Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Proama chce, by prześwietliła ją KNF

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Europejskie nadzory sprawdzą, czy podlegające im firmy sprzedające polisy w Polsce działają prawidłowo. Nasz kraj ma zastrzeżenia co do zbyt niskich cen ubezpieczeń komunikacyjnych i rosnącej liczby skarg

Sprawa dotyczy firm AXA Direct, Liberty Direct i Proama. Komisja Nadzoru Finansowego zawiadomiła nadzory, którym podlegają te firmy - francuski, hiszpański i czeski - że z dostępnych jej informacji wynika, iż niektóre zagraniczne zakłady pobierają dużo niższą składkę od sprzedawanych polis komunikacyjnych OC niż polskie firmy. To rodzi obawy o ich wypłacalność w przyszłości.

- W przypadku problemów z oddziałami lub zagranicznymi zakładami ubezpieczeń prowadzącymi działalność transgraniczną na terenie Polski współpracujemy z macierzystymi organami nadzorczymi - zaznaczył Maciej Krzysztoszek z biura prasowego KNF. I dodaje, że zagraniczne nadzory będą analizować sprawę po swojej stronie, mogą też się zwrócić do podmiotów z żądaniem wyjaśnień.

O ile AXA Direct i Liberty Direct w ogóle nie zamierzają sprawy komentować, o tyle Proama, która najbardziej agresywnie walczy obecnie o klienta, oferując nawet 70 proc. zniżki (maksymalna przyjęta na naszym rynku zniżka wynosi 60 proc.), zdecydowała się oddać w ręce polskiego nadzoru.

- Jesteśmy prywatną firmą i możemy się poddać kontroli kogo tylko chcemy - uzasadnia Robert Sokołowski, dyrektor generalny Proamy. - Zaprosiliśmy więc KNF, aby przyjrzała się naszym wynikom sprzedaży, wysokości rezerw i współczynnikowi wypłacalności. Jestem pewny, że wszystko jest w najlepszym porządku - dodał.

Proama dzięki agresywnej polityce marketingowej zdołała w ciągu półtora roku sprzedać pół miliona polis komunikacyjnych. Połowę z tego w ciągu ostatnich kilku miesięcy - na koniec 2012 r. miała 262 tys. ubezpieczonych kierowców.

- Ponad 90 proc. klientów otrzymało od nas 70-proc. zniżkę przy zakupie polisy - zaznacza Sokołowski. - Dlaczego? Bo jesteśmy pewni ich bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia - dodaje.

Dyrektor zapewnia, że trafny dobór bezpiecznych kierowców gwarantuje Proamie system wyceny polisy złożony z 30 parametrów pozwalających ocenić ryzyko związane z daną osobą. Dzięki nim firma może zaproponować najniższą cenę tym, z którymi wiąże się najmniejsze niebezpieczeństwo wypłaty odszkodowania w przyszłości. - Młody kierowca do nas nie przyjdzie, bo na rynku znajdzie dużo tańszą ofertę - dodał.

Sokołowski podkreśla, że o ile średnia rynkowa mówi o 5,2 proc. wypadków na każde sto aut jeżdżących po naszych drogach, to w Proamie ten współczynnik wynosi 4,48 proc. Bezwypadkowi kierowcy płacą zaś najniższe stawki za ubezpieczenia. - Cena w przypadku kierowców w tym samym wieku, ale jeżdżących różnymi autami, w różnych kolorach i z różną historią szkodowości potrafi różnić się nawet o 600 proc. - poinformował Sokołowski.

W ocenie Piotra Kondratowicza z firmy doradczej KPMG trudno dziś wyrokować, jaki efekt może przynieść agresywna polityka zdobywania klientów i oferowanie im wyższej niż u konkurencji zniżki. - Kilka lat temu, gdy działalność w Polsce rozpoczynał Allianz, jego sposób zdobywania klientów też budził kontrowersje - zaznaczył Kondratowicz. - Firma notowała szybki wzrost portfela klientów kosztem wyniku finansowego. Tak było jednak tylko na początku, taka była strategia wejścia na rynek akcjonariusza, potem wszystko się unormowało - dodaje ekspert.

@RY1@i02/2013/179/i02.2013.179.00000140b.803.jpg@RY2@

Polisy OC od lat przynoszą firmom straty

Firma prowadzi agresywną politykę marketingową, daje zniżki do 70 proc.

Elżbieta Glapiak

elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.