Politycy i biznes doceniają wagę kongresu
Wojciech Kuśpik: W żadnej kwestii skrajny głos nie jest dobry. Konieczne jest wyważenie poglądów. Katowice dają szansę na dyskusję i zbliżenie stanowisk
Kilka lat temu mówił pan, że ambicją Europejskiego Kongresu Gospodarczego jest wpływanie na gospodarczą rzeczywistość. Za nami cztery odsłony imprezy. Udało się? Czy głos z Katowic jest słyszalny?
Uważam, że tak. W sposób szczególny przekonaliśmy się o tym w trakcie przygotowań do tegorocznego kongresu. Gdy zapraszaliśmy kolejnych gości, także tych z zagranicy, otrzymaliśmy mnóstwo sygnałów, że oni czują już wagę imprezy. Najlepiej widać to wtedy, gdy zapraszamy ważne postaci np. z Komisji Europejskiej. Jeśli do Katowic zgadza się przyjechać unijny komisarz do spraw środowiska, z którym dyskusja w sprawie łupków miała bardzo wysoką temperaturę, to jest to oznaka, że EKG jest ważnym wydarzeniem, które oddziałuje na rzeczywistość i warto w tym miejscu prezentować swoje poglądy. Politycy i urzędnicy są dla nas bardzo ważni, bo tworzą ramy działania dla biznesu, który także chce być obecny w Katowicach. To dla nas argument koronny w dyskusji, czy jesteśmy słyszalni. Przedsiębiorcy nie zwykli przecież marnować pieniędzy. Jeśli uznaliby, że nie warto z nami być, to by ich nie było. Biznes działa racjonalnie. Dociera do mnie wiele opowieści o tym, że jakiś tam projekt rozpoczął się od kawy wypitej podczas EKG albo wymiany wizytówek po panelu lub przed nim. Widzę istotnie większe zainteresowanie tegoroczną edycją kongresu, niż przed rokiem.
Dwa lata temu Polska szykowała się do unijnej prezydencji, a Katowice miały szansę stać się forum, na którym krystalizowały się cele i oczekiwania z nią związane. Przed rokiem wydawało nam się, że żegnamy kryzys, i szukaliśmy recepty na konkurencyjność europejskiej gospodarki w starciu z Chinami, Rosją czy Stanami Zjednoczonymi. Wokół jakiej idei krążyć będzie tegoroczny kongres?
W tym roku proponujemy cztery główne nurty tematyczne. Pierwszy - co zrobić, aby Europa wróciła na ścieżkę wzrostu. Dyskutowaliśmy o tym również w latach poprzednich, ale to po prostu naturalny, wiodący temat, dopóki nie odbijemy się od dna. Szukania drogi wyjścia dla pogrążonego w kryzysie kontynentu nie można pominąć. Wiele wyjaśnić może debata ministrów gospodarek krajów Europy Centralnej.
Drugim wiodącym tematem będzie ściślejsza współpraca pomiędzy krajami naszej części Europy.
Trzeci można opisać wezwaniem "Go global!". Rozumiemy je jako wyjście Europy na zewnątrz. Nasze problemy z pożegnaniem kryzysu pokazują chyba, że dotąd byliśmy za bardzo skupieni tylko na sobie, podczas gdy świat poddawany był nieustannym zmianom. Dlatego tak duży nacisk położyliśmy na współpracę z kontynentem afrykańskim. Po raz kolejny zorganizujemy także forum Europa-Chiny, bo to właśnie ten kierunek może dać nam odpowiedź na pytanie, gdzie szukać wzrostu.
Ostatni temat to polityka energetyczna i przemysłowa. To istotny element życia gospodarczego, zwłaszcza w Unii Europejskiej, która pod względem ograniczania emisji gazów cieplarnianych chce wyznaczać światowe standardy.
USA znacząco obniżyły emisję dwutlenku węgla dzięki łupkowej rewolucji i zastąpieniu elektrowni węglowych gazowymi. Efekt - niskie ceny energii i tzw. renesans przemysłu. Może warto wziąć z tego przykład?
