Dziennik Gazeta Prawana logo

ZCh Police jadą na zakupy do Senegalu. Chcą mieć własne złoża fosforytów

27 czerwca 2018

Na złoża spółka wyda ok. 30 mln dol. Ale potem zaoszczędzi po 31 mln rocznie. Bo nawozy wyprodukuje z własnego surowca

Do transakcji może dojść w ciągu kilku najbliższych tygodni - ustalił DGP. Inwestycja czeka m.in. na dogranie szczegółów z partnerami, akcept rady nadzorczej oraz przyznanie koncesji wydobywczej. Na razie nie wiadomo, czy chodzi o pozyskanie udziałów w złożu fosforytów, czy przejęcie działającej już tam firmy wydobywającej ten niezbędny do produkcji nawozów składnik. Grupa Azoty, do której należą Zakłady Chemiczne Police, odmawia komentarza.

Z naszych informacji wynika, że transakcja, nad którą spółka w tajemnicy pracowała od roku, warta jest ok. 30 mln dol. Według ekspertów jest mało prawdopodobne, by firma sfinansowała przejęcie z własnych pieniędzy. Stąd pomysł, by włączyć w przedsięwzięcie partnerów. - To atrakcyjny projekt, więc problemu z ich pozyskaniem nie będzie. Nie mogę zdradzić, czy to będą partnerzy finansowi, czy branżowi - usłyszeliśmy od osoby związanej z władzami Polic. Dzięki inwestycji spółka będzie w stanie obniżyć koszty zakupu fosforytów nawet o 50 proc.

Police produkują rocznie ponad 1 mln ton nawozów fosforowych i NPK (azotowo-fosforowo-potasowych). Na zakup składników do ich wytworzenia wydają ponad 2 mld zł rocznie. - Tylko na sól potasową i fosforyty przeznaczamy ponad 1 mld zł - podkreślał niedawno Krzysztof Jałosiński, prezes ZCh Police. Same fosforyty to 0,5-0,6 mld zł rocznie. Eksperci nie ukrywają, że uzyskanie dostępu do złóż w Afryce Północnej wygeneruje spore oszczędności. - Choć prawdopodobnie nie pokryje wszystkich potrzeb Polic, ale tylko około połowy zużycia fosforytów, to wpływ na wyniki spółki może być potężny. Może chodzić o 50-100 mln zł rocznie - szacuje Monika Kalwasińska z DM PKO BP. Dla porównania zysk netto spółki w ubiegłym roku wyniósł 102 mln zł. Analitycy nie mają wątpliwości, że to poprawi wyniki spółki. - Efekty mogą być widoczne już w drugiej połowie roku - zaznacza Monika Kalwasińska.

To będzie pierwsza tego typu transakcja w rodzimej branży chemicznej. Dotąd krajowe spółki nawozowe nie miały własnych złóż, były uzależnione od zakupu surowców od dostawców zagranicznych. Police dziś kupują fosforyty w Maroku, Egipcie, Algierii, sporadycznie w Togo, Syrii i Tunezji. Problem w tym, że na skutek niepokojów społecznych w ostatnim czasie pojawiły się kłopoty z dostępnością surowca. Także polityka cenowa prowadzona przez północno-afrykańskich producentów nie sprzyjała firmom nawozowym. - Rynek fosforytów w naszej części świata jest zmonopolizowany przez kraje Afryki Północnej. Dyktat dostawców odczuwalny jest zwłaszcza wtedy, gdy na rynku nawozów panuje dobra koniunktura. Dywersyfikacja źródeł dostaw surowca, a w szczególności dostęp do własnego złoża uodporni spółkę na wahnięcia cen - ocenia Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku. Zdaniem Moniki Kalwasińskiej rynek dobrze odbierze informację o transakcji. - Dzięki tym złożom Police mogą przechwycić część marży surowcowej, a to da spółce konkurencyjną przewagę na rynku. Jeśli wystąpią spadki po stronie popytu na nawozy, będą w stanie zejść z ich ceną. Dotąd firma takiego komfortu nie miała - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Złoża fosforytów, jedne z największych na świecie, to największy, obok złota, skarb Senegalu. Wydobywa się ich 550-700 tys. ton rocznie. Największą kopalnią jest Taiba, zlokalizowana 100 km od Dakaru, z zasobami rzędu 60 mln ton.

@RY1@i02/2013/107/i02.2013.107.00000090c.802.jpg@RY2@

Koszty produkcji ZCh Police mocno wzrosły

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.