Przedsiębiorcy chcą prostszych procedur finansowania
Do korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania najczęściej przedsiębiorców zniechęcają skomplikowane procedury
Na procedury i dużo tzw. papierkowej roboty podczas starań o kredyty, leasing, dotacje z UE, zwraca uwagę aż 55,81 proc. przedsiębiorców podczas badania przeprowadzonego przez Praktycy.com. dla Agencji Rozwoju Innowacji (ARI). To skuteczna zapora, która pochłania czas, a także energię przedsiębiorców.
Koszty i zabezpieczenia
Problemem dla 40 proc. respondentów są duże koszty uzyskania funduszy (m.in. wysoki koszt kapitału, wygórowane marże i prowizje), a także znacząca liczba wymaganych zabezpieczeń - blisko 35 proc. badanych zwraca na to uwagę.
- Należy pamiętać, że zwłaszcza mikro i małe przedsiębiorstwa nie dysponują dużymi zasobami, które można przeznaczyć na pozyskiwanie środków. Ważnymi czynnikiem hamującym rozwój zewnętrznego finansowania w Polsce jest obawa przed zadłużaniem się, a także przekonanie, że koszty kapitału własnego są niższe - mówi Szymon Gawryszczak z Agencji Rozwoju Innowacji.
Wśród przedsiębiorców nadal najpopularniejszym instrumentem finansowym jest kredyt bankowy, aż 82 proc. z nich skorzystało z niego w przeszłości. Blisko 60 proc. badanych wskazało leasing. Na trzecim miejscu respondenci wymienili dotacje unijne. Co piąty respondent skorzystał z tej formy finansowania rozwoju swojej firmy.
Wśród respondentów rozważających zewnętrzne finansowanie, w ciągu najbliższych 12 miesięcy, trzy czwarte deklaruje, że wybierze bank. Dwóch na trzech badanych wymienia programy unijne, a co ósmy zewnętrzne firmy finansujące, inne niż banki.
Kuszący milion
W ciągu ostatniego roku 6 na 10 badanych skorzystało z zewnętrznego finansowania na kwotę powyżej 100 tysięcy złotych. Najwięcej przedsiębiorców (co czwarty) zadłużało się na sumę przekraczającą 1 milion złotych. Co piąty na kwotę między 100 a 500 tysięcy, a co dziesiąty między 500 tysięcy, a milionem. W porównaniu z tym samym badaniem przeprowadzonym w 2011 roku odsetek firm, które zadłużyły się na sumę ponad 100 tysięcy złotych spadł z 88 proc. do 60 proc.. Przyczyn tej sytuacji może być oczywiście kilka. Jednak pogorszenie się stanu światowej gospodarki - zwiększenie obaw przedsiębiorców o przyszłość oraz zaostrzenie wymagań przez zewnętrzne instytucje udzielające finansowania, to dwa dominujące czynniki.
Pomimo pogorszenia ogólnej sytuacji makroekonomicznej, polskie firmy myślą o swoim rozwoju. W ciągu najbliższego roku niemal 59 proc. z nich zamierza ubiegać o środki zewnętrzne. 32 proc. badanych będzie aplikowało o kwotę od 100 000 do pół miliona złotych, a blisko 30 proc. o kwotę powyżej 1 miliona złotych.
Inwestycje i płynność
O tym, że przedsiębiorstwa chcą inwestować w swój rozwój świadczą cele, na jakie zamierzają przeznaczyć pozyskane fundusze. 39 proc. chce nabyć urządzenia i nowe maszyny, w następnej kolejności jest też zakup wyposażenia i narzędzi (30,67 proc.). Niepokojący jest jednak fakt, że co czwarty przedsiębiorca zamierza pozyskane finansowanie przeznaczyć na poprawę płynności finansowej firmy.
- Dobrym sygnałem dla rodzimej gospodarki jest to, że pozyskane fundusze są inwestowane w rozwój przedsiębiorstw, tj. zakup nowego sprzętu, narzędzi oraz wyposażenia. Niepokoi natomiast fakt, iż jedna czwarta tych firm planuje pozyskać fundusze na przywrócenie płynności finansowej - uważa Szymon Gawryszczak.
@RY1@i02/2012/083/i02.2012.083.21400020b.802.jpg@RY2@
Co przeszkadza w uzyskaniu zewnętrznego finansowania
OPR
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu