Mali często mogą więcej
Firmy z sektora MSP bardziej niż duże spółki muszą liczyć przede wszystkim na siebie. Ich sukces na rynku krajowym i zagranicznym oraz rozwój zależą niemal wyłącznie od umiejętności biznesowych właścicieli
Coraz liczniejsze przykłady małych firm, które odnoszą sukces i stają się poważnymi graczami, przeczą opinii, że tego typu biznesy łatwo otworzyć, ale później trudno je na rynku utrzymać.
Na rozwój i zmianę statusu wielkości mogą liczyć przede wszystkim firmy o długich tradycjach, obecne na rynku od wielu lat. Podobne szanse mają również podmioty działające w "wymyślonych" przez przedsiębiorców nowych niszach rynkowych.
Długoletnia obecność na rynku, czasami sięgająca jeszcze lat 70. i 80. ubiegłego wieku, daje takim podmiotom olbrzymią przewagę nad konkurencją. Już zbudowały pewien kapitał - nie tylko materialny lecz także marketingowy oraz doświadczeń biznesowych, podczas gdy "młode wilki" MSP ten etap rozwoju mają dopiero przed sobą lub właśnie go przechodzą. Poza tym najczęściej firmy z długim stażem są interesem rodzinnym, wielopokoleniowym. Takie zakorzenienie sprawia, że na prowadzonym wspólnie biznesie opiera się byt wielu ludzi i niełatwo z tego zrezygnują. Nawet w przypadku trudności będą walczyć o przetrwanie z agresywnymi konkurentami czy obiektywnymi trudnościami rynkowymi. Firmy o takim profilu najczęściej spotykamy poza wielkimi ośrodkami miejskimi, często na wsi, gdzie zalążki prywatnej inicjatywy istniały już w latach 70., były nimi choćby rodzinne gospodarstwa rolne. Wiele z nich już pod koniec lat 70. ubiegłego wieku postawiło na specjalizację produkcji rolnej, skupiając się na hodowli drobiu czy uprawie pieczarek. Wraz z upływem czasu i liberalizacją gospodarki takie inicjatywy biznesowe zaczęły się rozrastać, powiększać o produkcję. Po 1990 r. wiele upadło, ale część, dzięki rzutkim właścicielom, przetrwała i rozwinęła się, pozostając cały czas w sektorze small biznesu.
Druga grupa "twardzieli" wśród MSP to czołowi gracze działający w unikalnych niszach, którzy mają ten komfort, że ich konkurencja jest nieliczna, a wyjątkowy produkt lub usługa szybko zyskują na popularności. Mają zatem doskonałe możliwości ku temu, by szybko się rozwijać i przy umiejętnie prowadzonym marketingu zdobywać też rynki ościenne. Z pewnością takie MSP szybko się nie poddadzą, przeciwnie, będą się pięły w hierarchii wielkości zatrudnienia, obrotów, obszaru działania. Właśnie unikalne nisze działania dają im szanse na ekspansję na mniejsze rynki ościenne - Czech, Słowacji czy krajów nadbałtyckich, gdzie kalejdoskop branż i obszarów działania jest węższy niż w Polsce.
Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną grupę małych firm, które łamią stereotyp o kruchości podmiotów wywodzących się z sektora MSP, a mianowicie mikroprzedsiębiorstwa założone przez dwudziestolatków, działające w branży nowych technologii, mediów czy komunikacji. Z reguły są to firmy o niewielkim zatrudnieniu realizujące autorskie pomysły swoich założycieli. Do tego większość z nich znakomicie radzi sobie z poruszaniem się po rynku. Głównie dzięki niekonwencjonalnym sposobom zdobywania kontraktów (np. szeptana propaganda, aktywność w sektorze non profit, znajomość lokalnych elit biznesowych).
W tej grupie dominują niewielkie firmy usługowe, zakładane przez dwudziestoparolatków bezpośrednio po studiach lub po krótkim doświadczeniu pracy na etacie w korporacji, w firmie rodziców lub w urzędzie. Ci nowi przedsiębiorcy znacznie częściej i śmielej niż inni z sukcesem ubiegają się o środki z rozmaitych programów unijnych. Nie boją się o nie aplikować i z reguły je otrzymują. To jest poważna część ich kapitału założycielskiego. Reszta środków na start często pochodzi od rodziców lub z oszczędności zgromadzonych podczas pracy zarobkowej za granicą.
Te trzy grupy mają największe szanse, by przeistoczyć się z małych przedsiębiorstw w firmy co najmniej średniej wielkości i dalej piąć się w górę. Wśród nich nie znajdziemy kandydatów na bankrutów, a raczej pretendentów do miana bohaterów.
Na rozwój i zmianę statusu wielkości mogą liczyć przede wszystkim firmy o długich tradycjach, obecne na rynku od wielu lat. Podobne szanse mają również podmioty działające w "wymyślonych" przez przedsiębiorców nowych niszach rynkowych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu