Bank może finansować cały proces obrotu kapitałem
Marcin Nowacki: bank jest dla firmy partnerem biznesowym i zależy mu na długoterminowej relacji i wspólnym generowaniu przychodów. Im biznes będzie się bezpieczniej rozwijał, tym większe będą dochody klienta i banku
Jakie są najczęstsze przyczyny utraty płynności finansowej?
Mówiąc żartem: nadmiar optymizmu przedsiębiorców i nie mierzenie sił na zamiary.
Oczywiście, ważne są również przyczyny zewnętrzne - zmiany sytuacji rynkowej, pojawienie się nowego gracza, nowe regulacje, spowolnienie gospodarki, mniejszy popyt, zmiana mody - można wymieniać bardzo długo. Żyjemy w czasach, gdy jedynym pewnikiem jest zmiana - biznes model, czy strategia, która działała przez lata, może z dnia na dzień przestać być aktualna. Firmy muszą więc nauczyć się prawidłowo reagować, a wręcz przewidywać tego typu zdarzenia. Argument "to nie wina firmy lecz otoczenia" nie przemawia w średnim terminie do partnerów biznesowych. Może być co najwyżej zaakceptowany w przypadku krótkoterminowych nadzwyczajnych zdarzeń.
Analizując przyczyny utraty płynności finansowej firmy należy szczególnie skupić się na czynnikach wewnętrznych. Mam na myśli przede wszystkim brak właściwej kontroli kapitału obrotowego. Pamiętajmy, że przychód i zysk zaksięgowany to jeszcze nie jest gotówka! Dobrze jest mieć szeroką ofertę produktów, ale jeśli leżą one długo w magazynach, czy na półkach sklepowych, to nie zarabiają, a zobowiązania musimy płacić w terminie, ponieważ nasz dostawca ma te same priorytety co my, czyli chce utrzymać płynność. W historii upadało wiele firm, które miały znaczące zyski, lub wielkie aktywa, ale zabrakło im pieniędzy w konkretnym momencie.
Co grozi przedsiębiorstwu, które znajdzie się w takiej sytuacji?
Ostatecznym rozwiązaniem jest upadłość. Kto nie jest w stanie trwale regulować swoich zobowiązań przestaje istnieć. Oczywiście są etapy pośrednie, ale pamiętajmy, że wpadnięcie w spiralę problemów płynnościowych jest stosunkowo proste a wyjście z nich jest możliwe jedynie w przypadku wprowadzenia drastycznych rozwiązań restrukturyzacyjnych.
W tym przypadku nie wystarczą już kosmetyczne zmiany, a im szybciej sobie to uświadomimy tym koszty będą mniejsze. Dobra i transparentna współpraca z partnerami biznesowymi, w tym z bankami, jest kluczowa.
A jak bank może pomóc swoim klientom w utrzymaniu płynności finansowej?
Bank dysponuje wieloma instrumentami pomagającymi firmom w utrzymywaniu płynności. Każda firma jednak ma swoją specyfikę i trudno o jedno perfekcyjne czy uniwersalne rozwiązanie. BNP Paribas Bank jest liderem europejskim w zakresie rozwiązań Supply Chain Management i Cash Management. Wiemy więc jaki produkt dostosowywać do potrzeb poszczególnych firm.
Bank może finansować cały proces obrotu kapitałem: począwszy od finansowania zapasów, zobowiązań, w tym tzw. reverse factoring, aż do finansowania należności poprzez dyskonto należności, akredytywy, rozwiązania faktoringowe oraz kredyt w rachunku bieżącym.
Aby ustabilizować przepływy możliwe są rozwiązania z zakresu zabezpieczeń kursów, stóp procentowych czy też cen surowców (hedge soft and hard commodities). W ramach zaawansowanych rozwiązań cash management bank może również czuwać nad sprawnym przepływem środków pomiędzy poszczególnymi częściami firmy działającej w ramach grupy oraz pomiędzy firmą a jej klientami. Mam tu na myśli takie rozwiązania jak obsługa obrotu gotówkowego, systemy bankowości transakcyjnej, platformy wymiany walut, czy transgraniczne cash poole.
Dlaczego bankowi zależy aby klienci nie mieli problemów z płynnością finansową?
Bank jest dla firmy partnerem biznesowym i zależy mu na długoterminowej relacji i wspólnym generowaniu przychodów. Im biznes klienta będzie się bezpieczniej rozwijał, tym większe będą dochody i klienta i banku.
Problemy klienta odbijają się zatem bezpośrednio na możliwości współpracy z bankiem.
Pamiętajmy jednak, że bank nie jest "źródełkiem" nieograniczonej i bezwarunkowej płynności. Korzystanie z kolejnych kredytów, jeżeli nie ma za tym solidnej podstawy biznesowej, wcale nie jest najlepszym, a na pewno nie jedynym, rozwiązaniem.
Bank jako przedsiębiorstwo ma również swój rachunek wyników, bilans i wskaźniki płynności. W dodatku pracuje w ramach bardzo precyzyjnie określonych norm i regulacji nadzoru bankowego, który stoi na straży stabilności systemu finansowego i bezpieczeństwa depozytów klientów.
Jakie są najskuteczniejsze instrumenty pomagające w uniknięciu tarapatów? Czy bank pomoże je dobrać w zależności od specyfiki przedsiębiorstwa?
Nie ma jednego perfekcyjnego rozwiązania dla wszystkich, proponuję więc spotkanie z doradcą bankowym, który znajdzie najlepsze indywidualne rozwiązanie. Ważnym elementem jest spojrzenie na wyniki firmy z zewnątrz: ocena modelu prowadzonego biznesu, dotychczasowych wyników finansowych, jak i perspektyw firmy i branży. Bank informuje o swoich wątpliwościach, sugeruje ewentualne korekty, dostarcza odpowiednie i profesjonalne instrumenty. Jednak nawet najbardziej zaawansowane rozwiązania bankowe nie rozwiążą wszystkich problemów nierentownego czy źle zarządzanego przedsiębiorstwa. To klient podejmuje decyzje.
Czy zarządzaniem należnościami może się skutecznie zająć sam przedsiębiorca? W jakich sytuacjach powinien skorzystać z pomocy? Ile to kosztuje?
Większość dobrych firm wypracowała własne procedury oceny i akceptowania należności. Klient może we własnym zakresie prowadzić ten proces, pilnować terminów, sprawdzać, monitorować, ubezpieczać i akceptować limity ubezpieczeniowe.
Można jednak przekazać część lub całość tego procesu. Firmy faktoringowe powiązane z bankami oferują pełny monitoring należności, elektroniczne analizowanie i przesyłanie raportów bezpośrednio do systemów księgowych, ewentualnie miękką windykację i dodatkowo możliwość finansowania należności, gdyby to okazało się konieczne.
Czy lepiej i taniej robić to samemu? To już indywidualna ocena przedsiębiorstwa: koszt obsługi waha się w zależności od liczby i wartości poszczególnych transakcji, ubezpieczenia, finansowania itd, podobnie jak koszt prowadzenia dedykowanego departamentu w firmie, trudno określić jedną kwotą. Im większa liczba płatności i płatników, tym obciążenie jest większe dla firmy i tym częściej przekazuje się tego typu usługi na zewnątrz, a dyrektor finansowy śpi spokojniej.
@RY1@i02/2012/083/i02.2012.083.21400020a.802.jpg@RY2@
Marcin Nowacki, dyrektor Departamentu Klientów Korporacyjnych Krajowych BNP Paribas Banku
Rozmawiał Robert Olesiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu