Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Duet, dzięki któremu reklama zyskała nową twarz. Dowcipną i absurdalną

28 czerwca 2018

Ich kreacje zna każdy Polak. Kot Przybora i Iwo Zaniewski od przeszło dwóch dekad nadają rytm branży reklamowej

Obaj twórcy, zanim zaczęli wspólnie pracować, zdobywali zagraniczne doświadczenia. Zaniewski po skończeniu ASP wyjechał do Hiszpanii, gdzie pracował m.in. dla Ogilvy & Mather, a Przybora przez blisko dekadę mieszkał w USA. Do Polski wrócił na początku lat 90., za namową Zaniewskiego, pracującego wtedy w agencji reklamowej Grey, gdzie też został zatrudniony. Stworzyli świetnie dopasowany, kreatywny tandem - to oni stali m.in. za kultowymi dziś kampaniami "No to Frugo" i "Mariola Okocim spojrzeniu".

Na założenie własnej firmy Przybora i Zaniewski zdecydowali się dopiero pod koniec lat 90. PZL stworzyli wspólnie z Jarosławem Ziębińskim, który wówczas zarządzał polskim oddziałem wielkiej międzynarodowej agencji Leo Burnett. PZL powstało jako partnerstwo między Zaniewskim, Przyborą a Leo Burnett i funkcjonowało jako niezależna agencja reklamowa full service. Początki okazały się dosyć trudne, bo przez świat przetaczał się właśnie kryzys gospodarczy. Przełomem dla firmy stał się przetarg z 2005 r., czyli wspomniana kampania dla Plusa. PZL niespecjalnie liczyło na sukces w tym przetargu. Podczas przedstawiania oferty nie mieli nawet gotowego storyboardu, czyli graficznej prezentacji scenariusza. Ku zdziwieniu agencji pomysł z wykorzystaniem oferującego absurdalne poczucie humoru kabaretu Mumio nie tylko przeszedł, ale jeszcze dodatkowo na postawionych przez PZL warunkach (np., że scenki mają być w dużej mierze improwizowane). Dzięki temu zobaczyliśmy tak niezwykłe kreacje jak choćby kultowe już "kopytko". Mariaż PZL i Polkomtela trwał 7 lat. W tym czasie agencja Przybory i Zaniewskiego stała się jednym z ważniejszych graczy na polskim rynku. Obok sektora komercyjnego (np. kampania dla piwa Żubr) zaczęła też obsługiwać organizacje pozarządowe i stworzyła np. głośno komentowaną kampanię Bartka Topy - Autyzm wprowadza zmysły w błąd.

Ostatni gospodarczy kryzys niestety odbił się również na PZL. Agencja straciła dwóch dużych klientów (Polkomtel i Grupa Żywiec), a w dodatku pojawił się konflikt z nowym współwłaścicielem PZL - siecią Publicis, która przejęła Leo Burnett. Niespodziewanie pod koniec maja tego roku ogłoszono, że legendarny kreatywny duet odchodzi z PZL. Zdaniem Przybory i Zaniewskiego Publicis nie zamierza wystarczająco rozwijać i inwestować w PZL.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.