Mniej pracy dla bankowców. W oddziałach, ale nie w centralach
W placówkach po raz pierwszy zatrudnionych jest mniej niż 100 tys. osób
Kilkanaście lat temu jeden z ruszających wówczas banków przekonywał, że w oddziałach powinna być kawa, która umili czekanie w kolejce i załatwianie spraw związanych z rachunkiem. Dziś inna instytucja finansowa w reklamach daje do zrozumienia, że do oddziału można wpaść tylko na szklaneczkę wody, a bankowi urzędnicy niech sobie czekają na chętnych, bo i tak wszystko można załatwić chociażby przez smartfon. Zmiana w sposobie postrzegania placówek bankowych ma konsekwencje głównie dla pracowników: jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, we wrześniu pierwszy raz liczba osób zatrudnionych w placówkach bankowych spadła poniżej 100 tys.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.