Franczyza coraz bardziej dostępna
Decydując się na współpracę ze znaną marką, można wybrać różne warianty kosztowe
W ubiegłym roku polski rynek franczyzy wzbogacił się o 116 nowych konceptów. Jednocześnie 67 firm zrezygnowało ze sprzedaży licencji na swój biznes. W efekcie rynek zwiększył się o 52 sieci. Inwestorzy mają do wyboru łącznie około 750. Największy wybór marek franczyzowych wciąż ma do zaoferowania branża odzieżowa.
Wyższa półka
- Na koniec 2011 r. na naszym rynku działały 163 marki modowe - mówi Michał Wiśniewski z Profit System. To oznacza, że w ciągu roku liczba sieci zwiększyła się o około 10. Jest to zasługą przede wszystkim marek, które już są obecne w Polsce. Zdążyły przetestować swój koncept sklepu, a teraz próbują na nim zarobić, odsprzedając go prywatnym inwestorom. Zwłaszcza że jest ku temu okazja. Ten rok ma przynieść odbicie na rynku centrów handlowych - ma powstać około 25 nowych galerii. Prawdziwy boom ma jednak nastąpić w 2013 r.
Tak we franczyzie zadebiutowały w 2011 r. marka Camel Active, czy DKNY. Mimo że konkurencja w branży odzieżowo-obuwniczej stale rośnie, koszty uruchomienia salonu pod znaną marką nadal są jednymi z najwyższych. Średnio oscylują w granicy 200 tys. zł. Jest to spowodowane coraz wyższym standardem sklepów, który wymuszą sami klienci.
Mając więc do dyspozycji 200 tys. zł, można uruchomić salon pod marką odzieżową Dan-Hen, Quiosque albo Sizeer, lub obuwniczą Ambra, Gino Rossi czy Bagatt.
Kwota 200 tys. wystarczy też na sklep pod logo Clarks. - To minimum, które jest potrzebne, by otworzyć pod naszym brandem placówkę. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wydatki na zakup towaru. Szacujemy, że na ten cel potrzeba około 300 tys. zł - mówi Karolina Pawłowska z sieci Clarks. Firma ma obecnie 17 salonów, a w tym roku zamierza wzbogacić się o pięć nowych.
Niektóre sieci nie każą sobie płacić za towar. Jest on dostarczany franczyzobiorcy na zasadzie depozytu, czyli otrzymuje on za jego sprzedaż wynagrodzenie w formie prowizji. Ta oscyluje w granicach 30 proc.
Franczyza w branży odzieżowo-obuwniczej stała się też bardziej przyjazna inwestorom z mniejszych miast, którzy dotychczas nie mogli się związać ze znaną marką ze względu na zbyt wysokie koszty. Sieci specjalnie myślą teraz o takich franczyzobiorcach i opracowują niskobudżetowe wersje konceptów swoich sklepów. Ostatnio zdecydowała się na to np. firma Etos, właściciel marki Diverse. Już za 50 tys. zł można rozpocząć sprzedaż ubrań tej sieci w swoim sklepie. Wydając natomiast 1,5 tys. na mkw., można otworzyć salon firmowy.
- W dużych miastach uruchomienie sklepu pod nasza marką wiąże się z wydatkiem 2,8 tys. zł za mkw. powierzchni, więc opracowanie tańszej propozycji sprzyja dalszemu rozwojowi marki - mówi Alicja Dąbek, ze spółki Etos. - Otworzymy przynajmniej pięć sklepów multibrandowych i trzy franczyzowe w mniejszych miastach liczących do 30 tys. mieszkańców - dodaje.
Na każdą kieszeń
Oferty dla inwestorów z chudszym portfelem opracowały też Big Star oraz Levi’s. Według wyliczeń tej pierwszej adaptacja lokalu wraz z meblami to koszt od 15 do 50 tys. zł Do tego trzeba doliczyć jeszcze wydatki na zakup towaru, ale tu o ich skali decyduje już sam franczyzobiorca. Wersja niskobudżetowa marki Levi’s jest droższa. Na przygotowanie samego stoiska potrzeba od 10 do nawet 100 tys. zł. Oprócz tego od 30 do 150 tys. zł może kosztować franczyzobiorcę towar, który jest kilkadziesiąt procent droższy niż w przypadku marki Big Star.
Otwarcie tzw. Shop in Shop umożliwia też Clarks. W przypadku tej marki na taką współpracę wystarczy 50 tys. zł.
Ale branża odzieżowa nie jest jedyną, która wpadła na nowy pomysł zjednywania sobie inwestorów. Kilka wariantów tego samego sklepu opracowała na przykład sieć DDD specjalizująca się w elementach wyposażenia wnętrz. Ma ich aż trzy, z których najtańszy kosztuje 9 tys. zł, a na najdroższy trzeba przeznaczyć ponad 100 tys. zł. Podobnie postąpiły szkółki piłkarskie Socatots, w których współpracę w najtańszej wersji można nawiązać już za 20 tys. zł, a w najdroższej za 80 tys. zł.
@RY1@i02/2012/077/i02.2012.077.13000030e.802.jpg@RY2@
Sieci franczyzowe w branży odzieżowej i obuwniczej
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu