PKP Cargo chcą być mierzone na tle UE
Największy przewoźnik ma chrapkę na spółki należące do Lotosu, KGHM i Ciechu, czemu niechętny jest UOKiK. - Firma ma w kraju 50 proc. rynku, a DB Schenker w Niemczech 80 proc. - dziwią się eksperci
PKP Cargo to największy kolejowy przewoźnik towarów w Polsce z rocznymi przychodami ponad 5 mld zł. Według Urzędu Transportu Kolejowego od stycznia do września PKP Cargo miały prawie 49 proc. udziału w rynku pod względem transportowanej masy towarów i 59 proc. w pracy przewozowej (liczba kilometrów przejechanych z ładunkiem). Druga pozycja w Polsce należy do spółki DB Schenker, która transportuje 19 proc. towarów po polskich torach.
Strategia spółki PKP Cargo, która 30 października zadebiutowała na giełdzie, zakłada przejmowanie przewoźników. Prezes Łukasz Boroń nie ujawnia szczegółów, ale wiadomo, że na krajowym podwórku na sprzedaż zostaną wystawione spółki kolejowe paliwowych i surowcowych graczy. Do wzięcia będzie m.in. Lotos Kolej należący do Grupy Lotos i Pol-Miedź Trans - własność KGHM. Ciech poszuka kupca na spółkę Transoda.
Dla PKP Cargo największą barierą jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który pilnuje, żeby towarowy gigant nadmiernie nie zdominował rynku. Część ekspertów przekonuje, że na spółkę należy jednak patrzeć nie przez pryzmat rynku krajowego, ale europejskiego. PKP Cargo świadczą bowiem usługi w siedmiu krajach i są numerem dwa w UE: pod względem masy mają 8,5 proc. udziałów w Europie (do lidera DB Schenker należy prawie trzy razy więcej).
- PKP Cargo powinny mieć szansę na przejmowanie innych przewoźników. Tą drogą poszli swego czasu m.in. Deutsche Bahn i francuski SNCF. W przypadku polskiego przewoźnika rozwój może jednak zostać zahamowany przez polskie ustawodawstwo i urzędników - twierdzi Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.
Według specjalisty PKP Cargo jako jeden z niewielu wiodących europejskich przewoźników oddały konkurentom w kraju więcej niż połowę rynku. Dla porównania: DB Schenker może pochwalić się ponad 80 proc. transportowanej masy w Niemczech (na dodatek realizuje połowę przewozów kolejowych w Wielkiej Brytanii), a Rail Cargo Austria obsługuje 90 proc. przewozów w Austrii.
Przewoźnik podkreśla, że od stycznia 2007 r. rynek kolejowych przewozów towarowych w Polsce - w przeciwieństwie do pasażerskiego - został zliberalizowany. Działa na nim dziś 55 spółek.
Instytut Jagielloński stawia postulat, żeby dla PKP Cargo zrezygnować z wewnątrzkrajowej procedury antymonopolowej na rzecz unijnej. Prawnicy twierdzą jednak, że to mało prawdopodobne. Właściwość Komisji Europejskiej uzależniona jest od skutków finansowych w granicach UE. Bruksela decyduje o transakcjach, w których łączny obrót wszystkich uczestników koncentracji wynosi ponad 5 mld euro, a przypadający na UE obrót każdego podmiotu transakcji przewyższa 250 mln euro. Czyli w przypadku przejęcia przez PKP Cargo którejś z krajowych spółek zdecyduje jednak UOKiK.
- Decyzję w tego typu sprawach poprzedza wnikliwa analiza wpływu planowanej transakcji na rynek właściwy. W przypadku konsolidacji z udziałem PKP Cargo urząd może wydać jedną z trzech decyzji - ocenia adwokat Piotr Brudnicki z kancelarii Cieślak, Ways i Wspólnicy.
Po pierwsze, może zapaść decyzja o bezwarunkowej zgodzie na daną transakcję, jeśli UOKiK uzna, iż nie ograniczy ona konkurencji ani nie wzmocni pozycji dominującej (tak stało się np. w przypadku przejęcia przez ITI spółki Canal+). Po drugie, może dojść do warunkowej zgody, jeśli UOKiK uzna, że w wyniku transakcji dojdzie do ograniczenia konkurencji, ale podmiot nie będzie nadużywał pozycji dominującej (to przykład przejęcia Astera przez UPC). Trzeci scenariusz to zakaz dokonania koncentracji - tak stało się w przypadku odmowy na przejęcie przez NFI Empik spółki Merlin.
- Jeśli wpłynie do nas wniosek, będziemy analizować rynek, mając na uwadze wszystkie jego charakterystyczne cechy - ucina Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.
- Trudno oprzeć się wrażeniu, iż prawdopodobne jest uznanie przez urząd, że zachodzą przesłanki do wydania zakazu koncentracji - wieszczy mecenas Brudnicki.
6 wniosków w sprawie koncentracji odrzucił UOKiK od 2002 r. Największy dotyczył planów energetycznego giganta PGE, który chciał przejąć spółkę Energa
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu