Unijne dotacje w nowej perspektywie
Jakie inwestycje mogą liczyć na wsparcie po 2013 roku? Innowacyjne i związane z lokalnymi potrzebami
Zgodnie z deklaracjami urzędników mimo największego na tle całej Unii tempa Polski w przygotowaniu się do nowej perspektywy budżetowej, nie możemy liczyć na ogłoszenie naborów do nowych programów dotacyjnych wcześniej niż przed końcem 2014 roku. Czy warto czekać z założonymi rękami? Z pewnością nie! W oczekiwaniu na nowe dotacje należy dokonać przeglądu strategii firmy i planowanych inwestycji pod kątem możliwości pozyskania dotacji. Następnym krokiem jest kompletowanie dokumentacji do realizacji inwestycji. Jest to proces długotrwały i czas pomiędzy ogłoszeniem naboru wniosków a zakończeniem przyjmowania aplikacji najczęściej nie wystarcza.
Dla kogo wsparcie
Jakie inwestycje mogą liczyć na wsparcie po 2013 roku? W zasadzie mamy do czynienia z takimi samymi programami, poza jednym nowym - dotyczącym cyfryzacji gospodarki i administracji. Kiedy jednak zagłębimy się w proponowane szczegóły poszczególnych programów, dostrzeżemy nowe akcenty, które będą charakteryzowały wytyczne, a w konsekwencji dostępność nowych grantów.
Ważnym aspektem jest stymulowanie innowacyjności naszej gospodarki. Jak pokazują liczne światowe badania, polska gospodarka pod względem innowacyjności w ramach UE nie przegrywa aktualnie jedynie z Grecją (np. wg "Global Innovation Index 2013 Report"). W związku z tym przedsiębiorstwa powinny spodziewać się znaczącego ograniczenia dotacji wspierających inwestycje w rozwój, jeśli działania te nie będą powiązane z badaniami, rozwojem i komercjalizacją innowacyjnych rozwiązań.
Nowy kształt programów dotacyjnych będzie z pewnością zgodny z wynikami badań wskazujących, że duże przedsiębiorstwa najchętniej decydują się na poniesienie ryzyka związanego z przygotowaniem i wdrożeniem innowacyjnego rozwiązania. W związku z tym stymulacja grantowa będzie mocniej przesunięta w kierunku firm z sektora MSP. Duże firmy będą jednak nadal mogły liczyć na wsparcie w tych obszarach, w których Unia wymusza inwestycje, aby dostosowywać się do jej wymogów. Ważnym aspektem stymulowanym przez dotacje będzie promowanie gospodarki niskoemisyjnej, ale także efektywnej energetycznie.
Dużą zmianą, która de facto na dzień dzisiejszy nie została zdefiniowana, jest intensyfikacja pomocy zwrotnej kosztem dotacji bezzwrotnych. MRR analizuje dane, aby podjąć ostateczne decyzje w tym zakresie. Będą one z pewnością wypadkową dwóch silnych czynników. Z jednej strony do stosowania pomocy zwrotnej zachęca możliwość wielokrotnego wykorzystania tych samych środków do stymulowania gospodarki, z drugiej jednak wiadomo, że firmy z sektora MSP mają bardzo niską gotowość wspierania swoich działań rozwojowych ze środków obcych (np. badania Konfederacji Lewiatan pokazują, że tylko 9 proc. MSP skorzystało kiedykolwiek ze środków obcych przy obsłudze swoich inwestycji). Można więc przypuszczać, że w ostatecznym kształcie działania B+R, obarczone bardzo dużym ryzykiem, będą stymulowane dotacjami bezzwrotnymi. Faza wdrożenia innowacyjnego rozwiązania będzie zaś mogła liczyć na pomoc zwrotną, ewentualnie w części umarzaną w przypadku osiągnięcia postawionych celów w zakładanym czasie. Za takim rozwiązaniem przemawia również zwiększenie nacisku na popieranie grantami inwestycji, które z natury są efektywne, a sama dotacja jedynie przyspiesza ich realizację.
Potrzeby regionów
Ważnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest znaczący wzrost roli regionów w dysponowaniu środkami na granty. Urzędy marszałkowskie aktualnie wypracowują strategie wykorzystania pomocy unijnej na najbliższe lata i oczywiście czynią to z uwzględnieniem lokalnych potrzeb. Projekty programów dotacji mają zostać przedstawione przez regiony rządowi w najbliższych tygodniach, tak abyśmy na przełomie roku mogli wysłać nasz pomysł na wykorzystanie dotacji do akceptacji KE.
Nie ma wątpliwości, że ponad połowa (pod względem wartości) grantów będzie dysponowana na poziomie województw. Wpłynie to na silne zróżnicowanie, ale i dopasowanie działań dotacyjnych do potrzeb zgłaszanych oddolnie. Zróżnicowanie to wyrażać się będzie nie tylko poprzez różny nacisk na poszczególne obszary wsparcia, ale także dzięki mechanizmowi selekcjonowania przez regiony tzw. inteligentnych specjalizacji. Zgodnie z tą strategią każdy region będzie wybierał określone priorytety, biorąc pod uwagę swoje mocne strony oraz obszary szczególnie rokujące na trwały wpływ inwestycji na rozwój gospodarczy danego regionu. Pomoże to regionom wykorzystać i dopasować ich potencjał do branż, które w ich obszarze mają szansę osiągnąć masę krytyczną i zyskać przez to szczególną rangę na skalę krajową i międzynarodową.
W nowej perspektywie musimy się liczyć ze zmniejszeniem intensywności pomocy w ramach dotacji. Przyjęte już rozporządzenie przewiduje intensywność pomocy regionalnej na poziomie 50 proc. dla Ściany Wschodniej i 35 proc. dla pozostałych regionów, poza najlepiej rozwiniętymi. Te (Dolny Śląsk, Wielkopolska, Śląsk i Mazowsze) otrzymają 25 proc. z wyłączeniem podregionu Mazowsza zachodniego (20 proc.) i samej Warszawy (15, a później 10 proc.). Intensywność pomocy podwyższy się o 10 proc. w przypadku grantów dla średniego przedsiębiorstwa oraz o 20 proc. dla małej firmy.
@RY1@i02/2013/192/i02.2013.192.20000050l.802.jpg@RY2@
Tomasz Hoffmann, prezes zarządu PNO Consultants
Tomasz Hoffmann
prezes zarządu PNO Consultants
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu