Dziennik Gazeta Prawana logo

Biznes z końskimi tradycjami

30 czerwca 2018

Prywatni właściciele Stadniny Koni Moszna przywracają jej dawny blask. Głównym źródłem dochodów spółki jest jednak bydło, a nie konie.

Jedna z najstarszych hodowli koni pełnej krwi angielskiej Stadnina Koni Moszna Sp. z o.o. w 2001 r. trafiła z rąk Agencji Nieruchomości Rolnych SP w ręce prywatnych właścicieli. - Zobaczyłam ogłoszenie w gazecie o sprzedaży 100 proc. udziałów stadniny i zdecydowałam się zaangażować w to przedsięwzięcie, zwłaszcza, że całe życie miałam kontakt z końmi, znałam tę stadninę z lat jej świetności - opowiada Magdalena Donimirska - Wodzicka, prezes spółki i jedna ze współwłaścicielek, obok dwóch polskich firm mleczarskich - Laktopolu, Polindusa.

W ciągu 13 lat od przejęcia spółki przez nowych właścicieli stadnina konsekwentnie zmieniała oblicze. - Postawiliśmy na produkcję roślinną i hodowlę krów mlecznych, konie są na dalszym miejscu, jeśli chodzi o przychody - mówi prezes spółki. W tej chwili dochody i zysk SK Moszna wypracowuje dzięki 1250 hektarom ziemi ornej i 300 ha pastwisk, z których pozyskuje własne pasze dla 600 krów. Spośród 150-180 sztuk koni pełnej krwi angielskiej i szlachetnej półkrwi ok. 30 wykorzystywanych jest komercyjnie, tj. wynajmowanych do jazdy turystom.

Coraz większe dochody przynosi firmie działalność hotelowo-rekreacyjna, dzięki 10 pokojom hotelowym. Atrakcją są właśnie konie, bliskość Opola i tras przelotowych Wschód-Zachód i Północ-Południe. Swoją wagę ma też sąsiedztwo zamku z 99 wieżami.

Magdalena Donimirska tłumaczy przeprofilowanie działalności stadniny sytuacją na rynku koni w Europie. - Drastycznie spadły ceny koni pełnej krwi angielskiej hodowanych głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Przy średniej cenie 3-4 tys. euro oferowanej przez te kraje Moszna nie była w stanie konkurować. Nie dało się więc żyć z hodowli i sprzedaży koni. Konieczna była dywersyfikacja działalności, którą przez ostatnie lata przeprowadzamy - opowiada.

- Inwestowaliśmy do tej pory przede wszystkim w wymianę rolniczego parku maszynowego, m.in. w nowe ciągniki oraz osprzęt. To pozwoliło nam poprawić wydajność produkcji rolnej - wyjaśnia prezes SK Moszna. Poza tym spółka kupowała ziemię rolną, której ceny w ostatnich latach wzrosły kilkukrotnie.

@RY1@i02/2014/228/i02.2014.228.13000030j.804.jpg@RY2@

Magdalena Donimirska-Wodzicka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.