Dziennik Gazeta Prawana logo

Shell zbuduje sklepy na stacjach Neste

27 czerwca 2018

Nowy właściciel rezygnuje z koncepcji w pełni automatycznych stacji paliw. Na rebranding wyda kilkaset milionów złotych

Shell, który pod koniec ubiegłego roku przejął fińską sieć bezobsługowych stacji Neste w naszym kraju, wycofuje się z tej formuły sprzedaży paliw. Placówki, wyposażone jedynie w terminale do przyjmowania opłaty za paliwa i tankowanie, zostaną całkowicie zmodernizowane.

- W wielu przypadkach praktycznie od nowa wybudujemy stację według naszych standardów - mówi Anna Kruszko, członek zarządu Shell Polska.

Koncern nie zdradza, za ile kupił 106 stacji Neste. Nie ujawnia również danych o kosztach rebrandingu. - W niektórych lokalizacjach musimy tylko zmodernizować obiekt i dobudować sklep, w innych konieczne jest instalowanie dodatkowych zbiorników na paliwa czy dokupienie sąsiedniej działki - tłumaczy Kruszko. Jak dodaje, przeciętnie koszty pojedynczego obiektu sięgają kilku milionów złotych. Cały proces integracji sieci Neste, który potrwa do końca 2014 r., może pochłonąć w sumie kilkaset milionów złotych.

W Shellu liczą na to, że dzięki inwestycji uda się zwiększyć udział w rynku (dziś nie przekracza on 10 proc.).

- Naszym atutem jest to, że przejęte od Neste stacje znajdują się w bardzo dobrych lokalizacjach - podkreślają w firmie. Kilkanaście punktów działa w bezpośrednim sąsiedztwie centrów handlowych, a kolejne kilkanaście jako stacje przymarketowe, w ramach współpracy z Metro Group (sieci Media Markt, Saturn, Makro Cash & Carry). Shell rozmawia już z Metro o dalszej współpracy.

Na modernizowanych obiektach Shell zamierza zatrudnić ok. tysiąca osób. Poza zmianą barw i logo na wszystkich byłych stacjach Neste pojawią się sklepy. Nowy właściciel zrezygnował z koncepcji punktów samoobsługowych, bo - chociaż pozwalał na ograniczenie kosztów - okazał się nierentowny.

- My nie chcemy generować strat. Stawiamy na ofertę pozapaliwową, której udziały w obrotach stacji w Polsce dynamicznie rosną - podkreśla Paweł Odrzywołek, członek zarządu Shell Polska.

Nie zdradza, jaki jest udział sprzedaży sklepowej na stacjach koncernu. Eksperci twierdzą, że w naszym kraju średnia to 20-40 proc., podczas gdy na Zachodzie jest to 50, a nawet 70 proc.

Jak szacuje Orlen, w ciągu najbliższych czterech lat sprzedaż pozapaliwowa zwiększy się o niemal jedną trzecią. Do tego podnosi ona rentowność biznesu. O ile na paliwach marże sięgają od kilku do kilkunastu procent, o tyle na produktach oferowanych w przystacyjnym sklepie średnio 30-40 proc.

Jest jeszcze jeden argument za rozwojem przystacyjnych sklepów: w sytuacji gdy rośnie szara strefa na rynku paliw, a popyt na benzynę i diesel spadł od początku roku o ok. 10 proc., inwestycje w sklepy stają się koniecznością.

Shell liczy jednak również na zyski z handlu paliwem. To oferowane na zmodernizowanych stacjach, podobnie zresztą jak w innych stacjach typu premium, będzie droższe niż na Neste. Shell jednak, by zachęcić wiernych klientów Neste do swojej sieci, kusi promocjami. Na każdej nowo uruchamianej byłej stacji Neste przez pierwsze 2-3 tygodnie można wygrać darmowe tankowanie.

@RY1@i02/2013/140/i02.2013.140.00000090a.802.jpg@RY2@

Rynek paliw w Polsce

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.