Nieznajomy lepszy od sąsiada
Jeszcze kilka lat temu zagraniczne inwestycje naszych przedsiębiorstw ograniczały się prawie wyłącznie do Europy, i to najczęściej Środkowej. Dziś sytuacja jest już zupełnie inna. Należące do Polaków fabryki, zakłady produkcyjne czy sklepy znaleźć można na innych kontynentach
Podobieństwo kulturowe, wspólne historia i doświadczenia, a nawet wywodzące się z jednego korzenia języki były przez lata koronnymi argumentami zwolenników zagranicznych inwestycji dokonywanych po sąsiedzku. W efekcie do niedawna największe projekty, które realizowały polskie firmy, dotyczyły przede wszystkim państw regionu. Orlen, który w 2006 r. kupił za 2,3 mld dol. rafinerię w Możejkach, pozostaje największym podatnikiem na Litwie. Nasza firma poczyniła również znaczące inwestycje u innych sąsiadów. Jest właścicielem kilkuset stacji benzynowych w Niemczech i czeskiej grupy paliwowo-chemicznej Unipetrol, dzięki której kontroluje trzy tamtejsze rafinerie oraz - za sprawą firmy zależnej Benzina - ma największy udział w detalicznym rynku paliw w Czechach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.