Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Syrenka: jest wielka szansa na jej reaktywację w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Motoryzacja

Pyrkocząca i hałaśliwa syrena to pierwszy powojenny stuprocentowy polski samochód. Teraz, 10 miesięcy po tym, jak warszawska Fabryka Samochodów Osobowych oraz projektant z Kanady Arkadiusz Kaminski, prezes AK Motor International Corporation, zawarli umowę regulującą przyszłość marki Syrena, światło dzienne ujrzał projekt prototypu nowej Syreny Meluzyny L.

Kaminski chce ulokować produkcję auta w Polsce. - AK Syrena musi się stać globalną marką o polskich korzeniach - przekonuje reportera Dziennik.pl. Biznesmen był w polskim konsulacie w Kanadzie i rozmawiał m.in. o możliwej lokalizacji siedziby firmy w Polsce. Wstępny plan jest taki, by korzystać z dostępnych podzespołów i składać je nad Wisłą, a sieć sprzedaży oprzeć o działających w naszym kraju dilerów. Nowa syrena ma być autem przystępnym cenowo.

- Na trudnym rynku motoryzacyjnym uznaję ten projekt za odważny, mimo to kibicuję mu, bo mam sentyment do syreny - ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Jego zdaniem produkcja syreny byłaby opłacalna, gdyby sprzedawano ją w limitowanych seriach, jako auto z najwyższej półki, powyżej 100 tys. zł. - Jeśli mówimy o samochodzie, który ma kosztować 60-70 tys. zł, to musiałby być produkowany w liczbie kilkuset tysięcy sztuk rocznie. A wtedy należałoby zainwestować ogromne pieniądze - twierdzi Faryś i wskazuje, że trzeba jeszcze znaleźć kilkaset punktów dilerskich, które zgodzą się ten samochód sprzedawać i serwisować.

Produkcji syreny mogłaby się podjąć FSO. Marek Dyżakowski, wywodzący się z FSO wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników, przyznaje, że zakład jest gotowy na realizację takich projektów. - Mamy gotową lakiernię, halę montażu i halę spawalni. Dla Polaków byłoby to piękne podtrzymanie tradycji motoryzacji. Zastrzegam jednak, że potrzebny jest ogromny kapitał w wysokości kilkuset milionów dolarów - mówi Dyżakowski. Czy kanadyjski biznesmen dysponuje taką kwotą? Nie wiadomo. Kaminski zdradza jedynie, że rozmawia z potencjalnymi inwestorami.

Do uruchomienia masowej produkcji potrzeba kilkuset milionów dolarów

@RY1@i02/2013/242/i02.2013.242.000000300.803.jpg@RY2@

materiały prasowe

Twórca chce, aby syrena była samochodem popularnym, dostępnym cenowo dla przeciętnej rodziny

Tomasz Sewastianowicz

tomasz.sewastianowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.