Dziennik Gazeta Prawana logo

Na rynek chemii budowlanej powraca koniunktura

28 czerwca 2018

Branża budowlana z optymizmem patrzy w 2012 rok. To zasługa spodziewanego wzrostu liczby remontów

Po spadkowych dla branży chemii budowlanej latach 2009 - 2010 rok 2011 przyniósł stabilizację na poziomie nieco ponad 6 mld zł. 2012 r. może być jeszcze lepszy - wynika z badań PMR Publications.

Badanie przeprowadzone wśród 400 małych i średnich polskich firm tego sektora pokazują pozytywne nastroje panujące w branży. - Przedsiębiorstwa remontowo-budowlane wyrażają umiarkowany optymizm, jeśli chodzi o zużycie chemii budowlanej w 2012 r. - czytamy w raporcie "Rynek chemii budowlanej w Polsce 2012 - Prognozy rozwoju na lata 2012 - 2014".

Zdaniem autorów duża w tym zasługa wysokiego udziału budownictwa jednorodzinnego, znacznie mniej podatnego na wahania koniunktury niż budownictwo wielorodzinne. Bartłomiej Sosna, analityk rynku budowlanego w PMR, wyjaśnia, że we wszystkich gałęziach chemii budowlanej dominują domy jednorodzinne. Kolejne dwie ważne grupy obiektów stanowią budynki wielomieszkaniowe i użyteczności publicznej. Te trzy segmenty rynku generują ponad 80 proc. zapotrzebowania na produkty chemii budowlanej.

To nie budowa nowych domów ma być motorem napędowym rynku chemii budowlanej, lecz remonty starych mieszkań. Eksperci spodziewają się ożywienia w tym segmencie, zwłaszcza że popyt na nowe mieszkania w 2012 r. może spaść w związku z oczekiwanym spowolnieniem gospodarczym.

Jak pokazały badania, w przypadku klejów do płytek oraz systemów ociepleń ponad połowę rynku stanowią remonty. Inne są proporcje w przypadku pozostałych grup produktowych, m.in. wykonywania wylewek i podkładów podłogowych oraz nakładania tynków grubowarstwowych - to nowo wznoszone obiekty są głównymi odbiorcami materiałów. W przypadku zapraw murarskich na nowe budynki przypada nawet ponad trzy czwarte zużycia.

Analitycy są przekonani, że budowa nowych mieszkań nie wyhamuje radykalnie z kilku powodów: przede wszystkim popyt na nie wzrośnie w związku z sytuacją demograficzną i strukturalnym brakiem mieszkań.

Spółki z tej branży obawiają się jednak, że popyt na mieszkania może hamować z powodu wzrostu cen surowców. Np. istotna dla produkcji farb biel tytanowa podrożała w ciągu roku aż o ok. 40 proc. Wzrosły też ceny materiałów budowlanych, choć znacznie mniej niż inflacja - wynika z notowań systemu Secocenbud. W ciągu roku podrożały one o 2,1 proc.

Mimo to spodziewane wyniki dystrybutorów i producentów chemii budowlanej za ubiegły rok są całkiem niezłe. Na przykład wielkość produkcji jednego z większych graczy na tym rynku - Caparolu Polska - w 2011 r. przekroczyła granicę 60 tys. ton, a sprzedaż sięgnęła grubo ponad 100 mln zł. Z kolei spodziewane przychody ze sprzedaży materiałów budowlanych składów Grupy PSB na koniec 2011 r. osiągnęły pułap ponad 1,5 mld zł, a to znaczy, że wzrosły o około 20 proc.

@RY1@i02/2012/027/i02.2012.027.000001200.101.jpg@RY2@

Drogie farby w listopadzie

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.