Polskie firmy przywykły do kryzysu
Cezary Kaźmierczak mówi o sytuacji sektora małych i średnich przedsiębiorstw w okresie spowolnienia
Czy mikro i małe firmy w większym stopniu niż większe firmy odczuwają spowolnienie gospodarcze? Jakie są tego przejawy wśród tej grupy przedsiębiorców?
Małe firmy mają łatwiej i zarazem trudniej. Łatwiej, ponieważ szybko mogą dokonać korekty działań, a nawet zmienić całkowicie profil. Trudniej, gdyż dysponują płytkimi zasobami kapitałowymi. Sytuacja konkretnej firmy zależy od wielu zmiennych i nie sposób jej w ogólny sposób opisać. Jednak dla polskich małych firm kryzys to naturalne środowisko i radzą sobie w nim stosunkowo nieźle.
Czy liczba bankructw i likwidacji działalności w tej grupie się zwiększyła? Czy osłabła dynamika powstawania nowych firm?
Na razie dramatu nie ma. Trzeba pamiętać, że średnia światowa jest taka, iż z 10 założonych firm rok przetrwa zaledwie połowa, a 10 lat zaledwie jedna. Nie ma to nawet związku z kryzysem. Po prostu nie jest łatwo uruchomić dochodową działalność. Oczywiście kryzys nie sprzyja powstawaniu nowych firm i to widać.
Jak mikro i małe firmy radzą sobie z zatrudnianiem? Obniża się w nich średnia wielkość zatrudnienia? Czy w ten sposób firmy tną koszty działalności?
W rozwiniętych gospodarkach koszty pracy - szczególnie wliczając w to te pozapłacowe - są jednym z najwyższych kosztów ponoszonych przez firmy. Z naszych badań wynika, że na rynku pracy wśród MSP zapanowała stagnacja - 57 proc. firm nie zamierza ani zwalniać, ani przyjmować pracowników. 17 proc. chce nieznacznie zwiększyć zatrudnienie, a 16,5 proc. nieznacznie zmniejszyć. Są to zachowania dość typowe w sytuacji dużej niepewności co do przyszłości.
Prawie zawsze sektor ten był liderem, jeśli chodzi o inwestycje. Jak teraz wygląda sytuacja wśród MSP?
Prowadzimy badania na ten temat. Z ostatniej fali naszego Barometru Inwestycyjnego w I kwartału br. wynika, że połowa firm zamierza inwestować (w tym 40 proc. nieznacznie, a 10 proc. znacznie), a połowa nie zamierza - 27 proc. przedsiębiorców zamierza zrezygnować z planowanych inwestycji, a 23 porc. nie planowało ich i nie planuje.
Jak bardzo do inwestycji motywują przedsiębiorców środki unijne? Potrafią zorganizować prefinansowanie, czy jest to główna bariera dla pozyskiwania przez nie funduszy europejskich?
Mądrze użyte pieniądze ze środków europejskich mogą pomóc firmie. Nie jest to jednak standard. Firmy, które uczyniły sobie z unijnych dotacji model działalności, będą miały w przyszłości bardzo poważne kłopoty, jak te pieniądze się skończą. Większość z nich zbankrutuje. To tak samo jakby lwa urodzonego i wychowanego w ZOO nagle wypuścić na sawannę. Nie przeżyje.
Czy pana zdaniem mikro i małe firmy dobrze sobie radzą w trudnych czasach, czy raczej gros z nich jest nieprzygotowana do działania w coraz trudniejszych warunkach otoczenia?
MSP są przygotowane do działalności w trudnych czasach znacznie lepiej niż korporacje. Zanim korporacja pomyśli o jakiejś korekcie działania, to mała firma już ma za sobą cały proces zmiany. Z uwagi na rozmiary MSP są dużo bardziej elastyczne i mobilne niż korporacje.
Które branże wychodzą obronną ręką, a które mają największe kłopoty?
Jak w każdym kryzysie - najbardziej cierpią branże z tzw. funduszu zakupowego swobodnej decyzji, czyli oferujące towary i usługi, które nie są klientom niezbędne.
Rosnące koszty działalności w postaci droższego paliwa, energii, rosnące koszty pracy w perspektywie tego roku mogą wpędzić w kłopoty wiele firm. Czy duch przedsiębiorczości jest na tyle silny, że mikro i małych firm nie będzie ubywać, a likwidowane zastąpione zostaną przez nowe podmioty?
Polacy są najbardziej przedsiębiorczym narodem w Unii Europejskiej - tak wynika z badań. Dlatego jeśli nawet z powodu stagnacji będzie spowolnienie w tych procesach, to będzie ono płytsze niż w pozostałych krajach UE. Ponadto mamy na rynku wyż demograficzny. Ten czynnik, który nie działa w innych krajach, to nasza duża przewaga konkurencyjna. Niestety niwelują ją warunki prowadzenia działalności gospodarczej. W zakresie wolności gospodarczej, według raportów Heritage Foundation czy Banku Światowego, wyprzedzają nas i nowe kraje UE, i prawie wszystkie stare. Polska jest przeregulowana i to jest podstawowa przyczyna niewykorzystywania naszego potencjału.
@RY1@i02/2012/082/i02.2012.082.13000040d.803.jpg@RY2@
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu