych z pożyczką.

Można się jednak domyślać, że nie brakuje sytuacji, gdy klient jest informowany przez bank, że z powodu zapisów rekomendacji T nie może uzyskać kredytu bankowego. Ocena ryzyka samego banku pozwala z kolei na przyznanie mu pożyczki z siostrzanej firmy zależnej od zagranicznego właściciela, która nie ma statusu banku.

Jak podkreślają bankowcy, w branży consumer finance liczy się nie tylko, by klient uzyskał kredyt, lecz także to, by stało się to jak najszybciej. Dlatego kilka lat temu popularnością cieszyły się kredyt na dowód czy też raty niewymagające przedstawiania zaświadczenia o dochodach. Rekomendacja T nie tylko ogranicza dostępność kredytów, lecz także nie pozwala bankom na uproszczoną ocenę zdolności kredytowej. Firmy niebankowe takim ograniczeniom nie podlegają.

Efekt? Wartość kredytów konsumpcyjnych spada od blisko dwóch lat. Początkowo akcję kredytową ograniczyły same banki, które przestraszyły się gwałtownego wzrostu należności zagrożonych. Później nałożyła się na to rekomendacja T. W ostatnich miesiącach spadek należności banków z tytułu kredytów z przeznaczeniem na bieżące wydatki wynosi ok. 3 proc. w skali roku. Pozornie to niewiele, ale jeszcze kilka miesięcy po wybuchu kryzysu finansowego tego typu kredytów przybywało w tempie przekraczającym 30 proc. rocznie.

Choć KNF myśli o złagodzeniu zapisów rekomendacji, w walce z jej omijaniem szuka nawet wsparcia instytucji europejskich. - W maju przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak wystąpił do Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego, zwracając uwagę na problem transgranicznego arbitrażu regulacyjnego, w tym w obszarze kredytu konsumenckiego, i jego wpływ na poziom ryzyka systemowego - informuje biuro prasowe KNF.

@RY1@i02/2012/146/i02.2012.146.00000130b.802.jpg@RY2@

Rynek kredytów konsumenckich

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.