Faktycznie w USA widzimy dziś powrot do przemyslu, ale nie takiego XX-wiecznego, tylko innowacyjnego i czystego. Bez taniej energii nie byłby on możliwy. To wskazówka dla Europy, bo już dziś widać, że gospodarki oparte na sektorze finansowym i usługach, gorzej radzą sobie z kryzysem, a nawet są jego zarzewiem. Wiele obiecuję sobie po przyjeździe do Katowic unijnego komisarza ds. środowiska. W kontekście szykowanego w Brukseli raportu na temat łupków to dla nas kluczowa sprawa, bo gaz z niekonwencjonalnych źródeł może nam dać oddech niezależności od importowanych surowców.
A skąd wzięło się zainteresowanie Afryką?
Przed rokiem to Jan Kulczyk położył nacisk na gospodarczy potencjał Afryki. Postanowiliśmy to tylko podchwycić, ale szybko okazało się, że zainteresowanie obecnością w Afryce ze strony biznesu jest autentyczne i bardzo silne. Tu nie ma już czego proponować, to się dzieje. To temat szczególnie ważny, bo Afryka znalazła się na celowniku gospodarczej ekspansji Chin, które coraz odważniej podbijają ten kontynent. A przecież Afryka to sąsiad Europy. To my mamy tam względnie blisko i jesteśmy raczej dobrze widziani.
W ubiegłych latach jednym z postulatów kierowanych do Brukseli było uwzględnianie racji gospodarek naszego regionu, które w znacznym stopniu uzależnione są od energetyki węglowej. Komisja Europejska w dążeniu do ograniczenia emisji CO2 nie chce jednak ulec. Wciąż proponuje się rozwiązania, które zmuszają nas do kosztownych inwestycji. Może pora się poddać i uznać, że walka z CO2 nie oznacza próby zniszczenia naszej gospodarki. Niektórzy zamiast zagrożenia widzą w tym szansę na gruntowną modernizację.
W tej kwestii żaden skrajny głos nie jest chyba dobry. Konieczne jest wyważenie poglądów. Z naszego polskiego punktu widzenia faktycznie dalsze restrykcyjne podnoszenie celow klimatycznych może zabić gospodarkę. Ale zamknięcie się na poszukiwania innowacyjnych rozwiazań w przemyśle będzie w dłuższej perspektywie zmniejszać naszą konkurencyjność. Podczas kongresu będziemy chcieli o tym mówić. Dobrze jest szukać w polityce klimatycznej szans na zmianę modelu XX-wiecznego na nowoczesny i niskoemisyjny. Warto podkreślać, że Polska już dziś samodzielnie wiele robi, by ograniczać emisję. W trakcie kongresu zostanie otwarte Centrum Czystych Technologii Węglowych Głównego Instytutu Górnictwa i Intystutu Chemicznej Przeróbki Węgla. Goście będą mieli także okazję odwiedzić jeden z najbardziej "zielonych" biurowców w naszej części Europy, czyli Górnośląski Park Przemysłowy. Więc nie tylko blokujemy podnoszenie progów obniżania CO2 i wprowadzenie narzędzi mających wywindować ceny uprawnień, ale wiele robimy, żeby być bardziej ekologiczni.
Piąta odsłona kongresu to 6 tys. gości, ponad 100 paneli, wiele głów państw i szefów rządów. Jest jeszcze w Katowicach miejsce na dalszy rozwój kongresu?
Za dwa lata zakończy się budowa centrum kongresowego, na które bardzo liczymy. Katowice już teraz się zmieniają, trwa przebudowa centrum, nowy dworzec. Co roku pytamy naszych gości o ocenę imprezy i zdaniem większości z nich rozbicie EKG na wiele miejsc nie jest wcale takie uciążliwe. Jednak nowoczesne centrum kongresowe stworzy nową jakość i pozwoli na dalszy rozwój Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
@RY1@i02/2013/091/i02.2013.091.05000020e.802.jpg@RY2@
Wojciech Kuśpik, prezes PTWP, organizatora Europejskiego Kongresu Gospodarczego
Rozmawiał Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu