Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Europa powinna odkryć Afrykę

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Na Czarnym Lądzie intensywnie inwestują Amerykanie i Chińczycy. Stary Kontynent zdaje się lekceważyć ten kierunek gwarantujący wysoką stopę zwrotu z zainwestowanego kapitału. Polska jest tam obecna raczej symbolicznie

Jak podliczyli analitycy pozarządowej organizacji Center For Global Development, w latach 2000-2011 chińskie firmy zaangażowane były w 1673 projekty o łącznej wartości 75 mld dol. rozrzucone w 50 krajach Afryki. Wśród zrealizowanych inwestycji znalazły się takie, które dotyczą sektora energetycznego, zaopatrzenia w wodę, ale również opieki zdrowotnej, komunikacji i transportu.

Zhao Ruolin, prezes koncernu China National Electric Equipment Corporation, który zainteresowany jest realizacją kontraktów energetycznych także w Polsce, podczas marcowej wizyty w Warszawie mówił wprost, że do Afryki Chińczycy przyjeżdżają po surowce naturalne. - Chińscy przedsiębiorcy szukają okazji inwestycyjnych na całym świecie, ale najchętniej wybierają się do Afryki, gdzie są ropa i gaz, a także rudy metali - mówił dziennikarzom Zhao Ruolin.

Istotnie, Afryka jest bogata w surowce naturalne, ale zmaga się także z problemem niedoboru wody, lotnisk, dróg czy elektrowni, co może zniechęcać inwestorów. Choć zajmuje jedną piątą powierzchni Ziemi i jest drugim pod względem liczby mieszkańców kontynentem, ma najniższy współczynnik zurbanizowania. Mimo to właśnie z Afryki pochodzi połowa pierwszej dziesiątki najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego prognoza wzrostu PKB w 2013 r. dla całego kontynentu wynosi aż 5,2 proc. Prymusem będzie Nigeria ze swoim 7,2-proc. skokiem. Reszta świata wraz z krajami Unii Europejskiej o takich liczbach może tylko pomarzyć.

- Afryka nie wyrasta może jeszcze na potęgę gospodarczą, ale na pewno na poważnego partnera biznesowego. Ekspansja chińskich firm pokazała, że można tam skutecznie działać - komentuje Patrick Dupoux z Boston Consulting Group.

Czarny Kontynent, który dopiero goni resztę globu, ma najniższy PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca, ale już dziś oferuje najwyższy zwrot z zainwestowanego kapitału. To dlatego poziomem inwestycji w Afryce Chińczykom nie ustępują także Amerykanie. Intensywnie dolary wydają tam także Indie, Brazylia, Rosja, Turcja oraz Iran. Z krajów Starego Kontynentu Center For Global Development wymienia jedynie Francję, która jednak w zestawieniu znalazła się głównie w wyniku dużego zaangażowania wojskowego podczas interwencji w Mali.

Eksperci nie wymieniają krajów z Europy Środkowej i Wschodniej, bo nie ma ku temu powodów. Na przykład wymiana handlowa Polski ze wszystkimi państwami Afryki stanowi zaledwie 1 proc. naszych obrotów z Europą. Wśród polskich firm, które inwestują w Afryce, są jednak rodzynki, jak np. Kulczyk Investments oraz Energoprojekt-Katowice. Wejście na rynek afrykański planuje Polskie LNG. Kilka tygodni temu z wizytą gospodarczą pojechał do Nigerii Donald Tusk.

- To ostatni moment, by Stary Kontynent obudził się z drzemki, bo przy coraz większej ekspansji w Afryce inwestorów z gospodarek rozwijających się za chwilę może się okazać, że dla Europejczyków nie ma już miejsca - ostrzega Jan Kulczyk i przypomina, że Afryka ma wszystko, czego potrzebuje Europa do pobudzenia gospodarczego. - I to tuż pod nosem, bo podróżując tam, nie zmieniamy praktycznie strefy czasowej. Widać ogromne możliwości wzrostu, cywilizujące się gospodarki, setki milionów konsumentów, kapitał ludzki, infrastrukturalną pustynię i surowcowe eldorado - mówił Kulczyk branżowemu WNP.pl.

O przyszłości gospodarczych więzi naszej części Europy z Afryką dyskutować się będzie podczas V edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego (European Economic Congress - EEC).

- Afryka potrzebuje dziś praktycznie wszystkiego: od dóbr konsumpcyjnych po kopalnie, elektrownie, rafinerie oraz fabryki razem z wyposażeniem. Mamy nadzieję, że nasze forum przyczyni się do rozwoju relacji gospodarczych między krajami z obu kontynentów - przekonuje Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, która jest organizatorem EEC.

@RY1@i02/2013/088/i02.2013.088.00000100b.803.jpg@RY2@

Kontynent z wielkim potencjałem

@RY1@i02/2013/088/i02.2013.088.00000100b.804.jpg@RY2@

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.