Amerykańskie raporty kredytowe do raportu
Amerykanie właśnie dowiedzieli się o swoich finansach kolejnej ciekawej rzeczy: w co piątym raporcie kredytowym są błędy. To oznacza, że duża część amerykańskich konsumentów w jakimś momencie albo nie mogła dostać kredytu, albo wprawdzie go dostała, ale zapłaciła za niego więcej, niż powinna. Do takich wniosków doszła po ośmiu latach badań Federalna Komisja Wolnego Handlu. Przez ten czas śledziła ona kredytowe losy około tysiąca osób.
"Komisja odkryła, że 26 proc. uczestników badania znalazło co najmniej jeden potencjalnie istotny błąd dotyczący np. opóźnienia albo braku płatności. Jeśli informację udało się poprawić, 13 proc. uczestników odnotowało poprawę swojej oceny kredytowej" - pisze "Washington Post". I dodaje, że dla 5 proc. osób zaniżenie oceny było na tyle znaczące, że musiały zapłacić więcej, np. za kredyt na zakup samochodu (ale też np. za ubezpieczenie).
Wnioski? Stowarzyszenie firm zbierających dane o konsumentach ucieszyło się, że wreszcie jest oficjalne potwierdzenie, że przytłaczająca większość danych na temat historii kredytowej Amerykanów jest właściwa.
Ale więcej było głosów z nieco innej perspektywy. "Jeśli 5 proc. konsumentów miało poważne błędy, przekłada się to na 5 mln dorosłych. Prędzej czy później sprawa będzie dotyczyła każdego" - powiedział cytowany przez "Post" Edmund Mierzwinski z U.S. Public Interest Research Group.
"Nie mieści się w głowie, że 40 mln Amerykanów ma błędy w swoich raportach, a 10 milionów ma błędy na tyle poważne, że powodują odmowę udzielenia kredytu, ubezpieczenia, a nawet pracy" - to z kolei wypowiedź Chi Chi Wu, prawnika z Narodowego Centrum Prawa Konsumenckiego, cytowana przez serwis internetowy NBC News.
Sprawa dotyczy nie tylko tych milionów, które z powodów błędów musiały wziąć droższy kredyt. Dla wziętych pod lupę państwowej komisji firm to biznes, którego przychody liczy się w miliardach, a zyski w setkach milionów dolarów (przy okazji - dwaj najwięksi gracze na początku lutego notowali najwyższe kursy akcji w historii). Dość powiedzieć, że największy w branży Experian ma blisko 3 mld dol. przychodów rocznie. To więcej, niż notuje na przykład jedna z największych światowych agencji ratingowych - Moody’s. Takie obroty biorą się nie tylko z przetwarzania informacji dotyczących Amerykanów - firma działa również na wielu innych rynkach. Jeśli na największym sobie nie radzi, to czy na innych jest lepiej?
Bez obawy - amerykańskich firm nie ma w biznesie raportów kredytowych w Polsce. Jest on ograniczony do jednej firmy - Biura Informacji Kredytowej należącego do banków. Nie ma ich też wśród biur informacji gospodarczej, które zbierają dane o zadłużeniu pozabankowym. Być może to wystarczy, żeby uniknąć problemu z błędami w informacjach o długach.
@RY1@i02/2013/032/i02.2013.032.00000070b.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz
zastępca kierownika działu branże i firmy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu