Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Leasingodawcy kokietują rolników

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Branża obawia się cięć funduszy z Unii Europejskiej przeznaczonych dla wsi

W nowej perspektywie na lata 2014-2020 Bruksela proponuje Polsce na rozwój obszarów wiejskich 9,7 mld euro (ok. 40,7 mld zł), to o 3,5 mld euro (ok. 14,7 mld zł) mniej, niż przyznano nam na lata 2007-2013. To zła wiadomość dla branży leasingowej, bo pożyczki dla rolników były w ubiegłym roku jedynym segmentem, który notował znaczące wzrosty i pozwolił na utrzymanie aktywów na poziomie zbliżonym do 2011 r.

Dlatego firmy starają się przyciągnąć i przywiązać do siebie rolników. - W kolejnych latach kwoty, jakie przyznane zostaną rolnikom na inwestycje, będą niższe. Dlatego już zmodyfikowaliśmy ofertę, wprowadzając np. procedurę uproszczoną - mówi Artur Kędzierski, menedżer PR Raiffeisen Leasing Polska. Spółka ma 5-proc. udział w aktywach pozyskiwanych od sektora rolnego. Ambicją jest jego podwojenie, do czego ma się przyczynić m.in. udzielanie pożyczek tylko w oparciu o oświadczenie o dochodach. BZ WBK Leasing, posiadający prawie 14-proc. udział w rynku, przygotowuje nową ofertę dla tego sektora poszerzoną m.in. o ubezpieczenia. Jak przyznaje Szymon Stryjski, dyrektor sprzedaży ds. rynku rolnego BZ WBK Leasing, firma także obawia się tego, że niższe kwoty na programy rolne ograniczą inwestycje, co może spowodować wyhamowanie wzrostu aktywów pozyskiwanych z tego sektora.

Na razie przedstawiciele branży twierdzą, że spokojnie czekają, aż będą znane szczegóły podziału unijnych środków. Przede wszystkim jaka kwota zostanie przeznaczona bezpośrednio na inwestycje dla rolników. - Należy także pamiętać, że rolnicy nie tylko finansują inwestycje z programów finansujących rozwój obszarów wiejskich, lecz także z dopłat bezpośrednich. A Polska na ten cel wynegocjowała na lata 2014-2020 ok. 18,8 mld euro - przekonuje Andrzej Bugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Przedstawiciele firm leasingowych nie ukrywają także, że nawet mimo niższych kwot dla polskiej wsi, w nowej perspektywie powinni utrzymać wzrost aktywów. Na większą skalę branża ruszyła z ofertą pożyczek dla rolników dopiero w 2010 r., co oznacza, że straciła mniej więcej pół perspektywy. Było to spowodowane m.in. brakiem jasności w przepisach, z których wynika, że rolnicy indywidualni muszą być właścicielami finansowanego sprzętu, by dostać na niego dotacje z Unii. Leasing tego nie gwarantował, branża musiała przygotować specjalną ofertę pożyczek. W efekcie od 2007 r. do końca ubiegłego roku sfinansowano maszyny i urządzenia rolnicze o wartości nieco ponad 9 mln zł, z czego jedną trzecią w 2012 r.

- Liczymy także na to, że coraz większa grupa klientów będzie chciała finansować zakup maszyn i urządzeń leasingiem lub pożyczkami. Z naszych badań wynika, że 20 proc. rolników deklaruje zakup w najbliższych trzech latach nowego sprzętu, a kolejne 13 proc. używanego - tłumaczy Artur Kędzierski.

@RY1@i02/2013/110/i02.2013.110.00000100b.802.jpg@RY2@

Rośnie znaczenie pożyczek dla rolników

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.