Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża AGD zaczyna wychodzić z dołka

30 czerwca 2018

Pierwsze półrocze przyniosło spadek sprzedaży. Ale druga połowa roku powinna być lepsza

W ciągu dwóch pierwszych kwartałów tego roku producenci znaleźli w kraju nabywców na niecałe 2 mln sztuk dużego AGD. - Liczba sprzedanego sprzętu jest o 2 proc. mniejsza niż w 2012 r. - mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED, zrzeszenia producentów AGD.

Ten spadek nie martwi wytwórców, ponieważ zdecydowana większość produkcji z polskich fabryk jest wysyłana za granicę. A w kraju pod względem wartości rynek nie stracił - utrzymał się na ubiegłorocznym poziomie 2 mld zł. - Wpłynął na to wzrost średniej ceny urządzeń. To efekt nie tylko podwyżek cen ze strony producentów, lecz także rosnącego popytu na droższe, bo bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia - dodaje Konecki.

Specjaliści dorzucają, że chociaż całe pierwsze półrocze przyniosło ilościowy spadek sprzedaży, to już w II kw. można było zaobserwować 7-proc. wzrost. Branża liczy więc, że cały 2013 r. przyniesie zwiększenie zarówno wartości, jak i ilości sprzedaży.

- Oczekujemy, że rynek wzrośnie o 1 proc., a my urośniemy bardziej. W zeszłym roku z 4 mln sztuk wyprodukowanego w polskich fabrykach sprzętu na eksport wysłaliśmy 84 proc. - wskazuje Zygmunt Łopalewski z Indesit Company Polska.

Lepszych wyników oczekuje też FagorMastercook. Firma ubiegły rok zakończyła wzrostem wartości sprzedaży o 2,5 proc. Nie podaje swoich oczekiwań co do wyników w 2013 r. Podkreśla tylko, że nie narzeka na brak kupujących. - Dużym zainteresowaniem cieszą się nasze piekarniki do zabudowy oraz płyty indukcyjne. W czerwcu ich sprzedaż wzrosła o ponad 30 proc. w porównaniu z 2012 r. Wysoką dynamikę notujemy też w pralkach ładowanych od góry oraz zmywarkach do zabudowy. Wzrost w tej ostatniej kategorii wynika z uruchomienia produkcji we wrocławskich zakładach, które są bardziej konkurencyjne niż fabryki w Hiszpanii - tłumaczy Ireneusz Bartnikowski, prezes FagorMastercook.

Tyle że eksport AGD powoli dostaje zadyszki. Świadczyć mogą o tym wyniki I kw. W tym czasie eksport wyniósł 673,2 mln euro i był o 3 proc. mniejszy niż rok wcześniej - wynika z danych CECED. Spadki byłyby jeszcze większe, gdyby nie mikrofalówki i chłodnictwo, które jako jedyne utrzymały wzrost sprzedaży odpowiednio o 1 proc. i 38 proc. Zdaniem ekspertów to zasługa Samsunga, który zwiększył w tym roku produkcję na eksport w swoich polskich zakładach.

- Wzrosła ona do 2,5 mln sztuk z 900 tys. w 2012 r. 85 proc. produkcji jest teraz sprzedawane za granicą - wyjaśnia Tobiasz Kowalczyk z Samsunga we Wronkach.

Przed większymi spadkami w eksporcie obroniło producentów również cały czas rosnące zapotrzebowanie na polskie urządzenia ze wschodu Europy. Do Rosji w I kw. roku wysłano sprzęt za 60 mln euro, o połowę więcej niż w takim samym okresie 2012 r.

O rynkach wschodnich myśli Samsung. - Interesują nas Rosja, Ukraina i Kazachstan - wylicza Kowalczyk.

Na Rosji koncentruje się Indesit, który dotychczas stawiał na południową Europę. Firma liczy też na podbój zupełnie nowych rynków takich jak Afryka, Chiny i Indie.

@RY1@i02/2013/137/i02.2013.137.00000090a.802.jpg@RY2@

Michał Dyjuk/Reporter

Polskie fabryki AGD produkują głównie na eksport

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.