Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Firmy śmielej sięgają po kredyty

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 18 minut

Zdaniem części bankowców polscy przedsiębiorcy już pożegnali kryzys. Ze statystyk wynika, że coraz więcej firm decyduje się pożyczyć pieniądze. Korzystają z rekordowo niskiego oprocentowania

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorców jest najniższe w historii. Dla przykładu w przypadku kredytów o wartości do miliona złotych odsetki pobierane przez banki wynoszą 4,5 proc. w skali roku. Podobnej wysokości są koszty finansowania inwestycji większych niż 4 mln zł.

Różne stawki

Zdaniem bankowców tak niskie oprocentowanie kredytów jest jednym z powodów, dla których przedsiębiorcy coraz częściej pukają do drzwi banków i składają wnioski o kredyty inwestycyjne. - Spadek stóp procentowych powoduje odblokowanie zamrożonych inwestycji firm, co wpłynęło na zwiększenie zainteresowania kredytami, nie tylko inwestycyjnymi - mówi Aldona Abramczyk, dyrektor departamentu zarządzania ryzykiem kredytowym klientów korporacyjnych w FM Banku PBP.

Niskie oprocentowanie kredytów jest wynikiem nie tylko spadku stóp procentowych, ale także obniżenia marż oferowanych przez instytucje. - Konkurencja o podmioty gospodarcze wśród banków rośnie. Przedsiębiorcy domagają się od banków większej elastyczności w ustanawianiu zabezpieczeń oraz wywierają presję na cenę kredytów oraz złagodzenie warunków finansowania, co owocuje w wielu przypadkach zmianą polityki kredytowej w tym zakresie - tłumaczy Aldona Abramczyk.

Niektóre przedsiębiorstwa mogą dziś liczyć na marże nie większe niż 1 proc. w przypadku kredytów obrotowych. Takie warunki dostają firmy, które mają świetne wyniki i banki się o nie biją. Kredyty inwestycyjne dla tych najlepszych przedsiębiorstw mają marżę na poziomie 2,5 proc. W przypadku podmiotów o gorszych wynikach finansowych oferowane marże dla kredytów obrotowych kształtują się w przedziale między 2 a 3 proc., a dla zobowiązań inwestycyjnych - w przedziale między 3 a 5 proc. Najmniejsze firmy muszą się jednak liczyć z marżami wyższymi nawet o kilka punktów procentowych.

Popyt na kapitał rośnie

- Obserwujemy znaczny wzrost zainteresowania kredytami inwestycyjnymi. Liczba wniosków kredytowych jest o połowę większa niż jeszcze jeszcze 2-3 miesiące temu. Prowadzone przez nas badania nastrojów mikroprzedsiębiorców pokazują, że o ile jeszcze pół roku temu plany inwestycyjne na ten rok miała zaledwie jedna trzecia firm, to dziś są to dwie trzecie - mówi Kinga Indrzejczak z Idea Banku. Jej zdaniem większe zainteresowanie kredytami jest też pochodną rozwoju oferty bardzo atrakcyjnego finansowania ze wsparciem unijnym. - Moim zdaniem może to też być spowodowane stosowanym przez nas indywidualnym podejściem do oceny zdolności kredytowej przedsiębiorcy - mówi Kinga Indrzejczak.

Jednak nie wszystkie banki dostrzegają wzmożone zainteresowanie kredytami inwestycyjnymi wśród przedsiębiorców. - W naszym banku popyt na kredyty inwestycyjne jest stabilny, blisko 30 proc. klientów deklaruje chęć zaciągnięcia zobowiązania umożliwiającego realizację potrzeb inwestycyjnych w najbliższym roku - deklaruje Marcin Kołakowski, dyrektor departamentu bankowości oddziałowej i przedsiębiorstw w Meritum Banku. Takie sygnały wskazują więc, że jest jeszcze za wcześnie na odtrąbienie końca kryzysu. Wydaje się jednak, że do takiego momentu jest już bardzo blisko.

Zwiększone zainteresowanie kredytami inwestycyjnymi widać już w oficjalnych statystykach, publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Zgodnie z nimi w sierpniu tego roku (to najnowsze dane) wartość kredytów inwestycyjnych udzielonych przedsiębiorcom z segmentu MSP wyniosła ponad 50,1 mld zł. To ok. pół miliarda złotych więcej niż miesiąc wcześniej, prawie 2 mld zł więcej niż w sierpniu ubiegłego roku i około 10 mld zł więcej niż w sierpniu 2011 roku. Rośnie również wartość kredytów udzielonych dużym przedsiębiorcom. W sierpniu osiągnęła poziom prawie 36,9 mld zł. Miesiąc wcześniej było to 36,5 mld zł, w sierpniu 2012 roku - 35,8 mld zł, a w sierpniu 2011 roku - 33,5 mld zł.

Niełatwo o kredyt

Zdaniem bankowców na wzrost zainteresowania kredytami wśród przedsiębiorców duży wpływ miało uruchomienie kredytów z poręczeniem gwarantowanym ze środków unijnych. - Program poręczeń de minimis prowadzony przez Bank Gospodarstwa Krajowego znacznie ułatwia małym i średnich firmom dostęp do finansowania. Co istotne, za poręczenia de minimis klienci nie płacą - mówi przedstawicielka FM Banku PBP. Podobną opinię na ten temat ma przedstawicielka Idea Banku. - Dzięki gwarancjom przedsiębiorcy otrzymali szansę na kredyt mimo krótkiego stażu prowadzenia biznesu albo braku odpowiedniego zabezpieczenia - mówi Kinga Indrzejczak.

Mimo to wciąż w powszechnym odczuciu wciąż firmom, szczególnie małym, nie jest łatwo w banku o kredyt. - Małe i średnie przedsiębiorstwa to dla banków najbardziej ryzykowny klient, w związku z tym banki bardzo ostrożnie takich przedsiębiorców kredytują - tłumaczy przedstawicielka FM Banku PBP. Marcin Kołakowski dodaje, że ocena zdolności kredytowej klienta z segmentu MSP opiera się głównie na historycznych wynikach finansowych oraz na płynności zabezpieczenia kredytu, z czym nie zawsze jest najlepiej w małych firmach. - W przypadku finansowania zakupu środków trwałych przez przedsiębiorstwo dochodzi dodatkowo konieczność wyceny prawidłowości prognozy w zakresie poziomu dochodów lub oszczędności zrealizowanych w przyszłych okresach dzięki zakupowi finansowanego kredytem majątku.

Dlatego też proces takiej oceny jest zwykle bardziej skrupulatny - uważa Kołakowski. Jego zdaniem nie bez znaczenia jest również fakt, że kwota udzielanego kredytu inwestycyjnego jest najczęściej znacznie wyższa niż w przypadku innych produktów kredytowych.

Innych przyczyn szuka jednak przedstawicielka Idea Banku. - Polski sektor bankowy nie wytworzył uniwersalnych i skutecznych narzędzi oceny ryzyka kredytowego małych firm. Ogromnym problemem naszej bankowości jest m.in. wykluczenie z dostępu do finansowania przedsiębiorców mających słabą historię kredytową - uważa Kinga Indrzejczak. Szacuje, że z tego powodu kredytu nie otrzymuje co drugi mały przedsiębiorca. Jej zdaniem Polska jest pod tym względem rekordzistą w Europie. - Problematyczna przeszłość kredytowa nie musi być przez przedsiębiorcę zawiniona. Może ona bowiem wynikać z niedopasowania bankowych modeli oceny ryzyka do specyfiki mikrofirm, które zachowują się inaczej niż duże przedsiębiorstwa, ale też inaczej niż klient detaliczny - dowodzi przedstawicielka Idea Banku.

W ostatnich latach rośnie liczba banków deklarujących szerokie otwarcie na obsługę małych i średnich przedsiębiorstw i konstruuowanie oferty z myślą o nich. Przedsiębiorcy jednak często narzekają na brak produktów spełniających ich oczekiwania, od kredytów płacą zwykle wyższe odsetki niż klienci indywidualni, więcej kosztuje ich utrzymanie konta, czy karty kredytowej. W rezultacie najmniejsze firmy choć potrzebują pieniędzy, to zwykle działalność i inwestycje finansują z własnych środków.

@RY1@i02/2013/210/i02.2013.210.130000100.804.jpg@RY2@

Kredyty inwestycyjne dla firm

@RY1@i02/2013/210/i02.2013.210.130000100.805.jpg@RY2@

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Skąd kredyt i na jakich zasadach

@RY1@i02/2013/210/i02.2013.210.130000100.806.jpg@RY2@

Marek Sołtysiak dyrektor biura finansowania mikrofirm, Bank BPH

O polityce banków w   zakresie finansowania nakładów inwestycyjnych decyduje przede wszystkim charakter projektów. Inwestycjami dla przedsiębiorstwa mogą być zarówno zakup podstawowego sprzętu, maszyn i   nieruchomości, jak i   złożone projekty realizowane w   długim czasie. Obecnie na rynku zauważalne są dwa podejścia: wymaganie od przedsiębiorców biznesplanu i   prognozy przyszłej sytuacji ekonomiczno-finansowej firmy albo ocena zdolności kredytowej oparta na bieżących wynikach, bez biznesplanu.

W segmencie mikrofirm, dla których czas uzyskania decyzji kredytowej jest bardzo ważny, a   inwestycje stanowią przede wszystkim zakupy środków trwałych, klienci często decydują się na proste produkty niewymagające prognoz i   biznesplanu. Szybko otrzymują decyzję kredytową i   środki na sfinansowanie inwestycji. Warto wziąć pod uwagę fakt, że możliwości kredytowe firmy w   takich przypadkach są ustalane na podstawie bieżącej sytuacji ekonomiczno-finansowej, co oznacza, że aktualna nadwyżka finansowa musi pozwalać na prawidłową obsługę zobowiązania, o   które firma się ubiega.

Obserwując wnioski klientów oraz strukturę nowych kredytów dla segmentu MSP, zauważamy wzrost udziału finansowania obrotowego. To oznacza, że przedsiębiorcy ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji i   w większym stopniu koncentrują się na zabezpiaczeniu płynności finansowej firmy. W   wielu przypadkach podstawowe potrzeby zakupowe i   rozwojowe są realizowane właśnie ze środków obrotowych.

Ważne jest, aby przedsiębiorca, dokonując wyboru banku, który będzie obsługiwał jego firmę, wziął pod uwagę także zakres oferty kredytowej, nawet jeżeli w   danym momencie nie szuka finansowania. To, jakie produkty bank może zaoferować, oraz jak podchodzi do oceny zdolności kredytowej, może się okazać bardzo ważne w   przyszłości. Przedsiębiorca powinien mieć pewność, że bank, który wybierze, będzie w   stanie sprawnie i   szybko odpowiedzieć na jego potrzeby kredytowe. W   procesie ubiegania się o   finansowanie ważne są również przebieg i   staż współpracy z   bankiem. Przedsiębiorca, prowadząc swoje rozliczenia przez rachunek bieżący, daje bankowi możliwość zaoferowania finansowania szybko, na lepszych warunkach i   często w   uproszczonym procesie kredytowym. Z   takiej funkcjonalności korzystają klienci Banku BPH z   segmentu mikrofirm, którzy informacje o   swoich możliwościach kredytowych mogą znaleźć w   systemie bankowości internetowej.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.