Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwilówki spłacane lepiej od bankowych kredytów

30 czerwca 2018

Pożyczki

Średnio 12 proc. krótkoterminowych pożyczek pozabankowych nie jest spłacanych na czas - twierdzą przedstawiciele firm, które ich udzielają. To lepszy wskaźnik niż w bankach. Ale analitycy radzą podchodzić z rezerwą do tych danych. Michał Sadrak z Open Finance twierdzi, że trudno zweryfikować te informacje, nie znając metodologii używanej przez pożyczkodawców. Tym bardziej - jak mówi - nie powinno się ich porównywać z poziomem bankowych złych kredytów, które na koniec czerwca stanowiły ponad 16 proc. portfela konsumpcyjnego w bankach. - To jest nieporównywalne również pod względem produktowym - żaden bank nie udzieli kredytu na 100 zł z 30-dniowym terminem spłaty - mówi Sadrak.

Firmy pożyczkowe swój wynik tłumaczą przede wszystkim dokładną weryfikacją klientów. - Odrzucamy ok. 60 proc. aplikacji o pożyczkę - mówi Ewa Wenerowicz, dyrektor departamentu windykacji w Vivus. Spółka deklaruje, że u niej "złe" pożyczki to mniej niż 11 proc. portfela. Poniżej bankowego poziomu utrzymuje się też Wonga.com. Marcin Borowiecki, dyrektor zarządzający firmy, dodaje, że w procesie weryfikacji odpada ok. 72 proc. składanych wniosków o pożyczkę. Jeszcze gęstsze sito ma Kredito24, gdzie odrzucanych jest nawet 88 proc. aplikacji. Ale ta spółka, jako jedna z nielicznych, wykorzystuje do analizy zdolności kredytowej oprócz standardowych danych również m.in. informacje z Facebooka. - Niespłacone pożyczki u nas kształtują się na poziomie 12-15 proc. portfela - mówi Sebastian Diemer, prezes Kredito24.

Jak firmy radzą sobie z odzyskaniem długu? Rzadko decydują się na jego sprzedaż firmom windykacyjnym (tak działa tylko Kredito24). Główny powód to cena, jaką mogą uzyskać za oferowany portfel - to 3-5 proc. wartości nominalnej. Tymczasem średnia cena dla wierzytelności konsumenckich to 11-12 proc. Pożyczkodawcy starają się więc ściągać dług własnymi metodami. - Pożyczamy własne pieniądze i sami dbamy o zarządzanie ryzykiem. Dzięki temu mamy lepszy portfel i orientację w sytuacji na rynku. Dopiero na późnym etapie zaległości zlecamy odzyskanie pieniędzy zewnętrznym firmom - mówi Ewa Wenerowicz.

Nietypowy pomysł na zarządzanie wierzytelnościami ma SMS Kredyt. Spółka całość portfela sprzedaje funduszom sekurytyzacyjnym, a z tak pozyskanych środków finansuje swoją działalność. - Dotychczas sprzedaż wierzytelności w naszym kraju dotyczyła głównie spraw przeterminowanych, a my sprzedajemy pożyczki w stanie normalnym. I zamierzamy regularnie dokonywać sprzedaży portfeli wierzytelności - mówi Marcin Tokarek, prezes SMS Kredyt.

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.