Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Hiszpanie nie pomogą GPW

27 czerwca 2018

Debiut akcji Santandera nie wzmocni giełdy. Faktyczne znaczenie wejścia banku na warszawski parkiet jest bowiem czysto formalne

W środę na parkiecie GPW zadebiutują akcje jednego z największych europejskich banków - hiszpańskiego Santandera. W efekcie kapitalizacja spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych przekroczy bilion złotych, z czego ponad połowa będzie przypadała na firmy zagraniczne. Na pozór sukces. W rzeczywistości sprawa jest bardziej skomplikowana.

Jeszcze bez uwzględnienia hiszpańskiego banku (którego wartość rynkowa to ok. 90 mld euro) kapitalizacja zagranicznych firm notowanych na GPW wynosi 290 mld zł. Tyle że z nielicznymi wyjątkami są to spółki, dla których warszawska giełda nie jest najważniejszym rynkiem notowań - ich akcje pojawiły się u nas na zasadzie dual-listingu, zwykle bez sprzedawania polskim inwestorom np. walorów nowej emisji. W efekcie, jak wynika z danych Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, krajowi inwestorzy mają w portfelach śladowe ilości akcji tych zagranicznych przedsiębiorstw.

Na 28 takich firm tylko w dwóch przypadkach udział inwestorów (zarówno indywidualnych, jak i instytucji) mających w Polsce rachunki maklerskie w kapitalizacji przekraczał 2 proc., w sześciu kolejnych przypadkach na zakupy akcji na GPW przypadało więcej niż 0,5 proc. ogólnej liczby akcji. W sumie na kontach krajowych inwestorów były zagraniczne papiery o wartości... niespełna 500 mln zł. To niecałe 0,2 proc. rynkowej wartości tych zagranicznych firm.

- To zrozumiałe. Inwestorzy indywidualni kierują swoją uwagę przede wszystkim na spółki krajowe, których biznes jest im łatwiej obserwować. Z kolei instytucje nie mają żadnej motywacji do tego, by kupować akcje zagranicznych firm w Warszawie - mówi Roland Paszkiewicz z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao. - Na przykład nasze TFI mają zwykle umowy z zagranicznymi brokerami i korzystniejsze jest dla nich kupowanie akcji zagranicznych firm na ich macierzystych rynkach, które są bardziej płynne - dodaje.

Dlaczego akcje Santandera pojawią się na naszej giełdzie? To jedno ze zobowiązań wobec Komisji Nadzoru Finansowego w zamian za zgodę naszego nadzoru na połączenie Banku Zachodniego WBK i Kredyt Banku. Ten pierwszy Santander kupił w 2011 r., drugi rok później. Hiszpanie obiecali KNF, że akcjami Santandera będzie można handlować na GPW przed końcem 2014 r.

Nie będzie to pierwszy przypadek notowania w Warszawie akcji zagranicznego właściciela polskiej instytucji finansowej. Jesienią 2003 r. na GPW zadebiutowały walory Banku Austria Creditanstalt, ówczesnego właściciela Banku BPH. Kilka lat później BA-CA został przejęty przez włoską grupę UniCredit i w zamian to jej akcje pojawiły się na naszej giełdzie. Wiosną tego roku zadebiutował z kolei niemiecki Talanx, inwestor strategiczny firm ubezpieczeniowych: Warty i Europy. W najbliższych latach w obrocie na GPW znajdą się jeszcze walory austriackiego Raiffeisen Bank International. Z danych KDPW wynika, że na kontach polskich inwestorów jest 0,06 proc. wszystkich akcji Talanksu i 0,07 proc. walorów UniCredit.

- Międzynarodowe grupy finansowe, które deklarują, że traktują rynek polski jako strategiczny i równy ich rynkowi macierzystemu, powinny to udowodnić i zadebiutować na GPW. Przejrzystość sprzyja bezpieczeństwu, stabilności i dyscyplinie rynkowej. Pracę menedżerów giełdowej spółki na bieżąco mogą oceniać inwestorzy, analitycy, agencje ratingowe i media. Obecność akcji instytucji finansowych na giełdzie ma również istotne znaczenie dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego i budowy w Warszawie centrum finansowego o znaczeniu ponadregionalnym - tak podejście nadzoru wyjaśnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

@RY1@i02/2014/232/i02.2014.232.00000130a.802.jpg@RY2@

Jaka część akcji zagranicznych spółek z GPW jest w posiadaniu inwestorów mających rachunki maklerskie w Polsce (proc.)

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.