Zewnętrzne finansowanie: dominuje kredyt i środki unijne
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek: banki chętnie wchodzą we współpracę z mniejszymi firmami, jeśli widzą, że działają na perspektywicznym rynku.
Polscy przedsiębiorcy wolą szukać źródeł finansowania raczej u rodziny i znajomych a nie w bankach. Co ten fakt mówi o bankach, które wciąż są dla firm głównym źródłem finansowania zewnętrznego?
Ten fakt mówi nie tylko o bankach, ale też o firmach, które potencjalnie są jego klientami. Banki obracają naszymi pieniędzmi, a nie swoimi. 80-90 proc. środków, jakimi banki dysponują pochodzi z depozytów. Stąd wynika obowiązek dbania o ich bezpieczeństwo i dlatego potencjalnym kredytobiorcom stawiane są, czasami trudne o wypełnienia, wymagania. Duża część z ponad 3 tys. dużych firm działających w Polsce, znajduje się w dobrej kondycji finansowej i nie ma specjalnych problemów z dostępem do zewnętrznego finansowania. Polityka kredytowa banków wobec tych firm jest dość stabilna. I dzisiaj to raczej banki zabiegają o współpracę z dużymi firmami. Natomiast nieco inaczej wygląda współpraca banków i firm z sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.
Sektor MSP ma gorszy dostęp do finansowania zewnętrznego?
Mimo, że większość firm z sektora MSP również cechuje się dobrą kondycją finansową, to należy pamiętać, że ich wyniki finansowe - ze względu na mniejszą skalę działania - nie są szacowane w dziesiątkach mld zł. Ponadto wartość rzeczowego majątku trwałego (budynki, maszyny i urządzenia, grunty, etc.), który jest własnością MSP, jest także znacznie mniejsza niż w firmach dużych. Zatem i zdolność do zabezpieczania kredytów tym majątkiem jest mniejsza niż w przypadku firm dużych. A banki, udzielając kredytu, żądają zabezpieczeń. W takiej sytuacji stosunkowo dobra kondycja finansowa już nie wystarcza do pozyskania kredytu. Niemniej i w takiej sytuacji można znaleźć rozwiązanie, np. zabezpieczenie kredytu nie na majątku firmy, ale na majątku własnym przedsiębiorcy.
Czy wzrost wymagań wobec firm pragnących wziąć kredyt w postaci konieczności przejścia przez szczegółowe procedury, wymóg zawarcia ubezpieczeń i zgody na wysokie prowizje oraz koszty nie wskazuje jednak na nienajlepszą ich kondycję?
Wprost przeciwnie - jest to raczej świadectwo staranności banków. Przecież w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw często jedna operacja może drastycznie pogorszyć ich kondycję. Wystarczy, że kontrahent zawiedzie, czy jeden z klientów nie zapłacił za produkty czy usługi i już sytuacja finansowa małej firmy - jej zdolność do spłaty własnych zobowiązań finansowych - robi się poważna. Podwyższone wymagania odstraszają przedsiębiorców, każą im bardziej liczyć na siebie i na własne zdolności finansowe. Zapewne skłaniają ich też do realnej oceny swoich możliwości i do uznania, że nie zawsze stać ich na kredyt.
Czy wysokie wymagania banków wobec kredytobiorców nie powodują, że przedsiębiorcy szukają kapitału gdzie indziej?
Gdyby firmy mogły realizować swoją działalność głównie w oparciu o kapitał pożyczony, przenosiłyby znaczną część ryzyka na pożyczkodawcę. Oczywiście to nie jest możliwe. Pożyczka na rynku finansowym zależy w dużej mierze od własnej zasobności. Małe i średnie firmy wiedzą, że najpierw muszą dysponować określonym kapitałem, a dopiero wtedy mogą starać się o pozyskanie dodatkowych środków. Z kolei banki zdają sobie sprawę, że nie mogą liczyć wyłącznie na dużych klientów, których jest niewielu i z reguły korzystają z usług kilku banków. W związku z tym od kilku lat tworzą specjalne oferty kierowane do MSP, a także do mikro przedsiębiorstw. Chodzi nie tylko o konto bankowe i możliwość płacenia faktur, nie tylko o kredyt, ale o cały pakiet usług finansowych (faktoring, forfaiting, leasing, ubezpieczenia, instrumenty finansowe, etc.). Banki wchodzą we współpracę z mniejszymi podmiotami, jeśli widzą, że działają na perspektywicznym rynku.
A jednak finansowanie ze źródeł zewnętrznych ustępuje miejsca kapitałowi pozyskiwanego w drodze kredytu kupieckiego.
W większości firm, niezależnie od ich wielkości, kredyt kupiecki, czyli zobowiązania wobec dostawców, to największa część zobowiązań (finansowania zewnętrznego). Sprzedaż z odroczonym terminem płatności jest normą we wszystkich gospodarkach. Oczywiście ważne jest, aby firmy korzystające z takiej możliwości nie traktowały kredytu kupieckiego jako jedynego źródła finansowania, bowiem wtedy do zatorów płatniczych, a w konsekwencji - do bankructw - nie jest daleka droga. Na szczęście z badań kondycji sektora MSP wynika, że głównym źródłem jego finansowania zewnętrznego pozostał kredyt bankowy. Co ciekawe, do 2004 r., nim Polska przystąpiła do UE, MSP wskazywały pożyczki od rodziny i znajomych jako drugie źródło finansowania zewnętrznego. Po 2004 r. zostało ono zastąpione przez środki unijne. To nie jest dla firm łatwy kapitał, bo jego pozyskanie stawia je przed koniecznością sprostania niemałym wymaganiom. Kredyty i środki unijne to obecnie główne źródła kapitału zewnętrznego wskazywane przez MSP.
Jak brzmi podstawowa porada dotycząca zarządzania finansami firmy na rynku, na którym pogłębia się kryzys?
W działalności gospodarczej nigdy nie ma sytuacji komfortowej - zawsze jest walka o rynek, o poprawę własnej konkurencyjności. Zarządzanie finansami jest jednym z istotnych narzędzi tej "walki". Nie ulega wątpliwości, że w ciągu kliku minionych lat doszło do profesjonalizacji zarządzania, w tym zarządzania finansami w sektorze MSP. Wyniki ubiegłorocznych badań MSP pokazują, że firmy mniejsze już inaczej niż jeszcze 3-4 lata temu podchodzą do biznesu - budują swoją pozycję rynkową na jakości produktów czy usług. A cena, która jeszcze do niedawna była najważniejsza teraz jest na drugim a nawet trzecim miejscu po jakości produktu i jakości obsługi klienta. MSP będzie mogło realizować ten model biznesowy, gdy nie straci zdolności do finansowania swoich projakościowych działań. Wiedząc, że punktem wyjścia do pozyskania kapitału w bankach są środki własne, MSP zatrzymują ponad 50 proc. wypracowanych zysków w firmach.
@RY1@i02/2012/083/i02.2012.083.21400030d.802.jpg@RY2@
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan
Rozmawiał Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu