Dziennik Gazeta Prawana logo

Małe firmy są dynamiczne, ale najmniej stabilne

28 czerwca 2018

Biznes

Biurokracja, spadek zamówień i wysokie koszty finansowania utrudniają rozwój wszystkim firmom. W największym stopniu hamują jednak wzrost małych i średnich, które nie dysponują narzędziami, by pokonać przeciwności.

Średnia rentowość dużego przedsiębiorstwa wynosi 6 proc., małego - 4 proc. To oznacza, że te pierwsze potrafią lepiej czerpać zyski z prowadzonej działalności - wynika z najnowszego raportu "Rozważny wzrost: większy zysk, mniejsze ryzyko. Czy małe i średnie przedsiębiorstwa powinny rosnąć?" przygotowanego przez Grant Thornton.

Wpływ skali działalności na rentowność jest jednak zróżnicowany w zależności od branży. Małe firmy zdecydowanie lepiej radzą sobie w sektorze przetwórstwa przemysłowego, handlu i naprawy samochodów, edukacji, opieki zdrowotnej i pomocy społecznej czy gastronomii. Potrafią w nich być nawet ponad 10 razy bardziej rentowne od większych konkurentów. Dla przykładu w opiece zdrowotnej średnio najwyższa rentowność dużej firmy wynosi minus 1,78 proc., a małej 12,86 proc.

MŚP potrafią też osiągać większą dynamikę przychodów, czego dowodem są dane za 2011 r. Wówczas zwiększyły je o 13,3 proc. do 1,289 bln zł, podczas gdy duże o 1 pkt proc. wolniej, osiągając 1,616 bln zł. - Większa dynamika wzrostu przychodów wynika z pewnością z mniejszej centralizacji procesów decyzyjnych, a tym samym większej elastyczności w działaniu - zauważa Monika Smulewicz, dyrektor zarządzający Grant Thornton.

Mimo to duże firmy charakteryzują się znacznie większą stabilnością. W kryzysowym 2009 r. były jedyną grupą przedsiębiorstw, które nie zmniejszyły łącznego poziomu przychodów. W przypadku pozostałych wynik był ujemny. A to dlatego, że dużym firmom łatwiej jest pokonywać bariery rozwoju.

- Choć zarówno awionetka jak i Boeing 747 to samoloty, ich prowadzenie wymaga od pilota istotnie różnych kompetencji. Podobnie jest z prowadzeniem małych i dużych firm - tłumaczy Tomasz Wróblewski, partner zarządzający, wiceprezes zarządu Grant Thornton.

Słabą stroną małych firm jest to, że działają bez jasno określonego celu strategicznego. W efekcie sporo energii i pieniędzy tracą na realizację nieskoordynowanych i niekonsekwentnych działań.

- Wśród małych firm dominują przedsiębiorstwa rodzinne, co przekłada się na podejmowane przez nich decyzje. Mają one na celu zapewnić przetrwanie, co oznacza, ze bardziej istotna od rentowności jest dla nich płynność finansowa - podkreśla prof. dr hab. Waldemar Frąckowiak, ekonomista, partner Grant Thornton.

Wszystkie firmy niezależnie od skali działania borykają się jednak z tymi samymi problemami, które w ich ocenie nie pozwalają im się szybciej rozwijać. Jak wynika z raportu najpoważniejszymi czynnikami hamującym rozwój jest niejasne prawo i skomplikowane przepisy. Tak stwierdziło aż 56 proc. polskich firm badanych w I kw. tego roku. To dużo więcej niż na świecie, gdzie średnia wynosi 30-40 proc.

PO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.