Na Enerdze zarobić ma głównie państwo
Jeszcze tylko dzisiaj inwestorzy indywidualni mogą się zapisywać na akcje prywatyzowanego poprzez warszawską giełdę energetycznego koncernu. Popyt na walory spółki jest bardzo duży
Inwestorzy kupujący akcje Energi, która ma zadebiutować 11 grudnia, zadają sobie pytanie, czy na tym debiucie będą mogli zarobić tyle, co np. na PKP Cargo. Analitycy rozwiewają jednak nadzieje. - O taką skalę wzrostu na pierwszej sesji, jak podczas debiutu PKP Cargo, będzie trudno - ocenia Grzegorz Witkowski, wiceprezes Trigon TFI. Powodów jest wiele. - W przypadku oferty PKP Cargo popyt inwestorów instytucjonalnych był duży, ale nie został wykorzystany. Ostateczna cena była niższa niż górna granica widełek. To przyczyniło się do ostrego wzrostu kursu na pierwszej sesji. Wydaje mi się, że w tym przypadku powyższy scenariusz się nie powtórzy - twierdzi Seweryn Masalski z Superfund TFI. - Tym razem, inaczej niż w przypadku PKP Cargo, zarobić ma przede wszystkim państwo, a nie inwestorzy - dodaje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.