Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Złe kredyty, które bolą

27 czerwca 2018

Gdy mowa o wycofywaniu się kolejnych zachodnich grup bankowych z różnych krajów naszego regionu (bo przecież dotyczy to nie tylko Polski), twierdzi się zwykle, że to kryzys zmusił zagranicznych bankierów do zmian strategii i skoncentrowania się na rodzimym rynku. U nas faktycznie to może być główny argument. Wycofali się inwestorzy pochodzący z Irlandii (AIB sprzedało udziały w Banku Zachodnim WBK), Belgii (KBC pozbyło się Kredyt Banku) i Grecji (Eurobank oddał Polbank Raiffeisenowi). Mniej mówi się o ryzyku, na jakie narażają się inwestorzy pozostający w naszym regionie. Na przykład o ryzyku złych kredytów.

Jak przekonuje niedawne opracowanie Raiffeisen Research, sprawa jest poważna. Średnio nasz region (obejmujący obszar od Rosji i Ukrainy przez Polskę i Czechy do takich państw, jak Bośnia i Hercegowina czy Albania) ma mniej więcej 10-proc. udział należności zagrożonych. Na Białorusi jest to oficjalnie niewiele powyżej zera, w Rosji niecałe 5 proc., a w Polsce niespełna 8 proc. Ale też nie brakuje krajów, w których więcej niż 15 proc. kredytów nie jest spłacanych na czas (Słowenia, Bułgaria czy Rumunia), a na Ukrainie analitycy Raiffeisena udział należności zagrożonych szacują na ponad 35 proc.

W sumie mowa o jakichś 60-70 mld euro złych kredytów, z którymi niewiele można zrobić. W części krajów straty są na tyle niewielkie, że pozwalają nadal wykazywać zyski. Jednak są i takie, gdzie banki z tego powodu jadą na stratach. A kłopot odczuwa cała gospodarka: jak szacuje Raiffeisen, w naszym regionie wzrost należności zagrożonych o 1 pkt proc. przekłada się na ograniczenie tempa wzrostu PKB o 0,2-0,4 pkt proc.

W takich warunkach od zagranicznych właścicieli trudno oczekiwać hurraoptymizmu i gwałtownej ekspansji we wschodniej części Europy (nawet gdyby nie mieli problemów u siebie). To raczej dodatkowy powód dla delewarowania. Tego procesu, polegającego na ograniczaniu skali działania przez banki, wszyscy boją się jak ognia. W końcu kwietnia został opublikowany raport Inicjatywy Wiedeńskiej, z którego wynika, że w ostatnich trzech miesiącach 2012 r. zagraniczne banki zwiększyły finansowanie naszego regionu. Wzrost o 0,1 pkt proc. po sześciu kwartałach na minusie to byłby powód do zadowolenia, gdyby nie to, że cały region utrzymały na plusie dwa kraje - Rosja i Turcja.

Powstaje błędne koło: straty kredytowe zniechęcają do rozwijania biznesu, ale też hamowanie z kredytami sprawia, że straty stają się wyraźniejsze. O przerwanie go nie będzie łatwo.

@RY1@i02/2013/093/i02.2013.093.00000060a.802.jpg@RY2@

Łukasz Wilkowicz zastępca kierownika działu branże i firmy

Łukasz Wilkowicz

zastępca kierownika działu branże i firmy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.