Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Pod rękę z Niemcami

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Odniósł sukces, ale wciąż jest numerem dwa. Aby pokonać konkurencję, szef Newagu Zbigniew Konieczek sprzymierzył się z Siemensem

Nerwowy, kategoryczny i wymagający wobec podwładnych. Nieufny wobec dziennikarzy. Kolejowa prawa ręka Zbigniewa Jakubasa, który od 2003 r. inwestuje w spółki branży taborowej. W styczniu Jakubas zapowiedział: - Dopóki jestem właścicielem Newagu, Konieczek będzie prezesem.

Wyspecjalizowany w taborze pasażerskim zakład w Nowym Sączu działa w tandemie ze spółką zależną ZNLE Gliwice, która zajmuje się lokomotywami elektrycznymi. - Newag to druga pod względem udziału w rynku firma produkująca i naprawiająca tabor w Polsce. Rola Zbigniewa Konieczka w doprowadzeniu zakładów ZNTK Nowy Sącz z rodowodem PKP do obecnej pozycji jest niekwestionowana - ocenia ekspert "Rynku Kolejowego" Wojciech Śmiech.

Zbigniewowi Konieczkowi doskwiera jednak bycie wiecznym numerem dwa. Ze spółką PESA Bydgoszcz - lepiej sprzedającą się w mediach i bardziej ekspansywną na rynkach zagranicznych - rywalizuje z większą zaciętością niż z francuskim Alstomem i kanadyjskim Bombardierem, którzy mają fabryki w Chorzowie i we Wrocławiu.

Ku niezadowoleniu spółki PESA sprzymierzył się z innym globalnym gigantem Siemensem. Za sprawą realizowanego w konsorcjum z Niemcami kontraktu na 210 wagonów dla Metra Warszawskiego za 1,07 mld zł Konieczek jest przezywany w branży Konradem Mazowieckim (bo sprowadził Krzyżaków do Polski). Współpraca z Siemensem to dla Newagu niepowtarzalna okazja do zdobycia technicznego know-how, podwyższenia standardów korporacyjnych oraz do wskoczenia na pozycję numer jeden.

Zbigniew Konieczek nie lubi sprzeciwu. Rządzi 1,3 tys. pracowników twardą ręką. Związkowcy z "Solidarności" twierdzą, że w styczniu próbował zastraszyć załogę w związku z planowanym strajkiem. W odpowiedzi prezes oświadczył, że szef związków zawodowych jest nieskuteczny, bo przygotowanie strajku zajęło mu prawie rok.

Z Nowym Sączem jest związany od urodzenia. Od roku 1979 do 1998 pracował m.in. jako kierownik działu napraw wózków wagonowych w ZNTK Nowy Sącz. W latach 1998 - 2001 był dyrektorem Kuźni "Glinik" w Gorlicach, a potem wrócił do ZNTK, późniejszego Newagu.

W 2005 r. dostarczył osiem pociągów 14WE dla SKM w Warszawie, wykorzystując do budowy wózki i instalacje ze skasowanych pociągów EN57. Prowizorka? Od tamtej pory poszedł do przodu o lata świetlne. Najnowszy pociąg dla SKM 35WE, który przechodzi w Żmigrodzie testy homologacyjne, to opracowana od podstaw nowoczesna konstrukcja.

W czasie wolnym lubi pływać i jeździć na nartach, ale jego główny sport to rywalizacja. W Poznaniu trwają właśnie testy tramwaju Newagu. Problem w tym, że PESA od lat sprzedaje tramwaje Swing, wyprodukował już m.in. 186 dla Warszawy, 35 dla Gdańska i 9 dla węgierskiego Segedynu. Newag wciąż musi gonić lidera.

@RY1@i02/2012/078/i02.2012.078.00000160c.802.jpg@RY2@

Tomasz PikuŁa/Puls Biznesu/Forum

Zbigniew Konieczek rządzi pracownikami twardą ręką

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.