Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pytania o finanse obecne i przyszłe

2 lipca 2018

Nasi partnerzy i goście wyjaśniali wątpliwości przedsiębiorców dotyczące kondycji firm, odzyskiwania należności i możliwości skorzystania z pomocy państwa i Unii Europejskiej

Jaka jest sytuacja płatnościowa firm na północy Polski?

Na liście według liczby zadłużonych firm w Polsce województwo pomorskie jest na szóstym miejscu, kujawsko-pomorskie na ósmym, a na jedenastym jest województwo warmińsko-mazurskie. To nie wynika z mniejszej uczciwości płatniczej, lecz z tego, że na północy Polski działa dużo firm. Jeśli popatrzeć na spływanie należności do firm z tego regionu, to niestety tutaj (i we wschodniej części kraju) jest najgorsza sytuacja. Ten stan utrzymuje się od trzech kwartałów. To musi się odbijać na kondycji finansowej firm. Odsetek firm, które skarżą się na problemy finansowe z tego powodu, jest najwyższy w kraju. To może oznaczać, że firmy z tego regionu niewystarczająco ostrożnie dobierają sobie kontrahentów.

Działamy już 10 lat. Na początku było widać, że im gorzej działo się w gospodarce, tym więcej firm chciało korzystać z naszych usług, ale traktowało to jako jedno z narzędzi windykacyjnych. W roku 2007, kiedy w USA zaczął się kryzys, a w Polsce strach przed kryzysem, zauważyliśmy gwałtowny skok liczby pobieranych raportów. Po raz pierwszy MSP zaczęły dokładniej sprawdzać kontrahentów. Kiedy pierwsza fala szoku minęła, liczba pobieranych raportów spadła. Każde zawirowanie na rynku znowu ją podnosiło. W tej chwili jest ich ponad 1,5 mln miesięcznie i liczba ta przestała bezpośrednio zależeć od nastrojów na rynku. To by oznaczało, że osiągnęliśmy wśród przedsiębiorców pewien poziom świadomości, że warto sprawdzać, co się dzieje u kontrahentów.

Po jakim czasie opóźnienia płatności wierzyciel powinien podjąć kroki?

Następnego dnia po terminie płatności. Należy natychmiast skontaktować się z dłużnikiem i zapytać go o powód. Może to być sprawa losowa, zaginięcie faktury, zwykłe zapomnienie... Jeżeli jednak sygnalizuje się, że należności są pod kontrolą, po drugiej stronie tworzy się właściwe wrażenie. Jeśli ktoś celowo opóźnia płatności i finansuje w ten sposób swoją działalność, to taki sygnał zniechęca do prowadzenia takiej gry. Żeby wpisać kogoś do rejestru długów muszą natomiast zostać łącznie spełnione trzy warunki ustawowe: dług musi być starszy niż 60 dni, w przypadku przedsiębiorcy wynosić powyżej 500 zł brutto, a dłużnik musi otrzymać wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem, że jeśli w ciągu 30 dni nie ureguluje należności, zostanie zgłoszony do Krajowego Rejestru Długów.

Czy wiele firm jest obecnie zainteresowanych optymalizacją kosztów?

Bardzo wiele. Prąd należy do kosztów stałych każdego biznesu, zatem na życzenie przygotowujemy ofertę dla bardzo wielu klientów biznesowych. Na tym rynku jest wielu graczy. Nawet mali przedsiębiorcy mogą teraz sprzedawać energię elektryczną, więc jest z czego wybierać. To zainteresowanie jest dość nowe. Nowelizacja prawa energetycznego z 2007 roku, która otworzyła ten rynek, na początku była martwa. Z czasem przedsiębiorcy przekonali się, że warto szukać tańszego dostawcy.

Czekamy na sprecyzowanie zasad korzystania z pomocy unijnej w nowej perspektywie finansowej. Z jakich programów można skorzystać jeszcze teraz?

W tej chwili zostały ogłoszone jeszcze dwa konkursy: dotyczący badań i rozwoju (dostępny dla wszystkich przedsiębiorstw) i inwestycji (tylko dla MSP). Do końca listopada można się ubiegać o dotacje inwestycyjne. Realizacja będzie szybka, umowy powinny zostać podpisane w I kw. 1014 r. Są również dotacje niezwiązane ze środkami unijnymi. Na przyszły rok przygotowywane są programy związane z intensyfikacją badań i rozwoju, także dla małych przedsiębiorstw. Warunkiem jest umiejętność współpracy z jednostką naukową. Trzecim narzędziem jest JEREMIE, czyli fundusz pożyczkowy związany z UE, ale nie z okresem budżetowym. Taki fundusz dla swoich przedsiębiorców uruchomiło także województwo pomorskie, dysponuje on niemal 300 mln zł funduszy. Pomoc jest w nim zwrotna. Bruksela także ogłasza nabory bez pośrednictwa krajów członkowskich, z pewnością pojawią się na początku roku. Jeden z tych konkursów - Eurostars - jest dedykowany tylko MSP. Aplikować trzeba w Brukseli. Z punktu widzenia formalnego aplikacje nie są bardzo trudne, jednak ważne jest to, że projekty muszą być ambitne na skalę europejską.

W tej chwili trwa okres przejściowy. Polska narzuciła ekspresowe tempo w przygotowaniach do nowej perspektywy UE. To jednak i tak potrwa, a w nowej odsłonie większą rolę będą odgrywać regiony, które będą mogły decydować, na które z 11 zagadnień, które ma do zrealizowania, postawić.

Mamy na razie do czynienia z założeniami, które trafiły do konsultacji społecznych. Trudno więc wyrokować, jak będzie wyglądać pomoc UE w nowej perspektywie. Z ogólnych założeń wynika, że kierunki wsparcia będą takie same jak teraz: będzie program nakierowany na infrastrukturę, na innowacje. Pojawi się program dotyczący cyfryzacji. Najważniejszą zmianą jest zmiana w finansowaniu projektów nieobarczonych dużym ryzykiem. Będzie zwiększana rola instrumentów zwrotnych. Można założyć, że te projekty, które dotyczą np. doposażenia przedsiębiorstwa w nowe maszyny itp., będą finansowane z pożyczek, natomiast projekty z dziedziny rozwoju, wdrażanie innowacji będą mogły liczyć na dotacje.

Jak mała firma może wejść w partnerstwo publiczno-prywatne przy realizacji jakiegoś przedsięwzięcia?

PPP łączy interesy przedsiębiorców i samorządów. Te ostatnie mają ostatnio duże problemy finansowe. Środki z podatków się kończą, podobnie dotacje. Tu pojawia się luka dla mądrych ludzi, którzy chcieliby wejść wspólnie z samorządem w ważne dla niego projekty. W Polsce w tej formule realizuje się najczęściej bardzo drogie projekty. Można by zejść na znacznie niższy poziom. Moim zdaniem biznes może być stroną inicjującą tego typu przedsięwzięcia. Są w wielu gminach nieużywane budynki po zamkniętych z powodu braku uczniów szkołach. Samorząd nie chce ich sprzedawać z powodu oporów społeczności. Można by je przekształcać w ośrodki opieki nad osobami starszymi. Miałby nadal budynek i ziemię, ale budynek nie byłby ciężarem. Z drugiej strony przedsiębiorcom gwarantowałoby to dość wysoki poziom bezpieczeństwa inwestycji, o ile projekty będą dobrze przemyślane. Trzeba pamiętać, że są to przedsięwzięcia na wiele lat.

@RY1@i02/2013/192/i02.2013.192.20000080u.802.jpg@RY2@

fot. Łukasz Ostalski

W panelu udział wzięli: Edyta Dziekońska, Instytut Allerhanda, Łukasz Narloch z Agencji Rozwoju Pomorza, Tomasz Hoffmann, prezes PNO Consultants, Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu KRD, Marlena Ballak, PKP Energetyka

Not. MWW

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.