Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Swingująca Bydgoszcz podbija Polskę

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Tramwaje Swing i pociągi Elf Tomasza Zaboklickiego z Pesy Bydgoszcz stają się w naszym kraju coraz bardziej popularne. Ale aktywność nad Wisłą to za mało. Fabryka sprzedaje tabor do Niemiec, Włoch i Rosji

Trudno znaleźć zdjęcie, na którym Tomasz Zaboklicki, szef Pesy Bydgoszcz, nie miałby na twarzy szerokiego uśmiechu. Ten uśmiech odróżnia go od większości konkurentów na rynku taborowym w Polsce.

Maj to dla Zabokliciego aktywny miesiąc. Pierwszy z 31 zamówionych przez Czechów spalinowych pociągów Link wyjechał w ubiegłym tygodniu na testy (kolejnych 12 kupił właśnie przewoźnik w Bawarii). W tym samym czasie ostatni z dziewięciu zamówionych rekordowo długich, 31-metrowych tramwajów Swing pojechał do węgierskiego miasta Szeged, a pierwszy z 12 krótszych dla rumuńskiego Cluj-Napoca zaczął testy przed odbiorem przez przewoźnika.

Twarda ręka karateki

Wojownik, a jednocześnie miły człowiek. Zawsze na poziomie. Wady? Chwilami zbyt szczery. Podczas kwietniowej debaty z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem i prezesem PKP Intercity Januszem Malinowskim zorganizowanej przez Railway Business Forum Zaboklicki oznajmił publicznie, że ponieważ w przetargach w Polsce decydujące jest kryterium ceny, Pesa oferuje na rynki zagraniczne pojazdy z podzespołami wyższej jakości niż tutaj. Zdradził tajemnicę poliszynela. Ministra Nowaka wyprowadził wtedy z równowagi.

Pasją 54-letniego Tomasza Zaboklickiego są sztuki walki. Szef Pesy pełni funkcję wiceprezesa klubu Oyama Karate przy bydgoskim Pałacu Młodzieży. Jak zapewniają współpracownicy, jako instruktor tej dyscypliny Zaboklicki wciąż szkoli młodych zawodników.

Pesa Bydgoszcz to największy polski producent taboru. W ubiegłym roku przychody firmy wyniosły blisko 2 mld zł.

- Pesa to lider w Polsce, ale z zagranicznymi aspiracjami. Daleko jej np. do Bombardiera, ale może już rywalizować ze Skodą. Tomasz Zaboklicki zbudował obecną pozycję od zera: od Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego wywodzących się z PKP - mówi Wojciech Śmiech, ekspert portalu Rynek Kolejowy.

Urodzony w Bydgoszczy Tomasz Zaboklicki chętnie podkreśla związki z regionem kujawsko-pomorskim. W 1983 r. podjął pracę w Pesie Bydgoszcz (wówczas jeszcze Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego) - początkowo na stanowisku samodzielnego pracownika. Potem była kariera od pucybuta do milionera: przez specjalistę ds. ekonomicznych, dyrektora generalnego, do prezesa. To stanowisko objął w 1998 r.

Zakład w Bydgoszczy to jeden z największych pracodawców w regionie kujawsko-pomorskim. Daje pracę ponad 2,6 tys. osób. Cała grupa Pesy - wraz ze spółkami zależnymi, np. ZNTK Mińsk Mazowiecki - to łącznie 3,6 tys. zatrudnionych. Nic dziwnego, że Zaboklicki zajmuje czołowe miejsca w regionalnych rankingach pracodawcy roku czy lokalnego biznesu.

Kontrakty w rytmie swinga

Do Warszawy dojechał w ubiegłym tygodniu 110. ze 186 tramwajów Swing zamówionych przez ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz za 1,5 mld zł. "Kontrakt stulecia" z 2009 r. - największe wtedy tramwajowe zlecenie w Europie - pozwolił spółce z Bydgoszczy zdobyć referencje i podbić rynek tramwajowy w całej Polsce. Swingi jeżdżą m.in. po Gdańsku, Szczecinie i Bydgoszczy. W tym roku przeznaczony dla mniejszych 150-, 250-tysięcznych miast tramwaj Twist zadebiutuje w Częstochowie.

Hitem Pesy stał się też zaprezentowany po raz pierwszy na targach Innotrans w Berlinie w 2010 r. pociąg Elf. Kupiły go już władze województw: śląskiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego i wielkopolskiego oraz SKM w Warszawie. W sumie Pesa przekazała klientom już 42 elektryczne Elfy, a dostawy 22 kolejnych - zamówionych przez Wielkopolskę - rozpoczną się latem tego roku. To właśnie takie pociągi w 108-metrowej wersji mają obsługiwać podziemny łącznik stołecznego lotniska Okęcie z Dworcem Centralnym i Stadionem Narodowym podczas Euro 2012.

Pesa na razie wygrywa starcie z drugim polskim producentem - Newagiem Nowy Sącz. Prezesowi Zaboklickiemu udało się jak dotąd przytrzeć nosa przedstawicielom największych zachodnich koncernów w Polsce. Do przetargów na elektryczne zespoły trakcyjne Alstom i Bombardier z reguły nawet nie podchodzą w obawie przed tańszymi ofertami Pesy. Konkurencyjny szwajcarski Stadler ma dobry pociąg Flirt i montownię w Siedlcach, ale Elf z reguły jest górą w przetargach.

Jak produkty Pesy oceniają użytkownicy? Według Michała Powałki z Tramwajów Warszawskich eksploatacja Swingów nie nastręcza trudności, a liczba awarii jest niewielka. Gorzej było ze składami ED-74 Bydgostia dla połączenia Warszawa-Łódź, które miały tak dużo usterek, że PKP Intercity wymusiła na producencie oddelegowanie serwisanta do każdego kursu.

Plan Tomasza Zaboklickiego to utrwalenie pozycji lidera na rynku polskim i dalsza ekspansja eksportowa, m.in. ubieganie się o kolejne kontrakty we Włoszech i w Niemczech (spółka została w tym roku dopuszczona do hermetycznego kręgu przetargów Deutsche Bahn).

1,9 mld zł przychody Pesy Bydgoszcz ze zleceń na produkcję i naprawy taboru w 2011 r.

3,6 tys. osób jest zatrudnionych w grupie Pesa, czyli fabryce w Bydgoszczy i zakładach ZNTK Mińsk Mazowiecki

186 tramwajów Swing za 1,5 mld zł dostarcza Pesa Bydgoszcz dla Warszawy; to dotychczas największy kontrakt spółki

@RY1@i02/2012/092/i02.2012.092.00000160b.806.jpg@RY2@

Wojtek Szabelski/freepress.pl/REPORTER

Tomasz Zaboklicki zbudował dzisiejszą pozycję Pesy od zera

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.