Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Fundusze pre-ipo dla przedsiębiorstw potrzebujących finansowania

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Spowolnienie gospodarcze i niepewność o przyszłość spowodowały, że małe i średnie firmy coraz częściej zwracają się do funduszy pre-ipo z ofertą sprzedaży mniejszościowych pakietów ich akcji

Przedstawiciele funduszy szacują, że w drugim półroczu 2011 r. liczba zapytań o możliwość pozyskania kapitału w ten sposób wzrosła o ponad jedną trzecią w porównaniu z pierwszą połową roku. Jest ich dużo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu tego typu opcja pozyskania finansowania była mało znana. Generalnie pomysł jest dobry jeśli właściciele nie chcą stracić kontroli nad spółką i zdobyć kapitał. Opcja ta otwarta jest jednak tylko dla rentownych i perspektywicznych biznesów.

Jak to działa?

Pierwsze skojarzenie z określeniem pre-ipo, to zwykle emisja dla inwestorów prywatnych, która poprzedza debiut na giełdzie. Jednak, w dobie niepewnej sytuacji na obu parkietach określenie to nabrało nowego znaczenia. Pre-Ipo to także fundusze, które w przeciwieństwie do private equity czy venture capital, obejmują mniejszościowy pakiet akcji spółki. Inwestycja ta jest szczególnie atrakcyjna dla firm, które chcą pozyskać finansowanie i w perspektywie kilku lat myślą o wejściu na giełdę. Rynek publiczny to jednak nie jedyny sposób dla funduszu na wyjście po kilku latach z inwestycji. Druga opcją jest inwestor branżowy.

Obecnie w Polsce jest 11 funduszy typu pre-ipo. Zwykle każdy ma w portfelu kilkanaście firm.

Korzyści

Właściciel decydujący się wpuścić do spółki mniejszościowego udziałowca nie traci kontroli nad firmą i to do niego należą kluczowe decyzje. Fundusz kieruje jednego ze swoich pracowników do rady nadzorczej. - Firmy mogą liczyć na wsparcie i doradztwo biznesowe. Fundusz pomaga spółce wypracować odpowiedni model funkcjonowania, dzięki któremu będzie mogła w niedalekiej przyszłości wejść na rynek kapitałowy. Nie ingerujemy jednak bezpośrednio w zarządzanie - mówi Małgorzata Usakowska-Bilska, prezes funduszu Runicom SA. To jednak nie wszystkie korzyści. Eksperci twierdzą że, obecność inwestora instytucjonalnego podnosi wiarygodność spółki w oczach zewnętrznych partnerów biznesowych, co ma też duże znaczenie przy pozyskiwaniu innych form finansowania.

Warunki przystąpienia

Fundusze pre-ipo nie ukrywają, że interesują je najbardziej firmy małe i średnie z dużymi perspektywami rozwoju. BZ WBK stawia na historię operacyjną i interesuje się firmami stabilnymi finansowo. - Chodzi o to, aby zweryfikować, czy i jak kadra zarządzająca radzi sobie w różnych warunkach rynkowych. Ważne, aby spółka była liderem na swoim rynku i była bardzo wyspecjalizowana. - twierdzi Anna Andrzejak, dyrektor departamentu transakcji kapitałowych i nadzoru właścicielskiego Obszaru Rynków Kapitałowych BZ WBK, która nadzoruje spółki z portfela BZ WBK Inwestycje.

Wyniki finansowe i pozycja na rynku to nie wszystko. Przychody, jakie musi generować firma, aby przystąpić do funduszu BZ WBK ORK, zaczynają się od kilku milionów złotych. Runicom nie określa limitu, ale podkreśla, że inwestuje w spółki wykazujące tendencje wzrostowe. Także preferowanie spółek o określonej formie prawnej zależy od funduszu. BZ WBK z zasady bierze pod uwagę spółki akcyjne oraz spółki z o.o., podczas gdy Runicom nie ogranicza się w tej sprawie.

Runicom nie ukrywa, że poszukuje inwestycyjnych okazji, które pozwalają na zakup pakietu akcji po atrakcyjnej cenie. Są to spółki rentowne, które wymagają dokapitalizowania z uwagi na przykład na sytuację rynkową. Według Małgorzaty Usakowskiej-Bilskiej istotna jest przede wszystkim dywersyfikacja, która pozwala zniwelować ryzyko. Jednak najbardziej interesujący dla funduszu jest sektor nowych technologii.

Inną strategię ma BZ WBK. - Nie ukierunkowujemy się na konkretne branże ale nie ukrywamy, że bliżej nam jest nam do firm przemysłowych czy produkcyjnych, a nie technologicznych - mówi Anna Andrzejak. Ekspertka przyznaje, że przy wyborze firmy duże znaczenie ma ogólna sytuacja rynkowa oraz etap rozwoju danego segmentu w Polsce. - Jeśli przykładowo rynek jest rozdrobniony jest duża szansa, że firma taka będzie przejmować inne spółki - dodaje.

Właściciel decydujący się wpuścić do spółki mniejszościowego udziałowca nie traci kontroli nad firmą i to do niego należą kluczowe decyzje

Milena Majczak

milena.majczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.