Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Małe firmy sponsorują igrzyska w Londynie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Marketing sportowy

Organizatorzy olimpiady w Londynie stworzyli program sponsorski skierowany bezpośrednio do małych i średnich przedsiębiorstw. Dzięki temu chcą załatać dziurę w funduszu na szkolenie brytyjskich sportowców.

Program Team 2012 ma za zadanie pozyskać finansowanie od sektora prywatnego dla ok. 1,2 tys. brytyjskich sportowców, a organizatorzy liczą w tym względzie po części na MSP. Jak na razie umowy podpisały 22 firmy, w większości z Londynu i południowo-wschodniej części kraju. Organizatorzy chcą dobić do 30 przed ceremonią otwarcia w lipcu.

- Program jest skierowany do brytyjskich firm, które chcą wesprzeć reprezentację - informuje Hugh Chambers, dyrektor handlowy Brytyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

Jednak wyłożenie średnio 15 tys. funtów jest dużym wyzwaniem dla mniejszych firm. Uczestnik programu Team 2012 potrzebuje też biznesowego uzasadnienia dla swojej decyzji. W zamian za zainwestowanie w trening sportowców SME dostają link do marki olimpiady, dostęp do imprez sieciowych i szkolenia pracowników oraz do ośmiu biletów na igrzyska.

- Niektóre firmy postrzegają to jako element społecznej odpowiedzialności korporacyjnej - dlatego nie liczą specjalnie na zwrot z inwestycji. Inni mówią, że jest to coś, co wykorzystają do zwiększenia zaangażowania pracowników - mówi Andrew Owen, jeden z organizatorów Team 2012.

Krytycy kwestionują jednak udział MSP w programie. Niemal połowa z założonych 25 mln funtów pochodzi od globalnego sponsora olimpiady, Visy, która jest przedstawiana jako tzw. partner prezentujący program. Od czasu uruchomienia w 2009 r. Team 2012 pozyskał 16,6 mln funtów.

Tim Crow, prezes firmy konsultingowej Synergy, zajmującej się marketingiem sportowym, powiedział, że związek Team 2012 z igrzyskami jest "w najlepszym przypadku drugorzędny".

- Podejrzewam, że MSP, które stworzyły bezpośrednie relacje z dyscyplinami olimpijskimi i sportowcami w swoich społecznościach, dostaną lepszą wartość za wydane pieniądze - powiedział.

Jednak Frank Martin, prezes firmy Hornby produkującej zabawki, uważa, że warto było wejść do programu. Jak mówi, Hornby jest "firmą brytyjską do szpiku kości" i pasuje kulturowo do Team 2012. Hornby było jedną z pierwszych spółek, które dostały licencję Londyn 2012. Dostarcza 180 towarów na igrzyska - w tym replikę piętrowego autobusu z logo olimpiady 2012, którą przedstawiono podczas ceremonii zamknięcia igrzysk w Pekinie w 2008 r.

Według Martina wzrostu rozpoznawalności marki związanego z uczestniczeniem w programie olimpijskim nie da się przeliczyć na pieniądze.

Vanessa Kortekaas

 "Financial Times"

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.