Leasing maszyn i urządzeń ma przed sobą przyszłość
W leasing można wziąć wszystko. Dominującym segmentem rynku są samochody różnego typu, ale i inne sektory zyskują na znaczeniu
Drugim po samochodach towarem, jaki przedsiębiorcy chętnie biorą w leasing, są maszyny i urządzenia. Chodzi o sprzęt budowlany, wyposażenie hal produkcyjnych i maszyny rolnicze. Według danych Związku Polskiego Leasingu po trzech kwartałach te ostatnie dominowały w segmencie MiU - ich wartość wyniosła prawie 2,5 mld zł. Na drugim miejscu znalazły się maszyny do produkcji tworzyw sztucznych oraz maszyny do obróbki metalu o łącznej wartości prawie 1,2 mld zł. Firmy leasingowe oddawały w użytkowanie również niemało sprzętu budowlanego (832 mln zł).
- Finansowanie maszyn wymaga większej wiedzy od leasingodawcy na temat branży swojego klienta. Taka wiedza ułatwia dopasowanie struktury umowy leasingu zarówno do specyfiki firmy leasingobiorcy, jak i poziomu zabezpieczenia transakcji - mówi Marcin Turyczek, członek zarządu akf Leasing Polska.
W tej leasingowej dziedzinie jak mało gdzie widać wahania koniunktury. Przed kryzysem, w latach 2007-2008 leasing maszyn i urządzeń rósł w tempie nawet 11 proc. rocznie. Po trzech kwartałach tego roku na polskim rynku wyleasingowano w tym segmencie środki o wartości 8,3 mld zł. Zaledwie o 1,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Załamanie koniunktury widać zwłaszcza w leasingu sprzętu budowlanego. Dla porównania po trzech kwartałach 2008 roku - a więc krótko przed wybuchem kryzysu - wartość urządzeń oddanych w leasingu wykorzystywanych w budownictwie wynosiła prawie 1,9 mld zł. Wysoką wartość leasingu w tym segmencie udawało się też utrzymać w okresie boomu zamówień publicznych na inwestycje infrastrukturalne, który był związany z turniejem Euro2012. W 2011 r. budowlany leasing był wart około 2,4 mld zł. Ale w 2012 r., kiedy okazało się, że firmy budowlane tracą płynność i masowo bankrutują, wartość leasingu sprzętu budowlanego spadła do 1,4 mld zł - aż o 41 proc.
Perspektywy nie są złe: co prawda produkcja budowlano-montażowa nadal spada (w październiku o 3,2 proc. w skali roku), to jednak ekonomiści wskazują na ustabilizowanie się sytuacji w budowlance. Przede wszystkim dzięki umiarkowanemu ożywieniu w budownictwie mieszkaniowym (według danych GUS w październiku odnotowano silne zwiększenie liczby rozpoczętych budów mieszkań deweloperskich - wzrost o 81,9 proc. r./r.). A i sama produkcja przemysłowa też ma przyspieszać. Głównie dzięki popytowi z zagranicy. Zresztą branża literująca naszym eksporterom - czyli przemysł spożywczy - wzięła przez trzy kwartały tego roku. Pierwsze symptomy poprawy sytuacji widać choćby w większym leasingu maszyny do produkcji tworzyw sztucznych oraz do obróbki metalu. Po trzech kwartałach tego roku jego wartość była większa o 13 proc. w porównaniu do danych na koniec września 2012 r.
- Ożywienie w gospodarce na pewno wpłynie na poziom inwestycji, a leasing jest drugim po kredycie bankowym, źródłem ich finansowania. W efekcie można się spodziewać wzrostu wartości inwestycji sfinansowanych przez spółki leasingowe - mówi Marcin Turyczek.
- Nadal głównym czynnikiem ryzyka jest jednak koniunktura za granicą, zwłaszcza w Niemczech, które są głównym odbiorcą polskiego eksportu. Poza tym duży znak zapytania to poziom absorpcji środków unijnych - dodaje członek zarządu Akf Leasing Polska.
To, że w niektórych przypadkach wartość środków przekazywanych w leasing spadła, nie oznacza, że leasing przestał się opłacać. Nadal w kilku punktach wygrywa on z kredytem bankowym - zwłaszcza w czasach, gdy banki niechętnie pożyczają pieniądze przedsiębiorcom. To stosunkowo tani sposób finansowania: często firmy leasingowe nie żądają już opłat wstępnych. - Klienci mogą dopasować model spłat rat leasingowych do swoich możliwości finansowych - mówi Marcin Turyczek. Czas trwania takiej umowy może wynosić od 2 do 7 lat. Klient może sobie też wybrać walutę umowy - nie musi to być polski złoty. Spłata rat w euro jest szczególnie istotna dla przedsiębiorców czerpiących przychody z eksportu. Finansowanie się leasingiem ma tu jedną zaletę - nie zmniejsza zdolności kredytowej. Zwłaszcza w leasingu operacyjnym, który najbardziej przypomina najem lub dzierżawę. Przedmiot leasingu formalnie cały czas jest własnością firmy leasingowej. W przypadku aktywów, które zużywają się szybko i często trzeba je wymieniać ma to duże znaczenie. Kredyt można wykorzystać na inne, długoterminowe inwestycje lub środki obrotowe.
Poza tym leasingobiorca ma wiele korzyści podatkowych. Na przykład może zaliczać w koszt uzyskania przychodów wielkość Leasingowych (w leasingu operacyjnym) albo przynajmniej ich część odsetkową (w leasingu finansowym).
Leasingodawcy liczą na to, że wraz z odbudową koniunktury branża znów nabierze rozpędu. Sami jednak nie zamierzają biernie czekać. Marcin Turyczek uważa, że oferty leasingowe będą coraz bardziej rozbudowane. Oprócz samego finansowania będą zawierały dodatkowe elementy. - Na przykład przy leasingowaniu maszyn i urządzeń oprócz finansowania coraz częściej będzie oferowane ich serwisowanie. Niebawem będzie to powszechne nie tylko w przypadku samochodów - podkreśla Marcin Turyczek.
@RY1@i02/2013/231/i02.2013.231.03700020c.802.jpg@RY2@
Co firmy biorą w leasing
Konrad Paczulec
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu