Jeden klik, jeden Blik, ale ostrożny płaci kartą
Użytkownicy mobilnych płatności są dyskryminowani przez banki
Pod koniec przyszłego miesiąca w aplikacjach sześciu banków - udziałowców Polskiego Standardu Płatności, pojawi się moduł płatności mobilnych Blik. Dzięki generowanym przez niego kodom użytkownicy aplikacji będą mogli płacić np. za pomocą smartfona za zakupy w sklepach oznaczonych logo Blik - podobnie jak dziś płacą kartami. Czy jednak ich prawa i obowiązki będą takie same jak osób korzystających z kart płatniczych?
Okazuje się, że nie. W dodatku wśród banków - przyszłych wydawców Blika - nie ma zgody co do tego, w jaki sposób traktować płatności mobilne. Na przykład mBank zadeklarował, że klienci korzystający z Blika będą mieli w większości takie same prawa jak użytkownicy kart. Z kolei w PKO BP powiedziano nam, że niekoniecznie, bo np. czas na złożenie reklamacji będzie wynosić 30 dni, gdy dla korzystających z kart wynosi on 13 miesięcy. Taka sytuacja może doprowadzić do zamieszania i dezinformacji klientów.
- Dlatego w ciągu najbliższych dni zamierzamy przedstawić wszystkim bankom zainteresowanym wydawnictwem Blika jednolity regulamin tej usługi - wyjaśnia Jacek Klukowski, rzecznik PSP. Podkreśla jednak, że PSP będzie tylko prowadzić system płatniczy, a relacje z konsumentami powinny kształtować same banki. - Dlatego nasze propozycje mogą, ale nie muszą być uwzględnione przez te instytucje - zaznacza Jacek Klukowski.
Dziś korzystający z kart płatniczych mają wiele przywilejów, które nadały im: ustawa o usługach płatniczych, rekomendacje Narodowego Banku Polskiego oraz regulaminy organizacji płatniczych, takich jak MasterCard i Visa.
Z tej pierwszej wynika, że w przypadku utraty karty i pojawienia się transakcji oszukańczych wykonanych za jej pomocą odpowiedzialność klienta jest ograniczona do równowartości 150 euro. Jeżeli więc dojdzie do kradzieży pieniędzy, nim użytkownik zdąży zastrzec plastik, i tak nie poniesie większej straty niż ten limit. W dodatku ustawa daje mu możliwość zareklamowania podejrzanych operacji w ciągu 13 miesięcy od pojawienia się ich na rachunku.
Pewne prawa użytkownikom kart nadają także regulacje organizacji płatniczych. Wydaje się, że najważniejsze z nich to tzw. chargeback. To procedura, która pozwala osobie dokonującej płatności na zwrot środków wydanych kartą w przypadku, gdy usługa, za którą zapłacono, nie została wykonana albo została wykonana nieprawidłowo. Z tego względu wielu klientów za pomocą karty reguluje płatności za bilety samolotowe czy zagraniczne wycieczki - zabezpieczając się np. na wypadek bankructwa biura podróży.
Jeszcze inaczej działają rekomendacje Rady ds. Systemu Płatniczego, działającej przy NBP. Zgodnie z jej wytycznymi odpowiedzialność klienta za transakcje oszukańcze dokonane zbliżeniowo przed zastrzeżeniem plastiku jest ograniczona do równowartości 50 euro. Jeżeli zaś bank - wydawca karty nie pozwala na zablokowanie funkcji płatności bezstykowych, klient nie powinien ponosić żadnego ryzyka w sytuacji, gdy karta zostanie zgubiona lub skradziona.
Zdaniem Michała Grabowskiego, radcy prawnego i znawcy ustawy o usługach płatniczych, pomimo tego że nie ma w niej zawartej definicji płatności mobilnych, powinny być one regulowane przepisami tejże ustawy. - Płatności mobilne, w tym Blik, są usługą płatniczą i w taki sposób należy je rozpatrywać - podkreśla Grabowski. Twierdzi on, że podobnie jak użytkownicy kart, tak i użytkownicy Blika w przypadku fraudów powinni mieć odpowiedzialność ograniczoną do równowartości 150 euro. A czas na złożenie reklamacji powinien wynosić 13 miesięcy. - Jednak to, czy klienci będą mieli prawo do chargebacku, czy nie, zależy już tylko i wyłącznie od banków. Procedura ta nie jest bowiem regulowana przez prawo - zaznacza radca. Z naszych informacji wynika, że Blik nie będzie oferował chargebacku. Usłudze tej niechętni są detaliści, którzy będą przyjmować płatności mobilne. Czy natomiast użytkowników Blika będą dotyczyć rekomendacje RSP? To zależy od tego, czy w przyszłości system będzie oferował możliwość inicjacji płatności bezstykowo.
Wśród udziałowców PSP znalazło się sześć banków: Alior, BZ WBK, ING Bank Śląski, mBank, Millennium i PKO BP. Razem mają ponad 60 proc. rynku rachunków osobistych i kart płatniczych w Polsce. Deklarację przystąpienia do systemu złożyło kilka kolejnych instytucji, m.in. Credit Agricole, Euro Bank czy Idea Bank. W ubiegłym miesiącu spółka dostała od NBP zezwolenie na prowadzenie systemu płatniczego Blik. Ma wystartować pod koniec stycznia przyszłego roku.
@RY1@i02/2014/238/i02.2014.238.000001400.802.jpg@RY2@
POPULARNOŚĆ BANKOWOŚCI MOBILNEJ STALE ROŚNIE
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu