Iberia stoi i liczy straty
Samoloty Iberii nadal uziemione. Wczoraj, w drugim dniu strajku personelu pokładowego i obsługi naziemnej, hiszpańska linia musiała odwołać 232 loty, choć nie było starć strajkujących z policją takich jak w poniedziałek (na zdjęciu). Przewoźnik szacuje, że w ciągu całego zaplanownego na pięć dni protestu nie odbędzie się blisko połowa zaplanowanych na ten czas rejsów. Najgorsza sytuacja jest na trasach krajowych. Strajkiem dotkniętych zostanie ok. 70 tys. psażerów, choć jak zapewnia linia, dla 60 tys. udało się znaleźć alternatywne połączenia.
Akcja jest protestem przeciw planowanej przez władze Iberii restrukturyzacji. Zakłada ona zwolnienie z pracy ponad 3800 osób, czyli co piątego zatrudnionego. Iberia nie ma jednak wyboru - z powodu rosnącej konkurencji tanich przewoźników linia przynosi coraz większe straty. Bilans za pierwsze dziewięć miesięcy 2012 r. zakończył się deficytem w wysokości 262 mln euro. Strajk jednak jeszcze pogorszy sytuację. Analitycy szacują, że trzy serie pięciodniowych protestów - dwie następne odbędą się do końca marca - mogą kosztować Iberię nawet 100 mln euro.
@RY1@i02/2013/036/i02.2013.036.00000060e.803.jpg@RY2@
Reuters/Forum
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu